KE powinna sięgnąć po „wszelkie będące do dyspozycji środki”. Niemieccy europosłowie skarżą się na Polskę

„Odpowiedzialność za to spoczywa teraz na przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. I ma ona potężne narzędzie dla obrony wartości europejskich: pieniądze” – piszą dwaj politycy Zielonych Terry Reintke oraz Daniel Freund.
 KE powinna sięgnąć po „wszelkie będące do dyspozycji środki”. Niemieccy europosłowie skarżą się na Polskę
/ fot. Flickr / CC BY-SA 2.0 / Tilemahos Efthimiadis

„Nie ma w UE drugiego kraju, który od początku rosyjskiej wojny napastniczej okazywałby Ukrainie więcej solidarności niż Polska. I nie ma drugiego rządu w UE, który od początku rosyjskiej wojny gwałtowniej występowałby przeciwko fundamentalnym instytucjom państwa prawa niż polski rząd”

– twierdzą na łamach dziennika „Die Welt” dwaj niemieccy europosłowie z ramienia Zielonych Terry Reintke oraz Daniel Freund.

Europarlamentarzyści twierdzą, że Warszawa realizuje antydemokratyczny program poprzez „systematyczne instalowanie w ciągu minionych sześciu lat zmyślnego systemu, który jest diametralnie sprzeczny z zasadą praworządności, jedną z centralnych podstawowych zasad europejskiego porządku wartości”.

CZYTAJ TAKŻE: Wyłączenie gazu i atomu z procesu transformacji energetycznej w UE. Parlament Europejski podjął decyzję

KE powinna sięgnąć po „wszelkie będące do dyspozycji środki”

Reintke i Freund stawiają tezę, że w Polsce „nie ma już de facto niezawisłego sądownictwa”, a Komisja Europejska, która ma stać na straży traktatów UE, powinna sięgnąć po „wszelkie będące do dyspozycji środki, aby przywrócić praworządność i bronić demokracji w Polsce”.

„Odpowiedzialność za to spoczywa teraz na przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. I ma ona potężne narzędzie dla obrony wartości europejskich: pieniądze”

– twierdzą politycy z Niemiec.

Reprezentanci Zielonych ubolewają, że Komisja Europejska, która wstrzymywała 36 mld euro dla Polski w ramach Krajowego Planu Odbudowy, po kilku miesiącach sporu zaakceptowała zaproponowany przez Warszawę „zgniły kompromis, którego nie powinno być”.

„I tak miliardy mają popłynąć, chociaż Warszawa nie wypełniła najnowszych wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE. Co więcej: ustawa o reformie, podpisana właśnie przez prezydenta Andrzeja Dudę, wprawdzie likwiduje Izbę Dyscyplinarną dla nielubianych sędziów, ale tworzy ją znów pod nową nazwą. Nie jest to zasadnicza reforma, która gwarantuje niezawisłość sądownictwa” – czytamy.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe