Szukaj
Konto

Tusk "wściekł się" na blokowanie dróg przez Ostatnie Pokolenie. "Wezwałem dziś służby"

02.12.2024 14:48
Aktywiści Ostatniego Pokolenia w Warszawie
Źródło: fot. PAP/Marcin Obara
Komentarzy: 0
Premier Donald Tusk reaguje na działania grupy Ostatnie Pokolenie, które stoi za blokowaniem dróg w Warszawie.

Blokady dróg w Warszawie

W ostatnich dniach nasiliły się blokady dróg organizowane przez aktywistów klimatycznych z organizacji Ostatnie Pokolenie. Protestujący regularnie przyklejają się do warszawskich arterii, takich jak m.in. Wisłostrada, co wywołuje frustrację wśród stołecznych kierowców.

Aktywiści z Ostatniego Pokolenia stoją także za oblaniem farbą pomnika warszawskiej Syrenki, czy opóźnieniem startu pierwszej w sezonie gonitwy na Torze Służewiec. Warto zwrócić uwagę, że niemiecki odpowiednik Ostatniego Pokolenia został uznany w listopadzie ubiegłego roku przez Sąd Okręgowy w Monachium za zorganizowaną grupę przestępczą.

Tusk reaguje

Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych premier Donald Tusk.

Blokowanie dróg, niezależnie od politycznych intencji, stwarza zagrożenie dla państwa i wszystkich użytkowników dróg. Wezwałem dziś odpowiednie służby do zdecydowanego reagowania i przeciwdziałania takim akcjom

- stwierdził.

Ostatnie Pokolenie - radykalna ekoorganizacja

Ostatnie Pokolenie to radykalna organizacja ekologiczna, która w ostatnich latach przyciągnęła uwagę mediów i opinii publicznej swoimi kontrowersyjnymi działaniami. Grupa ta prowadzi działania oparte na aktach obywatelskiego nieposłuszeństwa, które często obejmują blokowanie ulic, wstrzymywanie ruchu drogowego czy uszkadzanie dzieł sztuki w celu zwrócenia uwagi na zmiany klimatyczne. Choć celem ich protestów jest mobilizacja społeczeństwa i rządów do walki z kryzysem klimatycznym, ich metody budzą wiele sprzeciwów, powodując frustrację i chaos wśród obywateli. Krytycy zarzucają im, że ich działania są kontrproduktywne i szkodzą wizerunkowi ruchu ekologicznego, a także zakłócają codzienne życie zwykłych ludzi, zamiast prowadzić do realnych zmian.

W ostatnim czasie głośno było ws. aktywistek Marianny J. i Julii P., które na bulwarze gen. Pattona miały uszkodzić zabytkową rzeźbę warszawskiej Syreny, niecki fontanny i cokołu kamiennego z piaskowca poprzez oblanie pomnika znaczną ilością pomarańczowej farby. Straty wyceniono na 360 tysięcy złotych. Kobietom grozi nawet 8 lat więzienia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.12.2024 14:48
Źródło: X