Krystyna Janda „musi się pilnować”: Dziś rano badano mnie alkomatem. Czekali na mnie

- Monodram się gra samemu, a ja jestem otoczona tłumem ludzi. I to wszystko jest dla ludzi, wielu ludzi. Na tym polega ten zawód. Od dawna nic nie udaję prywatnie, ale jestem osobą publiczną - powiedziała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą popularna polska aktorka.
"Czekali na mnie"
Aktorka podkreśliła, że wszyscy zdają sobie sprawę, jakie Krystyna Janda ma poglądy, bo po prostu je wyraża.
Uważam, że obecna władza szkodzi Polsce i nam wszystkim. Ale muszę pilnować nie tylko tego, co robię, ale też, jak się zachowuję. Dziś rano badano mnie alkomatem. Moim zdaniem czekali na mnie. Pewnie przed wyborami dobrze było by kilka osób złapać na czymś kompromitującym
- stwierdziła w rozmowie z "GW" Janda.
ZOBACZ TAKŻE: "Starczyło na jedną ratę". Krystyna Janda musiała sprzedać dom
Zgrzyt między Koalicjantami a Centrum. W tle marihuana

PiS zyskuje po ruchu z Czarnkiem, Konfederacja traci. Nowy sondaż
PiS chce nadzwyczajnego posiedzenia Sejmu ws. obniżenia VAT-u na żywność
Czarnek: PiS będzie popierać propozycje dążące do obniżki cen paliw

Nowy sondaż. KO ze spadkiem, PiS odrabia straty, 5 partii w Sejmie


