100 lat temu wybuchło II powstanie śląskie

100 lat temu, w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r., wybuchło II powstanie śląskie – pierwszy ze zrywów śląskich, który osiągnął swoje cele. Miało na celu zademonstrowanie siły polskiej ludności i dążenie do zjednoczenia z Polską, było też reakcją na prowadzony przez Niemców terror.
/ wikipedia/public_domain/WojciechKorfanty
 

Powstania śląskie uważane są za jeden z najważniejszych czynów zbrojnych kształtujących potencjał terytorialny i gospodarczy odrodzonej Polski. Mimo że żadne z nich nie zakończyło się przesądzającym, zdecydowanym zwycięstwem ludności polskiej, to jednak jej postawa wpłynęła na decyzje państw alianckich dotyczące przyszłości Górnego Śląska. I Powstanie Śląskie było bezpośrednią i w dużej mierze spontaniczną reakcją na nasilający się terror niemiecki. Rozpoczęło się 17 sierpnia 1919 r. strajkiem generalnym; wybuchło spontanicznie, praktycznie bez przygotowania i po kilku dniach krwawych walk zostało stłumione przez oddziały niemieckiego Grenzschutzu.
 

Mimo walki w niemal całkowitym osamotnieniu słabo uzbrojone oddziały polskie przez niemal tydzień stawiały zacięty opór dużo lepiej uzbrojonym siłom niemieckim. Powstanie wpłynęło również na wzmocnienie alianckich organów wojskowych i samorządowych, które miały nadzorować obszar Górnego Śląska do czasu przesądzenia o jego losach. Pod koniec sierpnia 1919 r. do miast Górnego Śląska przybyła francuska misja wojskowa, a w październiku, zgodnie z umową zawartą w Berlinie, z Górnego Śląska wycofano siły armii niemieckiej. Umowa przewidywała również powrót do swoich domów powstańców, którzy w obawie przed represjami przekroczyli granicę z Polską. Co najważniejsze, wydarzenia I Powstania Śląskiego wzmocniły patriotyzm polskiej ludności. W listopadzie 1919 r. zorganizowano wybory komunalne. Polacy zdobyli ok. 60 proc. głosów i większość miejsc w radach miejskich. W niektórych okręgach na polskich kandydatów padło ponad 75 proc. głosów.
 

Politycznym tłem II powstania były przygotowania do plebiscytu, który miał przesądzić o przynależności państwowej Śląska. W lutym 1920 r. w Bytomiu powołano Polski Komisariat Plebiscytowy. Na jego czele, za zgodą rządu RP, stanął najważniejszy z polskich działaczy na rzecz polskości Górnego Śląska, Wojciech Korfanty. W skład Komisariatu weszli przedstawiciele partii chadeckich i Polskiej Partii Socjalistycznej. Utworzono też powiatowe komitety plebiscytowe. Głównym celem działań Komisariatu i współpracujących z nim organizacji było koordynowanie akcji agitacji na rzecz głosowania „za Polską”. Działania te cieszyły się również wsparciem polskich organizacji kulturalnych i społecznych.
 

Podobny komisariat plebiscytowy, powołany przez działaczy niemieckich, rozpoczął działalność w Katowicach. Do głosowania „za Niemcami” wzywano, posługując się argumentami o chaosie gospodarczym i politycznym panującym w Polsce. Celem było nie tylko prowadzenie działań propagandowych, lecz także przygotowanie się na przyjęcie górnośląskich Niemców przybyłych z innych regionów Rzeszy.
 

Kolejne miesiące były również starciem państw alianckich, które w różny sposób spoglądały na kwestię przyszłości Górnego Śląska. Polacy cieszyli się wsparciem wojsk Francji, która liczyła na maksymalne osłabienie Niemiec i ich przemysłu ciężkiego oraz wzmocnienie Polski, postrzeganej jako nowy francuski sojusznik na wschodzie kontynentu. Niemcy cieszyli się wsparciem sił Wielkiej Brytanii i Włoch – państw, które nie chciały nadmiernie wzmacniać Francji. Siły sojusznicze liczyły ok. 12 tys. żołnierzy. Aż 7,5 tys. z nich stanowili Francuzi.
 

Wiosną 1920 r. uwaga polskiej opinii publicznej skupiała się na wydarzeniach na wschodzie. Sukcesy w wojnie z bolszewikami przesłaniały walkę Polaków o polskość Górnego Śląska. Wykorzystywali to Niemcy, którzy coraz częściej dopuszczali się prowokacji i ataków na polskie instytucje i wiece. W kwietniu manifestacje Polaków przeciwko terrorowi Policji Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei – Sipo) zostały zaatakowane przez niemieckie bojówki ochraniane przez oddziały policji. Zaledwie kilka dni później podobny atak nastąpił podczas obchodów Święta Narodowego 3 maja. Pod koniec miesiąca zaatakowano Polski Komisariat Plebiscytowy. Polskie klęski w starciu z Armią Czerwoną w czerwcu i lipcu 1920 r. jeszcze bardziej rozpaliły nastroje niemieckich nacjonalistów. W swoich kalkulacjach politycznych przewidywali szybki upadek „państwa sezonowego”, który umożliwiałby kompromis z Rosją Sowiecką i powrót do granic z 1914 r. Skuteczne działania zapobiegające niemieckim atakom były paraliżowane przez pogłębiający się konflikt brytyjsko-francuski. Niemieckim atakom sprzyjali również urzędnicy niemieccy, którzy wciąż kontrolowali większość administracji na Górnym Śląsku. Swoją uprzywilejowaną pozycję wykorzystywali do zwalczania polskich strajków szkolnych oraz polskiego ruchu robotniczego w kopalniach i fabrykach.
 

W odpowiedzi na coraz gorętszą atmosferę na Górnym Śląsku polski Komisariat ogłosił strajk generalny w dniach 10–12 maja. W lipcu Komisariat zarządził tajne pogotowie bojowe Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Jej siły liczyły wówczas ok. 12 tys. żołnierzy. Na ich czele stał Alfons Zgrzebniok ps. „Rakoczy”.
 

17 sierpnia w niemieckiej prasie na Górnym Śląsku pojawiła się fałszywa informacja o wkroczeniu do Warszawy wojsk bolszewickich. W wielu miastach doszło do ataków na polskich działaczy, drukarnie polskich gazet i inne polskie instytucje. W Katowicach niemieckie bojówki zamordowały dr. Andrzeja Mielęckiego, który udzielał pomocy rannym Niemcom, którzy zostali postrzeleni przez francuskich żołnierzy broniących grabionych polskich sklepów. Rannego lekarza Niemcy wyciągnęli z ambulansu wiozącego go do szpitala. Skatowane ciało wrzucili do Rawy. W odpowiedzi Polacy spalili niemiecką kolonię w Hołdunowie. W wielu kopalniach wybuchły strajki.
 

W obliczu tych wydarzeń w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r. Wojciech Korfanty wydał rozkaz rozpoczęcia walki zbrojnej w części powiatów Górnego Śląska. Jednocześnie Komisariat Plebiscytowy ogłosił strajk generalny. Żołnierze POW rozpoczęli działania od zrywania łączności pomiędzy miastami kontrolowanymi przez Niemców. W kolejnych godzinach głównym celem stały się posterunki niemieckiej policji. Jej likwidacja i zastąpienie jej strażą obywatelską, a następnie nowo utworzoną policją plebiscytową stało się głównym założeniem walki powstańców.
 

Niewielkiego wsparcia oddziałom powstańczym udzieliły siły francuskie. Zdarzało się, że ich żołnierze strzelali do niemieckiej policji. Zupełnie odmienną postawę przyjęły siły brytyjskie. Ponadto brytyjski resort spraw zagranicznych po raz kolejny wyraził konieczność złagodzenia zapisów Traktatu Wersalskiego dotyczących Górnego Śląska. W odpowiedzi francuskie MSZ oświadczyło, że „Anglicy nie wykazują żadnej dbałości o interes polityczny, jakim jest plebiscyt z punktu widzenia zmniejszenia potęgi Niemiec”. Oskarżyli również Brytyjczyków o torpedowanie przygotowań do plebiscytu, m.in. przez zmniejszanie wsparcia dla Komisji Międzysojuszniczej. Konflikt sojuszników osiągnął swój szczyt, gdy stojący na czele brytyjskiej dyplomacji lord George Curzon oskarżył Polaków o sprowokowanie powstania i zażądał dymisji stojącego na czele sił sojuszniczych na Górnym Śląsku gen. Henri’ego Le Ronda. Brytyjski dyplomata stwierdził, że Le Rond nie zachowuje neutralnej postawy. Rzeczywiście francuski dowódca był przyjacielem Korfantego i w zgodzie z interesem narodowym swojego kraju jednoznacznie działał na rzecz osłabienia Niemiec.
 

