"Nie chciałbym straszyć rodaków". Wiceszef MSZ komentuje dyslokację kolejnych wojsk NATO w Polsce

To także jest sygnał polityczny, który na pewno zostanie przeanalizowany w Moskwie – ocenił działania administracji USA wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
Amerykańscy marines podczas ćwiczeń
Amerykańscy marines podczas ćwiczeń / English: Lance Corporal Antonio J. Vega, United States Marine Corps, Public domain, via Wikimedia Commons

Prezydent USA Joe Biden zatwierdził już decyzję o wysłaniu do Polski kolejnego kontyngentu amerykańskich żołnierzy. Zostaną oni rozmieszczeni na wschodniej flance NATO m.in. w Polsce i na Rumunii. Do Polski mają trafić żołnierze z 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Jednostka zasłynęła udziałem w walkach m.in. na Dominikanie, w Panamie, Wietnamie, Iraku oraz Afganistanie. Dywizja stacjonuje w Fort Bragg w Północnej Karolinie.

"Ten sygnał polityczny zostanie przeanalizowany w Moskwie"

3 lutego wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w Programie 1. Polskiego Radia odniósł się do tego ruchu Amerykanów. 

– Zabiegaliśmy o dyslokowanie jednostek w Polsce, w regionie, bo tylko taki język rozumie Moskwa – przyznał Marcin Przydacz. – Poza elementem polityki bezpieczeństwa, który rzeczywiście wzmacnia nasze bezpieczeństwo (…), to także jest sygnał polityczny, który na pewno zostanie przeanalizowany w Moskwie. To pokazuje, jakie jest podejście USA – mówił w wywiadzie.

W dalszej części rozmowy gość wywiadu oznajmił, że szef MSZ Zbigniew Rau uda się do Stanów Zjednoczonych celem przeprowadzenia rozmów dot. bezpieczeństwa. Jego partnerem w rozmowach ma być sekretarz stanu USA Antony Blinken. Minister podczas wizyty ma zabiegać o utrzymanie dotychczasowego kursu polityki USA.

Jesteśmy zainteresowani utrzymaniem stabilności i pokoju, a to może zagwarantować nie polityka ustępstw wobec Rosji, ale właśnie polityka twardych sygnałów, jaką realizujemy. Nie chciałbym straszyć rodaków, mówiąc, że sytuacja się zaostrza, choć trzeba mieć świadomość, że Rosjanie z każdym kolejnym dniem i tygodniem dyslokują większe siły na granicy ukraińskiej(...) Jako sojusz obronny, staramy się reagować mitygująco na stronę rosyjską i ta obecność ma być sygnałem dla Rosji, że świat zachodni będzie bronił swoich wartości – powiedział wiceszef polskiego MSZ.


 

POLECANE
Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń z ostatniej chwili
Polacy krytycznie oceniają Tuska. Sondaż nie pozostawia złudzeń

Najnowsze badanie pracowni IBRiS dla Onetu pokazuje wyraźny problem wizerunkowy premiera Donalda Tuska – w ocenie respondentów dominują odpowiedzi krytyczne.

IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka z ostatniej chwili
IMGW wydał nowy komunikat. Oto co nas czeka

Sobota przyniesie dużo słońca i nawet 19 st. C, ale na zachodzie pojawią się opady i możliwe burze. W niedzielę więcej chmur i deszczu – informuje w najnowszym komunikacie Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym z ostatniej chwili
Ambasada USA ostrzelana. Nad budynkiem unosi się dym

Agencja Reutera poinformowała w sobotę, że irański pocisk rakietowy trafił w ambasadę USA w stolicy Iraku, Bagdadzie. Nie wiadomo na razie, czy ktoś ucierpiał w wyniku ataku.

Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos z ostatniej chwili
Eksplozja w szkole w Amsterdamie. Władze zabrały głos

W Amsterdamie doszło do eksplozji przy żydowskiej szkole w dzielnicy Buitenveldert.

USA zbombardowały wyspę Chark. Strzał ostrzegawczy z ostatniej chwili
USA zbombardowały wyspę Chark. "Strzał ostrzegawczy"

Przez irańską wyspę Chark, zaatakowaną w piątek przez USA, przechodzi 80-90 proc. eksportu ropy Iranu. Prezydent USA Donald Trump zapewnił, że tamtejsze obiekty naftowe nie zostały zniszczone, lecz może zrewidować swoją decyzję, jeśli cieśnina Ormuz będzie dalej blokowana. Axios ocenił, że atak był „strzałem ostrzegawczym”.

Komunikat dla mieszkańców Warszawy z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Warszawy

Utrudnienia na linii M2 w Warszawie. Metro kursuje w dwóch pętlach, wyłączono stacje Szwedzka i Targówek Mieszkaniowy.

Państwa narodowe są podstawą wolności tylko u nas
Państwa narodowe są podstawą wolności

Państwo narodowe, wolność słowa i niezależność energetyczna – to trzy filary, które zdominowały dyskusję podczas konferencji Alliance of Sovereign Nations 2026 w Waszyngtonie. Wystąpienia amerykańskiej kongresmen Anny Pauliny Luny oraz rumuńskiego lidera prawicy George Simiona pokazały rosnące znaczenie debat o suwerenności państw w świecie Zachodu.

Uszkodzono kilkadziesiąt nagrobków. Policja szuka sprawców Wiadomości
Uszkodzono kilkadziesiąt nagrobków. Policja szuka sprawców

Policja wyjaśnia okoliczności dewastacji nagrobków, do której doszło w nocy z czwartku na piątek na cmentarzu parafialnym w Niestępowie w gminie Żukowo (woj. pomorskie). Lokalna społeczność apeluje o pomoc w odnalezieniu sprawców.

Tȟašúŋke Witkó: Friedrich Merz – europejski Judasz tylko u nas
Tȟašúŋke Witkó: Friedrich Merz – europejski Judasz

3 marca 2026 roku Friedrich Merz został przyjęty w Białym Domu przez Donalda Trumpa. Dziś mało kto o tym pamięta, ale pierwotnym celem wizyty kanclerza Niemiec w Waszyngtonie była jego debata z prezydentem USA o ogólnoświatowych cłach w wysokości 10 procent, nałożonych na podmioty eksportujące swoje produkty na rynek amerykański.

Prezydent: Decyzje dotyczące bezpieczeństwa są decyzjami Polski, a nie Brukseli Wiadomości
Prezydent: Decyzje dotyczące bezpieczeństwa są decyzjami Polski, a nie Brukseli

Decyzje dotyczące polskiej suwerenności, bezpieczeństwa czy sił zbrojnych są decyzjami zwierzchnika sił zbrojnych, a nie Brukseli - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z sympatykami w Chmielniku (woj. świętokrzyskie). Są granice centralizacji UE; wyznacza je polski ustrój - dodał.

REKLAMA

"Nie chciałbym straszyć rodaków". Wiceszef MSZ komentuje dyslokację kolejnych wojsk NATO w Polsce

To także jest sygnał polityczny, który na pewno zostanie przeanalizowany w Moskwie – ocenił działania administracji USA wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
Amerykańscy marines podczas ćwiczeń
Amerykańscy marines podczas ćwiczeń / English: Lance Corporal Antonio J. Vega, United States Marine Corps, Public domain, via Wikimedia Commons

Prezydent USA Joe Biden zatwierdził już decyzję o wysłaniu do Polski kolejnego kontyngentu amerykańskich żołnierzy. Zostaną oni rozmieszczeni na wschodniej flance NATO m.in. w Polsce i na Rumunii. Do Polski mają trafić żołnierze z 82 Dywizji Powietrznodesantowej. Jednostka zasłynęła udziałem w walkach m.in. na Dominikanie, w Panamie, Wietnamie, Iraku oraz Afganistanie. Dywizja stacjonuje w Fort Bragg w Północnej Karolinie.

"Ten sygnał polityczny zostanie przeanalizowany w Moskwie"

3 lutego wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz w Programie 1. Polskiego Radia odniósł się do tego ruchu Amerykanów. 

– Zabiegaliśmy o dyslokowanie jednostek w Polsce, w regionie, bo tylko taki język rozumie Moskwa – przyznał Marcin Przydacz. – Poza elementem polityki bezpieczeństwa, który rzeczywiście wzmacnia nasze bezpieczeństwo (…), to także jest sygnał polityczny, który na pewno zostanie przeanalizowany w Moskwie. To pokazuje, jakie jest podejście USA – mówił w wywiadzie.

W dalszej części rozmowy gość wywiadu oznajmił, że szef MSZ Zbigniew Rau uda się do Stanów Zjednoczonych celem przeprowadzenia rozmów dot. bezpieczeństwa. Jego partnerem w rozmowach ma być sekretarz stanu USA Antony Blinken. Minister podczas wizyty ma zabiegać o utrzymanie dotychczasowego kursu polityki USA.

Jesteśmy zainteresowani utrzymaniem stabilności i pokoju, a to może zagwarantować nie polityka ustępstw wobec Rosji, ale właśnie polityka twardych sygnałów, jaką realizujemy. Nie chciałbym straszyć rodaków, mówiąc, że sytuacja się zaostrza, choć trzeba mieć świadomość, że Rosjanie z każdym kolejnym dniem i tygodniem dyslokują większe siły na granicy ukraińskiej(...) Jako sojusz obronny, staramy się reagować mitygująco na stronę rosyjską i ta obecność ma być sygnałem dla Rosji, że świat zachodni będzie bronił swoich wartości – powiedział wiceszef polskiego MSZ.



 

Polecane