Szukaj
Konto

Minister z rządu Tuska mówi o naciskach na marszałka Hołownię ws. wyborów i zachowaniu KO

28.07.2025 12:29
Marszałek Sejmu, Szymon Hołownia
Źródło: PAP/Radek Pietruszka
Komentarzy: 0
Minister funduszy i polityki regionalnej, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, przyznała, że na marszałka Sejmu Szymona Hołownię wywierano naciski, by nie zwoływał Zgromadzenia Narodowego, co mogłoby opóźnić zaprzysiężenie prezydenta elekta, Karola Nawrockiego. Jej zdaniem była to próba rozhuśtania nastrojów społecznych i wzburzenia opinii publicznej wokół wyborów.
Co musisz wiedzieć
  • Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ujawniła, że Szymon Hołownia był publicznie naciskany, by nie zwoływać Zgromadzenia Narodowego przed zaprzysiężeniem prezydenta.
  • Minister oskarżyła Koalicję Obywatelską o nieodpowiedzialne sianie wątpliwości, co do legalności wyborów.
  • Podkreśliła, że mimo drobnych nieprawidłowości, wybory były ważne i demokratyczne, a wynik należy uszanować.

 

"Zgłaszały się osoby do Hołowni, sugerujące opóźnienie procedury"

Jak podkreśliła minister w rozmowie z TVN24, presja była jawna i obecna w przestrzeni medialnej, a do Hołowni zgłaszały się osoby sugerujące opóźnienie procedury. - Nie jestem od tego, żeby personalia podawać, ale takie głosy pojawiały się publicznie, w formie pytań i sugestii - stwierdziła minister.

- To znaczy publiczne zadawanie pytania, a właściwie nie wiadomo, kto wygrał, a właściwie może przeliczmy głosy, a wybory może zostały sfałszowane

- wyjaśniała.

"Maksymalnie nieodpowiedzialna" debata KO

Pełczyńska-Nałęcz skrytykowała również Koalicję Obywatelską, zarzucając jej "maksymalnie nieodpowiedzialne" poprowadzenie debaty publicznej, idącej w kierunku podważania wyniku wyborów poprzez publiczne insynuacje o fałszerstwach i nawoływania do przeliczania głosów. Jednocześnie zaznaczyła, że choć mogły wystąpić punktowe nieprawidłowości, nie doszło do sfałszowania wyborów. - Wygrał kandydat, na którego nie głosowałam, ale taki jest urok demokracji - podsumowała.

Marszałek Sejmu o "zamachu stanu"

StartFragment W zeszłym tyodniu marszałek Sejmu Szymon Hołownia w Polsat News powiedział, że wiele razy sugerowano mu, aby opóźnił zaprzysiężenie Karola Nawrockiego na prezydenta RP i dokonał w ten sposób "zamachu stanu". Potem dodał, że użył tego określenia nie w znaczeniu prawnym, lecz jako politycznej diagnozy.

Jego słowa ostro skrytykował Donald Tusk. - Ostatnio mamy przykłady, jak niepoważne zachowanie albo niepoważne słowa mogą zrodzić bardzo poważne konsekwencje - napisał między innymi.

Z kolei prezydent Andrzej Duda uznał za niezbędne natychmiastowe omówienie z marszałkiem Sejmu wszystkich kontrowersji.

EndFragment

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2025 12:29
Źródło: tysol.pl, X, dorzeczy.pl, dziennik.pl