Powstańcy sprawnie opanowali powiaty: katowicki i bytomski oraz większość tarnogórskiego, pszczyńskiego, rybnickiego, zabrzańskiego i lublinieckiego. Był to obszar znacznie większy niż opanowany podczas pierwszego zrywu. Skuteczność polskich działań i ich przygotowanie były nieporównywalnie lepsze niż podczas I Powstania Śląskiego. Impet działań był całkowitym zaskoczeniem dla policji i bojówek niemieckich. Morale Polaków wzmacniały także pierwsze informacje o powstrzymaniu sił sowieckich na wschód od Warszawy.
 

Polski Komisariat Plebiscytowy i POW ogłosiły warunki zakończenia walk. Były one stosunkowo ograniczone – domagano się rozwiązania niemieckiej policji i powołania nowych mieszanych sił porządkowych podlegających siłom alianckim. Umiarkowany ton żądań i zwycięstwa na froncie pozwalały zakończyć walki. Po długich tarciach pomiędzy sojusznikami 24 sierpnia 1920 r. Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa ogłosiła rozwiązanie niemieckiej policji i powołała Policję Górnego Śląska o polsko-niemieckim składzie. Powstańcy uzyskali też zapewnienie ukarania przywódców antypolskich ekscesów i usunięcie z obszaru objętego plebiscytem osób, które przybyły tu po 1 sierpnia 1919 r. Akcja zbrojna zakończyła się 25 sierpnia na rozkaz jej dowódców. W wyniku zrywu niemiecką policję plebiscytową zastąpiono mieszaną – polsko-niemiecką. Oficjalnie rozwiązano Polską Organizację Wojskową Górnego Śląska. Jej żołnierze działali dalej jako paramilitarna „Centrala Wychowania Fizycznego”. 28 sierpnia komisarze plebiscytowi obu stron wezwali ludność do zachowania spokoju.
 

Po zakończeniu powstania Komisja Międzysojusznicza przyspieszyła przygotowania do plebiscytu. Mimo gorących sporów brytyjsko-francuskich 20 marca 1921 r. na Górnym Śląsku odbyło się głosowanie. Uczestniczyło w nim 96,5 proc. osób z obszaru plebiscytowego. W głosowaniu mogły wziąć udział również osoby, które wyemigrowały ze Śląska. Przyjechało 182 tys. emigrantów z Niemiec, z Polski – 10 tys. Za przynależnością do Polski głosowało 40,3 proc. ludności.
 

W kolejnych tygodniach pogarszająca się sytuacja gospodarcza zwiększyła niezadowolenie mieszkańców Górnego Śląska. Wybuchły strajki, które 2 maja przekształciły się w strajk generalny na wieść o niekorzystnych dla Polski decyzjach Komisji. Tego samego dnia rozpoczęło się III Powstanie Śląskie. Najważniejsze walki toczyły się na Górze św. Anny. Powstańcy opanowali prawie cały obszar plebiscytowy. Walki trwały dwa miesiące. Zawarte porozumienie przewidywało rozgraniczenie stron wzdłuż tzw. linii generała Le Ronda, która nieprzypadkowo niemal pokrywała się z „Linią Korfantego”.
 

Powstanie wpłynęło na decyzję Rady Ambasadorów, która zdecydowała o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego, czyli ponad 11 tys. km2, zamieszkanego przez ponad 2 mln osób, do Polski przyłączono 29 proc. obszaru i 46 proc. ludności. Do Polski włączono Katowice, Świętochłowice, Królewską Hutę (obecny Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczynę. Podział był korzystny dla Polski gospodarczo – na przyłączonym terenie znajdowały się 53 z 67 istniejących kopalni, 22 z 37 wielkich pieców oraz 9 z 14 stalowni. W czerwcu 1922 r. przyznany Polsce obszar Górnego Śląska został przejęty przez polską armię i administrację cywilną.
 

https://dzieje.pl/

Michał Szukała

PAP/szuk / skp /

 

 

POLECANE
Larry, nie rób mi tego. Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street gorące
"Larry, nie rób mi tego". Nieoczekiwany finał wizyty na Downing Street

Wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Londynie miała swój nieoczekiwany, ale wyjątkowo medialny moment. Na czerwonym dywanie przed Downing Street pojawił się Larry – legendarny „Chief Mouser” brytyjskiej polityki. Prezydent pochwalił się nową znajomością w sieci, a internet natychmiast zareagował.

Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi z ostatniej chwili
Prezydent Nawrocki do Białorusinów: Polska was nie zostawi

Podczas spotkania z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską prezydent Karol Nawrocki złożył jednoznaczną deklarację wsparcia dla białoruskich dążeń niepodległościowych. Zapewnił, że Polska będzie towarzyszyć Białorusinom na ich trudnej drodze do wolności – niezależnie od kosztów i czasu.

Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej tylko u nas
Fatalny dla Putina początek roku. A będzie gorzej

Z jednej strony Władimir Putin może być zadowolony, bo otworzył nowy rok mając osiągnięte cele minimum w wojnie z Ukrainą. Rosyjska armia ciągle jest w natarciu i zajmuje kolejne miejscowości, do tego przez niemal rok udało się zwodzić Donalda Trumpa w sprawie rozmów pokojowych – bo Kremlowi zależy na kontynuowaniu wojny.

Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park? gorące
Sensacyjne znalezisko - jaja dinozaura sprzed 150 mln lat. Czeka nas Jurassic Park?

Na jednym z klifów w zachodniej Portugalii naukowcy natrafili na niezwykłe znalezisko sprzed milionów lat. Odkrycie w pobliżu popularnej plaży może rzucić nowe światło na zachowania dinozaurów i sposób, w jaki chroniły swoje potomstwo.

Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę Wiadomości
Putin uderza w Polskę. Rosja przejmuje polską firmę

Rosja przejęła kontrolę nad rosyjskimi oddziałami polsko-amerykańskiej spółki Canpack. Decyzja podpisana przez Władimira Putina wchodzi w życie tuż po świętach, a Kreml nie podał oficjalnego powodu. To kolejny przypadek nacjonalizacji zachodnich firm w odpowiedzi na sankcje po agresji na Ukrainę.

Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków pilne
Trump zapowiedział pomoc dla Irańczyków

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział we wtorek pomoc dla demonstrantów w Iranie, zagrzewając do dalszych antyrządowych protestów i „przejmowania instytucji”. Kilka państw europejskich wezwało irańskich ambasadorów, a Komisja Europejska zagroziła wprowadzeniem sankcji.

Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. Miała miejsce zewnętrzna ingerencja polityka
Skandal wokół wyborów w Polsce 2050. "Miała miejsce zewnętrzna ingerencja"

Wewnętrzne wybory w partii Polska 2050 Szymona Hołowni zostały przerwane po wykryciu poważnych nieprawidłowości w systemie głosowania. Ugrupowanie informuje o dużym prawdopodobieństwie zewnętrznej ingerencji i zapowiada działania prokuratorskie oraz zaangażowanie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE tylko u nas
Groźny pomysł unijnego komisarza da Niemcom militarną kontrolę nad całą UE

Unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius chce likwidacji armii państw członkowskich UE na rzecz 100-tysięcznej unijnej armii oraz likwidacji 27 polityk obronnych i budżetów obronnych na rzecz jednej federalnej polityki i budżetu obronnego.

Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności gorące
Wojna o wydawcę TVN wkracza na salę sądową. Warner Bros. Discovery z zarzutem braku transparentności

Koncern Paramount Skydance wkracza na salę sądową – firma pozywa Warner Bros. Discovery, domagając się ujawnienia szczegółów umowy z Netfliksem.

Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii gorące
Europejski komisarz obrony chce 100-tysięcznej unijnej armii

„UE może potrzebować armii liczącej 100 000 żołnierzy” - mówi komisarz obrony UE Andrius Kubilius, cytowany przez portal Politico.

