Ostrowiec Świętokrzyski: Szpital powiadomił mężczyznę o śmierci jego żony. Gdy ten rozpoczął przygotowania do pogrzebu okazało się, że kobieta... żyje

Kobieta przebywała w szpitalu w Ostrowcu Świętokrzyskim, kiedy zakład poinformował jej męża o śmierci małżonki. Mężczyzna poczynił już pierwsze przygotowania do pogrzebu, a jego syn przybył na miejsce odebrać ciało matki. Na miejscu zorientował się, że kobieta jednak żyje.
 Ostrowiec Świętokrzyski: Szpital powiadomił mężczyznę o śmierci jego żony. Gdy ten rozpoczął przygotowania do pogrzebu okazało się, że kobieta... żyje
/ Flickr.com / Nick S / (CC BY 2.0)

Mąż pacjentki w piątek 17 czerwca odebrał telefon od obsługi placówki, która poinformowała o śmierci kobiety. Mężczyzna przekazał tragiczną wiadomość swoim dzieciom – informuje TVN24.

Przygotowania do pogrzebu ruszają

Rodzina zaczęła przygotowywać się do pogrzebu. Syn pacjentki, pan Zbigniew wraz z siostrą udali się do zakładu pogrzebowego, a następnie odwiedzili szpital w Ostrowcu celem odebrania aktu zgonu. Na miejscu dowiedzieli się jednak, że ich matka żyje. Od razu próbowali wyjaśnić sprawę.

– Chciałem rozmawiać z lekarzem, następnie dyrektorem szpitala lub zastępcą o tej tragicznej pomyłce. Niestety nikogo nie było pomimo godziny około 12.

– wspomina mężczyzna.

Opowiada, że po rozmowie z księgową poprosił o pomoc psychologa dla swojego ojca, który z racji zaawansowanego wieku (88 lat) mógł nie przeżyć otrzymania tragicznej wiadomości o śmierci żony. Usłyszał jednak, że psycholog nie pomoże, ponieważ "nie ma czym pojechać" do męża pacjentki.

– Jestem w szoku, w jaki sposób szpital w Ostrowcu jest zarządzany

– podsumowuje pan Zbigniew.

Dyrektor szpitala odpowiada

Według TVN24, dyrekcja szpitala przyznała się do przekazania błędnej informacji i przeprosiła rodzinę pacjentki. Według Tomasza Kopca, dyrektora placówki medycznej w Ostrowcu Świętokrzyskim, afera wynikła wskutek złamania przez pracowników obowiązujących procedur.

– Mamy jasno opisane rozwiązania w takiej sytuacji, pracownicy nie postępowali zgodnie z przyjętymi zasadami. W tej chwili poprosiliśmy personel o wyjaśnienia, natomiast już ze wstępnych ustaleń wynika, że nie przestrzegano procedury

– tłumaczy lekarz.

Rodzina pacjentki zapowiada, że zamierza domagać się odszkodowania za spowodowanie zagrożenia życia męża pacjentki.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe