Szukaj
Konto

Z-ca red. nacz Wysokich Obcasów już się kaja: Bardzo przepraszam, nie mam nic na usprawiedliwienie

12.01.2021 16:47
przepraszamy
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
- albo przyjmujesz paczkę poglądów zawierającą niebinarność, „poczucie płci”, albo jesteś klasyfikowana jako przeciwniczka, „terfka”, „transfobka” (mimo że przecież ani ja, ani córka nie wykluczamy osób trans!) i nie ma możliwości rozmowy pomiędzy tymi dwoma grupami. To powoduje społeczny ostracyzm części młodych kobiet. Córka przeżywała długie rozterki, którymi się ze mną podzieliła po pewnym czasie – „,Mamo, co mam robić? Mam udawać osobę niebinarną? Przecież ja nie chcę! A nie chcę stracić moich przyjaciół!”. Moim zdaniem to koszmarny wybór między młotem a kowadłem, młoda kobieta myśli o tym, by się wyzbyć swojej identyfikacji jedynie po to, by zaimponować koleżankom! - napisała anonimowo matka w "liście do redakcji" Wyborcza.pl. List został opublikowany i... szybciutko usunięty po krytyce aktywistów LGBT. Teraz zastępca redaktora naczelnego Wysokich Obcasów, jednego z dodatków do Wyborczej, przeprasza.

Czytaj również: [Mamy cytaty] Wyborcza opublikowała tekst krytyczny wobec "niebinarności". Furia aktywistów. Tekst znika

- Usuwamy ten list. Bardzo przepraszam za tę publikację. Nie mam nic na nasze usprawiedliwienie. W czwartek fundacja Trans-Fuzja zrobi szkolenie dla naszej redakcji. Mam nadzieję, ze to pomoże zwiększyć naszą wrażliwość. Jeszcze raz bardzo przepraszam!

- pisze Aleksandra Sobczak na Facebooku

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.01.2021 16:47
Źródło: Wyborcza, Twitter, Facebook