REKLAMA

Policja u dziennikarza „Gazety Wyborczej”. Poseł PiS: „Byłem zszokowany”

Wczoraj byłem przesłuchany. Żadnej ochrony nie chcę, ale przyznam, że przez pierwszą godzinę byłem zszokowany – powiedział Onetowi poseł PiS Jerzy Materna, który w ostatnich dniach dostał pogróżki na swojego maila. Jak twierdzi policja, to właśnie w tej sprawie funkcjonariusze weszli dziś do mieszkania jednego z dziennikarzy „Gazety Wyborczej”.
 Policja u dziennikarza „Gazety Wyborczej”. Poseł PiS: „Byłem zszokowany”
/ fot. Adrian Grycuk / CC BY-SA 3.0 PL


Dziś o godz. 10 do mieszkania dziennikarza zielonogórskiej „Gazety Wyborczej” Piotra Bakselerowicza weszło czterech funkcjonariuszy, którzy zażądali wydania wszystkich laptopów oraz telefonów, które są w posiadaniu dziennikarza. 



Jak twierdzi stołeczna policja, z adresu IP jednego z laptopów wysyłane były groźby pod adresem polityka PiS Jerzego Materny.

CZYTAJ WIĘCEJ: Z laptopa dziennikarza GW były kierowane groźby pod adresem posłów?!

Poseł PiS w rozmowie z serwisem Onet powiedział, że jest zaskoczony całą sytuacją. Powiedział, że w ostatnim dniach otrzymał maila, w którym znalazła się zapowiedź mordu.

– Byłem zszokowany, pierwszy raz w życiu dostałem tak mocne groźby. Zgłosiłem to do pani marszałek, a ona zgłosiła to na policję. Wczoraj byłem przesłuchany. Żadnej ochrony nie chcę, ale przyznam, że przez pierwszą godzinę byłem zszokowany – powiedział. Materna przyznał, że nie spodziewał się, że to właśnie pracownik dziennika będzie podejrzewany o autorstwo maila. Jak podkreślił, nie chciał, aby o sprawie zrobiło się głośno.


Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Czy Polska powinna budować mur na granicy?
Tygodnik

Opinie

Popkultura