Min. Przydacz: UE powinna głośno wypowiedzieć się ws. Białorusi, chcąc zachować swoją wiarygodność

Mamy głębokie przekonanie, że Unia Europejska, chcąc zachować swoją wiarygodność w tematyce praw podstawowych, powinna głośno się wypowiedzieć ws. sytuacji na Białorusi - powiedział we wtorek w Polsat News wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz.
YAUHEN YERCHAK Min. Przydacz: UE powinna głośno wypowiedzieć się ws. Białorusi, chcąc zachować swoją wiarygodność
YAUHEN YERCHAK
PAP/EPA
 

Od niedzieli w Mińsku i innych miastach Białorusi trwają protesty. Demonstracje protestacyjne i starcia z milicją wybuchły w Mińsku po ogłoszeniu wyników oficjalnego badania exit poll, według którego w niedzielnych wyborach prezydenckich zwyciężył obecny szef państwa Alaksandr Łukaszenka, uzyskując blisko 80 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska mniej niż 10 proc. głosów.
 

Jak potwierdziło białoruskie MSW, podczas protestów w Mińsku zginął mężczyzna, który - zdaniem MSW - usiłował odpalić ładunek wybuchowy. W poniedziałek w stolicy Białorusi doszło też do starć z milicją, na ulice wyszły też wojska wewnętrzne. Są ranni.
 

Zdaniem Przydacza, "obrazki z Białorusi budzą głębokie zaniepokojenie". Zaapelował do władz w Mińsku o zaprzestanie pacyfikacji protestów, ponieważ - jak podkreślił - ludzie mają prawo pokojowo protestować.
 

Wiceszef MSZ pytany o działania Unii Europejskiej ws. Białorusi, podkreślił, że "mamy głębokie przekonanie, że Unia Europejska, chcąc zachować swoją wiarygodność w tematyce praw podstawowych, powinna głośno się wypowiedzieć w tej sprawie".
 

"Premier Mateusz Morawiecki był w poniedziałek zaangażowany w tę tematykę. Rozmawiał ze swoimi kolegami z Europy Zachodniej, próbując przekonać, jak ważna jest spójna odpowiedź państw Unii Europejskiej. Dyskutujemy nad wspólną deklaracją 27 państw UE, i w perspektywie jest Rada Europejska ws. Białorusi" - przekazał Przydacz.
 

Podkreślił, że Polska "stara się odpowiadać na zagrożenia w duchu solidarności i jedności europejskiej". "I tego samego oczekujemy od naszych partnerów południowych" - dodał.
 

"Uważamy, że apele ze strony Polski i państw regionu, instytucji unijnych, Stanów Zjednoczonych, powinny przemawiać do rozsądku władz w Mińsku. Mamy nadzieję, że w perspektywie kilku godzin, kilku dni ta sytuacja na Białorusi będzie deeskalować" - ocenił Przydacz.
 

Wiceminister był pytany, czy Polska udzieliłaby pomocy Swiatłanie Cichanouskiej. Obecnie liderka białoruskiej opozycji przebywa na Litwie.
 

"Każda osoba, która zwróci się do Polski w duchu prześladowań politycznych, zostanie jej udzielona pomoc. Taka jest nasza tradycja. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że jakikolwiek więzień polityczny, występując o azyl w Polsce, pozostałby bez odpowiedzi" - oświadczył Przydacz.
 

Cichanouska podjęła w poniedziałek decyzję o opuszczeniu Białorusi. We wtorek na Twitterze minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkeviczius poinformował, że liderka białoruskiej opozycji jest bezpieczna na Litwie.

 

PAP/ipa/ itm/

 

Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy KE chodzi o to żeby Polska była praworządna?
Tygodnik

Opinie

Popkultura