Szukaj
Konto

Tusk porównał Orbana do Putina. Został zrugany na konferencji w Starachowicach [WIDEO]

04.04.2022 12:33
Donald Tusk
Źródło: Donald Tusk / Flickr.com CC 2,0
Komentarzy: 0
Donald Tusk podczas konferencji w Starachowicach miał okazję wygłosić swoją opinię na temat wyniku wyborów na Węgrzech. Polityk PO nie krył swego oburzenia decydującym zwycięstwem partii premiera Orbana, jednocześnie nazywając go "małym Putinem" i twierdząc, że sukces Viktora Orbana świętować będzie na Kremlu sam Władimir Putin. Podczas konferencji usłyszał niepochlebne komentarze pod swoim adresem z ust jednego z obserwujących zdarzenie.

Dzisiaj było słychać korki od szampana w Budapeszcie, na Kremlu i na Nowogrodzkiej. To problem, że rządzi u nas ekipa, która nawet w takiej sytuacji, wspiera "małych Putinów" w Europie

- przekonywał Tusk.

W Polsce lepiej budować duży blok niż mały. PiS zjednoczył różne środowiska i zbiera z tego tytułu jakieś żniwo. Chciałbym, żeby demokraci w Polsce też dali jakiś odpór. Poparcie dla demokracji w Polsce jest wyższe niż dla PiS. Możemy to przegrać jeśli popełnimy głupie błędy, jeśli będziemy kłócili się z realnością, a jest nią ordynacja wyborcza.

- twierdził, odnosząc się do swojej koncepcji budowania wielkiego opozycyjnego bloku, podobnego do tego, który przegrał wybory na Węgrzech zeszłej niedzieli.

"Echo Dnia" wspomina, że jedna z osób, która pojawiła się na spotkaniu, podczas zdarzenia podeszła do Tuska i krzyknęła m.in. "co ty tu robisz, trupie?". Tusk się zmieszał, po czym mężczyznę odsunęli na bok działacze PO.

Mamy właśnie parę powodów, żeby w solidny sposób podejść do wyborów, by nie dać satysfakcji tego typu ludziom

- skomentował okrzyki Donald Tusk

Zobacz też: "Putin może być zadowolony z takiego wsparcia". Dziś w PE kolejna debata nt. Polski

Zobacz też: "Od tych walk będzie zależał wynik obecnego etapu, a może nawet całej wojny ukraińsko-rosyjskiej

Wyżej wymienioną sytuację możemy zobaczyć około 11 minuty i 20 sekundy nagrania

Komentarzy: 0
Data publikacji: 04.04.2022 12:33
Źródło: Facebook, Echo Dnia