SBU: Służby Rosjan wykorzystały ukraińskie dzieci do szpiegowania

Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Rosjanie wykorzystali aplikację do zdobywania informacji na temat strategicznych obiektów na Ukrainie. Z aplikacji korzystały głównie ukraińskie dzieci.
/ Fit. Pixabay

Jak podaje SBU, Rosjanie w sprytny sposób postanowili pozyskiwać informacje o ukraińskich obiektach, ze strategicznego punktu widzenia istotnych dla wyniku wojny.

Rosyjskie służby miały posłużyć się grą na smartfony, z której chętnie korzystały ukraińskie dzieci. Gra polegała na fotografowaniu okolicy i wskazywaniu na mapie obiektów, które były wykorzystywane przez ukraińskie wojsko i służby. Za pozyskane zdjęcia gracze otrzymywali „pudełka” z wirtualnymi nagrodami, które mogli wymienić na cyfrową walutę.

Za aplikacją ma stać firma powiązana z Rosjanami

Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy dostęp do danych z gry ma firma, która jest kontrolowana przez rosyjskie służby specjalne.

CZYTAJ TEŻ: Wojna. Inflacja. A tymczasem poziom bezrobocia w Polsce… spadł

CZYTAJ TEŻ: Dowódcy obrońców Azowstalu pozwolono na telefon do żony. Oto, co powiedział

Służba specjalna Ukrainy wpadła na trop podczas zatrzymania dwójki nastolatków, którzy wykonywali zdjęcia punktów kontrolnych. Zatrzymani byli mieszkańcami miasta Żółte Wody położonego w obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie Ukrainy. Aplikacja korzystała z danych telefonu na temat lokalizacji, by Rosjanie łatwiej mogli zlokalizować fotografowane obiekty.


 

POLECANE
„Z pieniędzy polskiego podatnika do dzisiaj płaci się za zbrodnie III Rzeszy oraz ZSRS” gorące
„Z pieniędzy polskiego podatnika do dzisiaj płaci się za zbrodnie III Rzeszy oraz ZSRS”

„Czy wiecie Państwo, że z pieniędzy polskiego podatnika do dzisiaj płaci się za zbrodnie III Rzeszy oraz Związku Sowieckiego, a Niemcy zaprzestali wsparcia 30 września 2006 r.? Czy wiecie Państwo, że Niemcy do dzisiaj płacą byłym SS-mannom za służbę „dla Hitlera” co miesiąc nawet 1275 euro?” - zapytał na platformie X mec. Bartosz Lewandowski.

Wiadomości
Premiera, która budzi dumę. Prof. Wojciech Polak: „Polski my naród” to apel o odpowiedzialność za Ojczyznę

Nowa książka prof. Wojciecha Polaka to poruszająca opowieść o polskiej tożsamości, patriotyzmie i odpowiedzialności za przyszłość Ojczyzny. „Polski my naród” to nie tylko lekcja historii, ale także mocny głos w obronie wolności, suwerenności i wartości chrześcijańskich we współczesnym świecie.

„Nielegalna Komisja ds. Pegazusa opublikowała stenogram z zamkniętego posiedzenia” z ostatniej chwili
„Nielegalna Komisja ds. Pegazusa opublikowała stenogram z zamkniętego posiedzenia”

„Nielegalna Komisja ds. Pegazusa opublikowała STENOGRAM z zamkniętego posiedzenia” - alarmuje były rzecznik ministra-koordynatora ds. służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Pełczyńska-Nałęcz: Mam poczwórny mandat do bycia wicepremierem z ostatniej chwili
Pełczyńska-Nałęcz: Mam poczwórny mandat do bycia wicepremierem

Szefowa Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pytana na konferencji prasowej o to, kto zostanie wicepremierem z ramienia jej partii, podkreśliła, że ma w tej kwestii poczwórny mandat. Dodała jednak, że decyzja w tej sprawie należy do głównego koalicjanta w rządzie, jednocześnie stwierdziła, że umów należy dotrzymywać.

Ogromna awaria w Trójmieście. Tysiące mieszkańców bez ogrzewania z ostatniej chwili
Ogromna awaria w Trójmieście. Tysiące mieszkańców bez ogrzewania

Aż siedem dzielnic Gdańska oraz Sopot zostały pozbawione ogrzewania oraz ciepłej wody – informuje Polsat News. Zdarzenie ma związek z awarią elektrociepłowni.

