loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Waldemar Bartosz: Opluwanie partii rządzącej i jej lidera, przypomina lata 50-te poprzedniego wieku
Opublikowano dnia 02.01.2017 12:04
Tegoroczne obchody rocznicy wprowadzenia stanu wojennego były bardzo pouczające. Nie chodzi tutaj tylko o upamiętnienie ofiar stanu wojennego: zamordowanych, uwięzionych, z pracy wyrzuconych, bo w tym przypadku jak co roku NSZZ "Solidarność" z wielką godnością przypomina tamte czasy. Kościół, wiązanki kwiatów, wystawy, znicze – to nieodłączne atrybuty solidarnościowych obchodów smutnej rocznicy.

T. Gutry - Tygodnik Solidarność

W roku bieżącym, istotnym ze względu na okrągłą, 35. rocznicę dramatycznych wydarzeń, tym razem opozycja antypisowska popisała się swą postawą. Postawą relatywizującą tragedię, próbując przekształcić ją w tak zwany „strajk” antyrządowy. Uważny obserwator z wydarzeń zorganizowanych pospołu przez KOD, PO, Nowoczesną i co tam jeszcze, wynosi wrażenie - déjà vu – już widziano, już to było. Opluwanie partii rządzącej i jej lidera, nazywając ludzi PiS-u jako dyktatorów, nienawistników (Schetyna), wprost – faszystów przypomina lata 50-te poprzedniego wieku. Nazywając natomiast siebie: demokratami, obrońcami demokracji, wprost – blokiem demokratycznym, dopełnia tylko ten obraz jak żywo przywołujący obrazy z okresu, aż przykro napisać – stalinowskiego.

Wówczas, w latach 50-tych XX wieku „blok demokratyczny”, czyli PPR a później PZPR wraz z przybudówkami sam siebie ochrzcił terminem „demokracji”. Przeciwnik, czyli prawdziwie demokratyczne i niepodległościowe środowiska: AK, PPS, SP, SN nazywany był podobnie jak dziś – byli to „faszyści”, „zaplute karły reakcji”, „wstecznicy”, „hamulcowi postępu”. Prawda, że aktorzy ówcześni i dzisiejsi są jakby do siebie podobni. Ba, nie tylko podobni, wielu z nich było aktorami wówczas jak i dziś. Byli ubecy i esbecy rozgoryczeni obniżeniem emerytur, oficerowie Ludowego Wojska Polskiego traktujący stan wojenny jako „wydarzenie kulturalne”, to przecież jeśli nie fizycznie, to mentalnie ludzie tamtego, stalinowskiego czasu.

W tym kontekście jak proroctwo brzmią słowa Jarosława Kaczyńskiego wypowiedziane kilka lat temu pod adresem środowisk dzisiejszej opozycji: „my jesteśmy tu gdzie wtedy, oni tam gdzie stało ZOMO”. Tym sposobem 13 grudnia 2016r. słowo stało się ciałem.

Byli ubecy i esbecy, dawni „demokraci” stanęli ramię w ramię z funkcjonariuszami byłej partii komunistycznej i z (co jest żenujące) niektórymi swoimi ofiarami – działaczami opozycji antykomunistycznej.

Ten obraz widoczny był w Warszawie, taki sam w Kielcach, Ostrowcu Świętokrzyskim i Starachowicach. Jakże mocno kontrastował z rozmodlonymi ludźmi „Solidarności” oddającymi hołd swoim kolegom przez komunistów represjonowanym.

Waldemar Bartosz

www.solidarnosc-swietokrzyska.pl

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Piotr Zarzycki: 17 września Sowieci użyli przeciwko Polsce więcej czołgów niż Niemcy
Blogi
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Ubezpieczyciele chcą wyłożyć 2 mld zł na porozumienia z posiadaczami polisolokat
Przyciśnięci przez UOKiK, ale i sejmową komisję finansów publicznych do muru ubezpieczyciele, zdecydowali się niedawno na podpisanie z tym urzędem porozumienia w sprawie obniżenia poziomu opłat likwidacyjnych związanych z tzw. polisolokatami.
avatar
Jacek
Jarecki

Oni walczą dla was
Rozszerza się kult żołnierzy antykomunistycznego podziemia. Dość pilnie, co zrozumiałe, wspierany przez obecną władzę. Zrozumiałe, ponieważ każda władza, która ma ambicje bycia czymś więcej, niż mniej lub bardziej sprawnym administratorem państwa, musi próbować zakotwiczyć w duszy narodu.
avatar
Graf
Zero

Graf Zero: Jaki jest "Król" Szczepana Twardocha?
Mroczna, brutalna powieść o żydowskiej mafii z lat 30.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.