Szukaj
Konto

Po tym pytaniu polityk KO przestał się uśmiechać. "Wyborcy dowiedzą się w swoim czasie"

13.04.2025 14:24
Mariusz Witczak z KO nie potrafił odpowiedzieć na pytanie Krzysztofa Bosaka. "Wyborcy dowiedzą się w swoim czasie" - stwierdził
Źródło: zrzut z X/https://x.com/KONFEDERACJA
Komentarzy: 0
Proszę powiedzieć, która telewizja produkowała sygnał i kto za to zapłacił? - spytał Krzysztof Bosak Mariusza Witczaka podczas rozmowy w Polsat News. Pytanie ważne, bo jak zaznaczył lider Konfederacji i wicemarszałek Sejmu, ta informacja będzie potrzebna do oceny przez PKW prawa Koalicji Obywatelskiej do subwencji i finasowania kampanii wyborczej. Polityk KO ostatecznie stwierdził, że wyborcy dowiedzą się o tym...w odpowiednim czasie. 

Nie milkną echa piątkowej debaty prezydenckiej. Wciąż niejasna jest sytuacja, kto płacił za produkcję programu, m.in. sygnał telewizyjny przekazywany z TVP. Dyskusja, w której uczestniczyli m.in. Krzysztof Bosak i Mariusz Witczak miała miejsce w programie "Śniadanie Rymanowskiego".

W pewnym momencie wicemarszałek Sejmu postanowił zadać pytanie posłowi KO, któremu jak zaznaczył "uśmiech nie schodzi z twarzy", kto płacił za wspomniany sygnał telewizyjny podczas transmisji debaty prezydenckiej w Końskich.

Mariusz Witczak początkowo nie chciał odpowiedzieć wprost na proste pytanie lidera Konfederacji.

- Jesteśmy jedyną partią w ostatnim trzydziestoleciu, której Państwowa Komisja Wyborcza nie zabrała subwencji. Prawidłowo rozliczamy kampanie. A wy jesteście tym środowiskiem, któremu Państwowa Komisja Wyborcza zabrała subwencję...

- opowiadał Mariusz Witczak.

Krzysztof Bosak przerwał mu ten wywód, chcąc uzyskać konkretną odpowiedź na zadane pytanie.

- No dobrze, przechwałki na bok. Kto produkował sygnał i kto za to płacił. Niech pan nie gra na czas - dopytywał.

Polityk KO zastrzegał, że nie gra na czas, a w końcu udzielił odpowiedzi:

Wszystko zostanie rozliczone na czas zgodnie z kodeksem wyborczym.

Bosak nie dawał jednak za wygraną, zaznaczając, że wyborcy mają prawo poznać odpowiedź na zadane pytanie.

Wszystko zostanie rozliczone zgodnie z kodeksem wyborczym. Wyborcy dowiedzą się w swoim czasie, zgodnie z prawem - stwierdził w końcu polityk KO.

Co z decyzją Sądu Najwyższego i PKW?

Sprawa rozliczeń subwencji jest szczególnie ważna, ponieważ obecny rząd nie uznaje postanowienia Sądu Najwyższego, który przyjął sprawozdanie finansowe komitetu PiS z wyborów parlamentarnych 2023 r. Pod koniec zeszłego roku przyjęła je również PKW. Należne pieniądze pozostają cały czas pod kontrolą Ministerstwa Finansów.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.04.2025 14:24
Źródło: tysol.pl, X, Polsat News