Awaria ciepłownicza w Chrzanowie. Dziesiątki tysięcy osób bez ogrzewania z ostatniej chwili
Awaria ciepłownicza w Chrzanowie. Dziesiątki tysięcy osób bez ogrzewania

Duża część mieszkańców Chrzanowa w Małopolsce zmaga się z poważną awarią sieci ciepłowniczej. W wielu domach i mieszkaniach nie ma ogrzewania ani ciepłej wody. Według zapowiedzi spółki Veolia Południe prace naprawcze mają potrwać do godzin wieczornych.

W domu 88-latki było zaledwie 6 stopni. Wstrząsająca relacja z ostatniej chwili
W domu 88-latki było zaledwie 6 stopni. Wstrząsająca relacja

W Sianowie dzielnicowy znalazł 88-letnią seniorkę w domu, w którym było jedynie 6 stopni Celsjusza. Kobieta była samotna i bez możliwości ogrzania mieszkania.

Wiadomości
Loteria promocyjna – jak zaplanować akcję, która napędza sprzedaż i ruch w sklepie?

Planując działania konsumenckie wspierające rozwój marki, warto najpierw dokładnie przeanalizować specyfikę rynku oraz dobrze poznać swoją grupę docelową. Na tej podstawie można dobrać aktywność, która najlepiej zaangażuje klientów i przyniesie wymierne efekty sprzedażowe

Eurostat alarmuje. Miliony Europejczyków nie są w stanie ogrzać mieszkań z ostatniej chwili
Eurostat alarmuje. Miliony Europejczyków nie są w stanie ogrzać mieszkań

Prawie co 10. mieszkaniec Unii Europejskiej (9,2 proc.) ma problem z ogrzaniem domu – podał Eurostat. Polska wraz z Finlandią i Słowenią znajduje się w czołówce państw, w których odsetek ten jest najniższy. Najwięcej osób ma problem z ogrzaniem domu w Bułgarii, Grecji, na Litwie i w Hiszpanii.

Dom działaczy Ruchu Obrony Granic zaatakowany koktajlem Mołotowa z ostatniej chwili
Dom działaczy Ruchu Obrony Granic zaatakowany koktajlem Mołotowa

W niedzielę nad ranem doszło do podpalenia domu Beaty i Roberta Fijałkowskich. Zdaniem małżeństwa atak może mieć podłoże polityczne.

REKLAMA

SBU: Służby Rosjan wykorzystały ukraińskie dzieci do szpiegowania

Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) Rosjanie wykorzystali aplikację do zdobywania informacji na temat strategicznych obiektów na Ukrainie. Z aplikacji korzystały głównie ukraińskie dzieci.
/ Fit. Pixabay

Jak podaje SBU, Rosjanie w sprytny sposób postanowili pozyskiwać informacje o ukraińskich obiektach, ze strategicznego punktu widzenia istotnych dla wyniku wojny.

Rosyjskie służby miały posłużyć się grą na smartfony, z której chętnie korzystały ukraińskie dzieci. Gra polegała na fotografowaniu okolicy i wskazywaniu na mapie obiektów, które były wykorzystywane przez ukraińskie wojsko i służby. Za pozyskane zdjęcia gracze otrzymywali „pudełka” z wirtualnymi nagrodami, które mogli wymienić na cyfrową walutę.

Za aplikacją ma stać firma powiązana z Rosjanami

Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy dostęp do danych z gry ma firma, która jest kontrolowana przez rosyjskie służby specjalne.

CZYTAJ TEŻ: Wojna. Inflacja. A tymczasem poziom bezrobocia w Polsce… spadł

CZYTAJ TEŻ: Dowódcy obrońców Azowstalu pozwolono na telefon do żony. Oto, co powiedział

Służba specjalna Ukrainy wpadła na trop podczas zatrzymania dwójki nastolatków, którzy wykonywali zdjęcia punktów kontrolnych. Zatrzymani byli mieszkańcami miasta Żółte Wody położonego w obwodzie dniepropietrowskim na wschodzie Ukrainy. Aplikacja korzystała z danych telefonu na temat lokalizacji, by Rosjanie łatwiej mogli zlokalizować fotografowane obiekty.



 

Polecane