Szukaj
Konto

Wyzywał policjantów od "pi*d". Teraz straszy sądem

28.06.2022 20:16
Wyzywał policjantów od "pi*d". Teraz straszy sądem
Źródło: screen video Twitter
Komentarzy: 0
Krzysztof Konikowski, wobec którego policja użyła gazu po spotkaniu z Jarosławem Kaczyńskim w Inowrocławiu, udzielił wywiadu portalowi Onet.pl. Mężczyzna zapowiada, że złoży skargę do sądu.

Przypomnijmy: Na polecenie komendanta wojewódzkiego policji w Bydgoszczy służby kontroli prowadzą postępowanie ws. działań funkcjonariuszy - m.in. użycia gazu - do których doszło w niedzielę w Inowrocławiu. Do sieci trafiły nagrania dyskusji policjanta z demonstrantem.

- Mówię, że masz się odsunąć. Stoisz za blisko - mówił policjant.
- (…) jesteś piz*a w świecie, spaliłeś ten mundur, kur*a - odparł demonstrujący.

Głos w sprawie zabrał m.in szef MSWiA Mariusz Kamiński.

"Znieważenie policjanta jest przestępstwem. Nie może być zgody na atakowanie funkcjonariuszy służb mundurowych. Stanowcza reakcja policjanta w Inowrocławiu była uzasadniona i zrozumiała" - napisał minister na Twitterze.

Czytaj więcej: Incydent w Inowrocławiu. Jest reakcja ministra Mariusza Kamińskiego

"Sprawą zajmą się moi prawnicy"

Tymczasem portal Onet.pl zapowiada, że będzie dalszy ciąg sprawy spryskania gazem demonstranta. Krzysztof Konikowski, bo o nim mowa, to 45-letni przedsiębiorca ze Żnina i osiedlowy radny, który sam nie ukrywa, że jest "przeciwnikiem PiS".

- Kiedy dostałem gazem, chyba w sporym stopniu uratowały mnie okulary i duży telefon. Mimo to od razu pojawiło się szczypanie, gryzienie, problemy z oddychaniem. Zresztą te skutki odczuły nawet osoby, które udzielały mi pomocy - powiedział w rozmowie Onetem Konikowski który żalił się, że z powodu działań policji nie mógł pójść do pracy i musiał wziąć zwolnienie lekarskie.

- Znajomi i ratownicy od razu udzielili mi pomocy na miejscu, kiedy siedziałem na trawie, a potem sami pojechaliśmy na komendę w celu uzyskania danych policjanta, który przekroczył wobec mnie uprawnienia. Otrzymaliśmy je, więc sprawą zajmą się dalej moi prawnicy. Teraz wciąż dochodzę do siebie i jestem na zwolnieniu lekarskim - dodał mężczyzna.

Poinformował, że na proteście przekazano mu, że zostanie przeciwko niemu skierowany wniosek do sądu z powodu niewykonywania poleceń policji. Pouczono go również, że może złożyć skargę do prokuratura na działania mundurowych.

- To policjanci zaczęli na nas napierać. Nie kłóciłbym się o nic, gdyby ten policjant udzielił mi informacji, jak się nazywa, odwróciłbym się na pięcie i odszedł. Była nas garstka i nie stanowiliśmy żadnego zagrożenia dla policji - podsumował Konikowski.

Kto na kogo napierał i jakie było zachowanie mężczyzny wobec policjanta można zobaczyć na poniższym nagraniu:

Czytaj więcej: "Będę tu stał. Jesteś piz*ą". Ostra reakcja policji wobec agresywnego demonstranta po spotkaniu z Kaczyńskim [WIDEO]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.06.2022 20:16
Źródło: Onet.pl