loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Legalny przekręt. Ujawniamy poważne luki prawne dotyczące oświadczeń majątkowych urzędników
Opublikowano dnia 20.09.2017 13:00
Ujawniamy poważne luki prawne dotyczące oświadczeń majątkowych urzędników. Dochody osobiste można w nich sprytnie chować, a sam obowiązek złożenia dokumentu nie obejmuje wszystkich kluczowych samorządowców.

Fotolia
Przemysław Jarasz

Niedawno nagłośniony przez media przypadek sędziego Trybunału Konstytucyjnego Stanisława Biernata, który nie złożył na czas wymaganego prawem oświadczenia majątkowego, przypomniał opinii publicznej, jak istotną kwestią jest transparentność majątków szeroko rozumianych urzędników państwowych. Także równie głośne kłopoty prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza czy dawnego ministra w rządzie PO-PSL Sławomira Nowaka zaczęły się w głównej mierze od dokonanej przez media i społeczników skrupulatnej analizy informacji zawartych w tychże oświadczeniach o stanie posiadania i zarabiania. Tymczasem, jak ustaliliśmy, wśród niektórych urzędników i samorządowców wykluł się już w zasadzie sprytny fortel prawny pozwalający im chować przed okiem opinii publicznej kwotę dochodów własnych, jak i nawet źródła ich pochodzenia. Od szczegółu do ogółu Na ślad tych nieznanych dotąd szerzej prawnych anomalii natrafiliśmy wspólnie z redakcją lokalnego, niezależnego tygodnika „Głos Zabrza i Rudy Śląskiej”. Gazeta opisywała niedawno przypadek takiego chowania przed opinią publiczną dochodów przez Grzegorza Borala – jednego z naczelników Urzędu Miejskiego w Zabrzu, pomimo – jak się powszechnie wydawało – obowiązku szczegółowego wykazania ich w oświadczeniu majątkowym. Dzięki zastosowanemu fortelowi prawnemu kompletnie zatraciła się przejrzystość oświadczeń majątkowych tegoż urzędnika, w efekcie czego tzw. czynnik społeczny (mieszkańcy, społecznicy, dziennikarze) nie byli w stanie od kilku lat sprawdzić nie tylko, ile zarabiał w publicznej instytucji, ale też czy nie był opłacany z prywatnych źródeł stawiających go w dwuznacznej sytuacji (np. przez firmę, która wygrała konkurs lub przetarg na obsługę danego urzędu lub wydziału).



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z prof. Kamilem Zaradkiewiczem
Blogi
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Krakowski Europejczyk (pożegnanie dyrektora MCK)
To właśnie On wprowadzał podwawelski gród na europejskie salony.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.