Szukaj
Konto

Tusk zaprosił na konferencję, na której nie można było zadawać pytań. To nic, Monika Rutke zapytała Mariusza Błaszczaka

30.11.2024 23:05
Donald Tusk
Źródło: (aldg) PAP/Tomasz Waszczuk
Komentarzy: 0
Donald Tusk zaprosił dziennikarzy na konferencję prasową w Dąbrówce w województwie warmińsko-mazurskim. Na konferencji pochwalił się nowymi umocnieniami na granicy z Obwodem Królewieckim. Dziwna to była konferencja, ponieważ, choć dziennikarze przyjechali z daleka, to niewolno im było zadawać pytań.

Donald Tusk zaprosił w sobotę dziennikarzy na wizytację pierwszego wybudowanego odcinka Tarczy Wschód. Konferencja miała miejsce w Dąbrówce, tuż przy granicy z Obwodem Królewieckim i odbyła się na tle linii betonowych tzw. "jeży", czyli umocnień przeciwczołgowych tuż za linią lasu.

"Kilometry instalacji"

- Chciałbym powtórzyć w obecności mediów, że naprawdę cała Polska jest dumna z naszego wojska

- mówił na spotkaniu z dziennikarzami Donald Tusk.

W spotkaniu uczestniczyli też minister infrastruktury Dariusz Klimczak, wiceminister obrony Cezary Tomczyk.

Szef rządu podkreślał, że Tarcza Wschód ma odstraszyć i zniechęcić potencjalnego wroga.

- To nie są wieżowce ale to są już kilometry tych instalacji. Części tego projektu nie są widoczne gołym okiem

- mówił w Dąbrówce, na granicy polsko-rosyjskiej premier Tusk.

Zaproszeni dziennikarze jechali na tę konferencję najczęściej z Warszawy. Jednak, choć mowa była o konferencji prasowej, po oświadczeniach premiera i ministrów, nie było możliwości zadawania pytań.

Komentarz Mariusza Błaszczaka

Poprosiliśmy o komentarz byłego szefa obrony Mariusza Błaszczaka, .który potwierdził, że wzmocnienie granicy wschodniej jest potrzebne

- (...) Ale takie wzmocnienie zostało przeprowadzone, kiedy rządziło Prawo i Sprawiedliwość w lutym 2023 roku. Wojska inżynieryjne zablokowały możliwość przejścia drogowe, przejścia z Polski na Białoruś i przejścia do Obwodu Królewieckiego. Postawiliśmy ogrodzenie na granicy z Białorusią, ale przede wszystkim to za rządu Prawa i Sprawiedliwości odtworzyliśmy jednostki wojskowe na wschód od Wisły, które zostały zlikwidowane za czasów pierwszych rządów Donalda Tuska.

Na wschodzie potrzebne są jednostki wojskowe z kolumnami Himarsów, z kolumnami BWP "Borsuk". Nie ma tego sprzętu, dlatego, ze Donald Tusk i ministerstwo obrony narodowej nie zamawia tego sprzętu. Potrzebujemy 500 wyrzutni Himars. Zgoda Stanów Zjednoczonych została wydana, nic w tej sprawie się nie dzieje. Nie mamy czasu do stracenia (...)

- mówi nam Mariusz Błaszczak

"To bez sensu"

Minister Błaszczak skrytykował również sposób zaprezentowanego przez Donalda Tuska zabezpieczenia granicy:

- (...) Zwrócił mi na to uwagę jeden z emerytowanych generałów, że to nie ma sensu. Ściana lasu stanowi naturalną ochronę granicy. Położenie zapór przeciwczołgowych w tym miejscu nie ma sensu. Zapory trzeba postawić w miejscu, w którym nieprzyjaciel mógłby się przedrzeć. Takie zapory zostały położone. W lutym 2023 roku na drogach łączących Polskę z Białorusią, i Polskę z Obwodem Królewieckim.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.11.2024 23:05
Źródło: tysol.pl