Sprawa Tomasza Lisa. Była żona Hanna Lis wydała oświadczenie

Pod koniec czerwca portal Wirtualna Polska opublikował artykuł, w którym stwierdzono, że podwładni od lat alarmowali o przemocowych zachowaniach Tomasza Lisa.
"Rozmawialiśmy z kilkudziesięcioma osobami, które pracują, pracowały lub miały kontakt z Tomaszem Lisem w ostatnich latach jego kierowania «Newsweekiem». Wszystkie co do jednej potwierdzały różnego rodzaju zachowania Tomasza Lisa mogące mieć cechy mobbingu. Dotarliśmy też do maili, wiadomości oraz pism, z których jasno wynika, że podwładni Lisa zgłaszali negatywne zachowania naczelnego, a informacje o tym docierały do właściwych komórek firmy" - wskazuje wp.pl. Rozmówcy nie chcą podawać jednak swoich nazwisk ze względu na obawy przed zemstą byłego redaktora naczelnego "Newsweeka".
CZYTAJ WIĘCEJ: "Doprowadzanie pracowników do ataków paniki, poniżanie, wulgarne, seksistowskie odzywki". Wp.pl: "Ujawniamy zarzuty wobec Tomasza Lisa"
Hanna Lis zabiera głos
Szanowni dziennikarze: z moim byłym mężem rozstałam się (w zgodzie) wiele lat temu, a w tym roku doprowadzony został do finału rozwód z mojego powództwa. Zatem uprzejmie proszę Was o niekierowanie do mnie więcej pytań dotyczących mojego byłego męża. Spokojnego weekendu
- napisała Hanna Lis na instastory.
Kłopoty Tomasza Lisa. Prokuratura wraca do jego sprawy
Tomasz Lis zapowiedział wywiad z Karolem Nawrockim. I został pośmiewiskiem internetu
Nowy redaktor naczelny "Newsweeka"

"Europa popełnia samobójstwo". Zaskakujący tweet Tomasza Lisa

"Ratuj się kto może". Panika "salonów" po prognozowanym zwycięstwie Donalda Trumpa