REKLAMA

100 lat temu wybuchło II powstanie śląskie

100 lat temu, w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r., wybuchło II powstanie śląskie – pierwszy ze zrywów śląskich, który osiągnął swoje cele. Miało na celu zademonstrowanie siły polskiej ludności i dążenie do zjednoczenia z Polską, było też reakcją na prowadzony przez Niemców terror.
/ wikipedia/public_domain/WojciechKorfanty
 

Powstania śląskie uważane są za jeden z najważniejszych czynów zbrojnych kształtujących potencjał terytorialny i gospodarczy odrodzonej Polski. Mimo że żadne z nich nie zakończyło się przesądzającym, zdecydowanym zwycięstwem ludności polskiej, to jednak jej postawa wpłynęła na decyzje państw alianckich dotyczące przyszłości Górnego Śląska. I Powstanie Śląskie było bezpośrednią i w dużej mierze spontaniczną reakcją na nasilający się terror niemiecki. Rozpoczęło się 17 sierpnia 1919 r. strajkiem generalnym; wybuchło spontanicznie, praktycznie bez przygotowania i po kilku dniach krwawych walk zostało stłumione przez oddziały niemieckiego Grenzschutzu.
 

Mimo walki w niemal całkowitym osamotnieniu słabo uzbrojone oddziały polskie przez niemal tydzień stawiały zacięty opór dużo lepiej uzbrojonym siłom niemieckim. Powstanie wpłynęło również na wzmocnienie alianckich organów wojskowych i samorządowych, które miały nadzorować obszar Górnego Śląska do czasu przesądzenia o jego losach. Pod koniec sierpnia 1919 r. do miast Górnego Śląska przybyła francuska misja wojskowa, a w październiku, zgodnie z umową zawartą w Berlinie, z Górnego Śląska wycofano siły armii niemieckiej. Umowa przewidywała również powrót do swoich domów powstańców, którzy w obawie przed represjami przekroczyli granicę z Polską. Co najważniejsze, wydarzenia I Powstania Śląskiego wzmocniły patriotyzm polskiej ludności. W listopadzie 1919 r. zorganizowano wybory komunalne. Polacy zdobyli ok. 60 proc. głosów i większość miejsc w radach miejskich. W niektórych okręgach na polskich kandydatów padło ponad 75 proc. głosów.
 

Politycznym tłem II powstania były przygotowania do plebiscytu, który miał przesądzić o przynależności państwowej Śląska. W lutym 1920 r. w Bytomiu powołano Polski Komisariat Plebiscytowy. Na jego czele, za zgodą rządu RP, stanął najważniejszy z polskich działaczy na rzecz polskości Górnego Śląska, Wojciech Korfanty. W skład Komisariatu weszli przedstawiciele partii chadeckich i Polskiej Partii Socjalistycznej. Utworzono też powiatowe komitety plebiscytowe. Głównym celem działań Komisariatu i współpracujących z nim organizacji było koordynowanie akcji agitacji na rzecz głosowania „za Polską”. Działania te cieszyły się również wsparciem polskich organizacji kulturalnych i społecznych.
 

Podobny komisariat plebiscytowy, powołany przez działaczy niemieckich, rozpoczął działalność w Katowicach. Do głosowania „za Niemcami” wzywano, posługując się argumentami o chaosie gospodarczym i politycznym panującym w Polsce. Celem było nie tylko prowadzenie działań propagandowych, lecz także przygotowanie się na przyjęcie górnośląskich Niemców przybyłych z innych regionów Rzeszy.
 

Kolejne miesiące były również starciem państw alianckich, które w różny sposób spoglądały na kwestię przyszłości Górnego Śląska. Polacy cieszyli się wsparciem wojsk Francji, która liczyła na maksymalne osłabienie Niemiec i ich przemysłu ciężkiego oraz wzmocnienie Polski, postrzeganej jako nowy francuski sojusznik na wschodzie kontynentu. Niemcy cieszyli się wsparciem sił Wielkiej Brytanii i Włoch – państw, które nie chciały nadmiernie wzmacniać Francji. Siły sojusznicze liczyły ok. 12 tys. żołnierzy. Aż 7,5 tys. z nich stanowili Francuzi.
 

Wiosną 1920 r. uwaga polskiej opinii publicznej skupiała się na wydarzeniach na wschodzie. Sukcesy w wojnie z bolszewikami przesłaniały walkę Polaków o polskość Górnego Śląska. Wykorzystywali to Niemcy, którzy coraz częściej dopuszczali się prowokacji i ataków na polskie instytucje i wiece. W kwietniu manifestacje Polaków przeciwko terrorowi Policji Bezpieczeństwa (Sicherheitspolizei – Sipo) zostały zaatakowane przez niemieckie bojówki ochraniane przez oddziały policji. Zaledwie kilka dni później podobny atak nastąpił podczas obchodów Święta Narodowego 3 maja. Pod koniec miesiąca zaatakowano Polski Komisariat Plebiscytowy. Polskie klęski w starciu z Armią Czerwoną w czerwcu i lipcu 1920 r. jeszcze bardziej rozpaliły nastroje niemieckich nacjonalistów. W swoich kalkulacjach politycznych przewidywali szybki upadek „państwa sezonowego”, który umożliwiałby kompromis z Rosją Sowiecką i powrót do granic z 1914 r. Skuteczne działania zapobiegające niemieckim atakom były paraliżowane przez pogłębiający się konflikt brytyjsko-francuski. Niemieckim atakom sprzyjali również urzędnicy niemieccy, którzy wciąż kontrolowali większość administracji na Górnym Śląsku. Swoją uprzywilejowaną pozycję wykorzystywali do zwalczania polskich strajków szkolnych oraz polskiego ruchu robotniczego w kopalniach i fabrykach.
 

W odpowiedzi na coraz gorętszą atmosferę na Górnym Śląsku polski Komisariat ogłosił strajk generalny w dniach 10–12 maja. W lipcu Komisariat zarządził tajne pogotowie bojowe Polskiej Organizacji Wojskowej Górnego Śląska. Jej siły liczyły wówczas ok. 12 tys. żołnierzy. Na ich czele stał Alfons Zgrzebniok ps. „Rakoczy”.
 

17 sierpnia w niemieckiej prasie na Górnym Śląsku pojawiła się fałszywa informacja o wkroczeniu do Warszawy wojsk bolszewickich. W wielu miastach doszło do ataków na polskich działaczy, drukarnie polskich gazet i inne polskie instytucje. W Katowicach niemieckie bojówki zamordowały dr. Andrzeja Mielęckiego, który udzielał pomocy rannym Niemcom, którzy zostali postrzeleni przez francuskich żołnierzy broniących grabionych polskich sklepów. Rannego lekarza Niemcy wyciągnęli z ambulansu wiozącego go do szpitala. Skatowane ciało wrzucili do Rawy. W odpowiedzi Polacy spalili niemiecką kolonię w Hołdunowie. W wielu kopalniach wybuchły strajki.
 

W obliczu tych wydarzeń w nocy z 19 na 20 sierpnia 1920 r. Wojciech Korfanty wydał rozkaz rozpoczęcia walki zbrojnej w części powiatów Górnego Śląska. Jednocześnie Komisariat Plebiscytowy ogłosił strajk generalny. Żołnierze POW rozpoczęli działania od zrywania łączności pomiędzy miastami kontrolowanymi przez Niemców. W kolejnych godzinach głównym celem stały się posterunki niemieckiej policji. Jej likwidacja i zastąpienie jej strażą obywatelską, a następnie nowo utworzoną policją plebiscytową stało się głównym założeniem walki powstańców.
 

Niewielkiego wsparcia oddziałom powstańczym udzieliły siły francuskie. Zdarzało się, że ich żołnierze strzelali do niemieckiej policji. Zupełnie odmienną postawę przyjęły siły brytyjskie. Ponadto brytyjski resort spraw zagranicznych po raz kolejny wyraził konieczność złagodzenia zapisów Traktatu Wersalskiego dotyczących Górnego Śląska. W odpowiedzi francuskie MSZ oświadczyło, że „Anglicy nie wykazują żadnej dbałości o interes polityczny, jakim jest plebiscyt z punktu widzenia zmniejszenia potęgi Niemiec”. Oskarżyli również Brytyjczyków o torpedowanie przygotowań do plebiscytu, m.in. przez zmniejszanie wsparcia dla Komisji Międzysojuszniczej. Konflikt sojuszników osiągnął swój szczyt, gdy stojący na czele brytyjskiej dyplomacji lord George Curzon oskarżył Polaków o sprowokowanie powstania i zażądał dymisji stojącego na czele sił sojuszniczych na Górnym Śląsku gen. Henri’ego Le Ronda. Brytyjski dyplomata stwierdził, że Le Rond nie zachowuje neutralnej postawy. Rzeczywiście francuski dowódca był przyjacielem Korfantego i w zgodzie z interesem narodowym swojego kraju jednoznacznie działał na rzecz osłabienia Niemiec.
 

Powstańcy sprawnie opanowali powiaty: katowicki i bytomski oraz większość tarnogórskiego, pszczyńskiego, rybnickiego, zabrzańskiego i lublinieckiego. Był to obszar znacznie większy niż opanowany podczas pierwszego zrywu. Skuteczność polskich działań i ich przygotowanie były nieporównywalnie lepsze niż podczas I Powstania Śląskiego. Impet działań był całkowitym zaskoczeniem dla policji i bojówek niemieckich. Morale Polaków wzmacniały także pierwsze informacje o powstrzymaniu sił sowieckich na wschód od Warszawy.
 

Polski Komisariat Plebiscytowy i POW ogłosiły warunki zakończenia walk. Były one stosunkowo ograniczone – domagano się rozwiązania niemieckiej policji i powołania nowych mieszanych sił porządkowych podlegających siłom alianckim. Umiarkowany ton żądań i zwycięstwa na froncie pozwalały zakończyć walki. Po długich tarciach pomiędzy sojusznikami 24 sierpnia 1920 r. Międzysojusznicza Komisja Plebiscytowa ogłosiła rozwiązanie niemieckiej policji i powołała Policję Górnego Śląska o polsko-niemieckim składzie. Powstańcy uzyskali też zapewnienie ukarania przywódców antypolskich ekscesów i usunięcie z obszaru objętego plebiscytem osób, które przybyły tu po 1 sierpnia 1919 r. Akcja zbrojna zakończyła się 25 sierpnia na rozkaz jej dowódców. W wyniku zrywu niemiecką policję plebiscytową zastąpiono mieszaną – polsko-niemiecką. Oficjalnie rozwiązano Polską Organizację Wojskową Górnego Śląska. Jej żołnierze działali dalej jako paramilitarna „Centrala Wychowania Fizycznego”. 28 sierpnia komisarze plebiscytowi obu stron wezwali ludność do zachowania spokoju.
 

Po zakończeniu powstania Komisja Międzysojusznicza przyspieszyła przygotowania do plebiscytu. Mimo gorących sporów brytyjsko-francuskich 20 marca 1921 r. na Górnym Śląsku odbyło się głosowanie. Uczestniczyło w nim 96,5 proc. osób z obszaru plebiscytowego. W głosowaniu mogły wziąć udział również osoby, które wyemigrowały ze Śląska. Przyjechało 182 tys. emigrantów z Niemiec, z Polski – 10 tys. Za przynależnością do Polski głosowało 40,3 proc. ludności.
 

W kolejnych tygodniach pogarszająca się sytuacja gospodarcza zwiększyła niezadowolenie mieszkańców Górnego Śląska. Wybuchły strajki, które 2 maja przekształciły się w strajk generalny na wieść o niekorzystnych dla Polski decyzjach Komisji. Tego samego dnia rozpoczęło się III Powstanie Śląskie. Najważniejsze walki toczyły się na Górze św. Anny. Powstańcy opanowali prawie cały obszar plebiscytowy. Walki trwały dwa miesiące. Zawarte porozumienie przewidywało rozgraniczenie stron wzdłuż tzw. linii generała Le Ronda, która nieprzypadkowo niemal pokrywała się z „Linią Korfantego”.
 

Powstanie wpłynęło na decyzję Rady Ambasadorów, która zdecydowała o korzystniejszym dla Polski podziale Śląska. Z obszaru plebiscytowego, czyli ponad 11 tys. km2, zamieszkanego przez ponad 2 mln osób, do Polski przyłączono 29 proc. obszaru i 46 proc. ludności. Do Polski włączono Katowice, Świętochłowice, Królewską Hutę (obecny Chorzów), Rybnik, Lubliniec, Tarnowskie Góry i Pszczynę. Podział był korzystny dla Polski gospodarczo – na przyłączonym terenie znajdowały się 53 z 67 istniejących kopalni, 22 z 37 wielkich pieców oraz 9 z 14 stalowni. W czerwcu 1922 r. przyznany Polsce obszar Górnego Śląska został przejęty przez polską armię i administrację cywilną.
 

https://dzieje.pl/

Michał Szukała

PAP/szuk / skp /

 


 

Polecane