Szukaj
Konto

Kropiwnicki skrytykował kandydatów z debaty Republiki. Riposty wolałby nie usłyszeć

15.04.2025 10:01
Robert Kropiwnicki
Źródło: MAP/www.gov.pl
Komentarzy: 0
Robert Kropiwnicki postanowił na swój sposób wyjaśnić nieobecność Rafała Trzaskowskiego podczas poniedziałkowej debaty w Telewizji Republika. Uznał, że kandydat KO nie będzie zabiegał, o głosy tam, gdzie ich nie znajdzie. Przy okazji obraził wszystkich uczestników debaty, nazywając ich obecność w konserwatywnych mediach "smutnym widokiem", a gospodarzy wydarzenia określił jako "pomniki hejtu w przestrzeni publicznej". Na platformie X szybko przypomniano mu jego powiązania z prawdziwymi hejterami.  

W poniedziałek odbyła się studyjna debata prezydencka w Telewizji Republika. Wśród uczestników znaleźli się: Karol Nawrocki (popierany przez Prawo i Sprawiedliwość), Sławomir Mentzen (Konfederacja Wolność i Niepodległość), Szymon Hołownia (Polska 2050 - Trzecia Droga), Adrian Zandberg (partia Razem), Grzegorz Braun (Konfederacja Korony Polskiej), Marek Jakubiak (Wolni Republikanie), Joanna Senyszyn (wcześniej m..in. SLD i PPS), Artur Bartoszewicz (ekonomista ze Szkoły Głównej Handlowej) oraz dziennikarz Krzysztof Stanowski (Kanał Zero).

Zaproszenie otrzymali również Rafał Trzaskowski (Koalicja Obywatelska) i Magdalena Biejat (Nowa Lewica), jednak żadne z nich nie pojawiło się w studiu.

"Smutny widok" Kropiwnickiego

Robert Kropiwnicki, wiceminister w Ministerstwie Aktywów Państwowych postanowił odnieść do poniedziałkowej debaty. Oczywiście nie nawiązał do żadnej merytorycznej wypowiedzi kandydatów, ale w swoim wpisie na platformie X skupił się na samej obecności zaproszonych gości w w studiu Republiki.

Smutny widok. Kandydaci na najważniejszy urząd w państwie dają poklask stacji, która jest pomnikiem hejtu w przestrzeni publicznej. Niektórzy rozpaczliwie poszukują elektoratu, tam gdzie go nie znajdą.

- napisał.

"Kropiwnicki - wyższa forma trollingu"

Polityk PO nie musiał długo czekać na odpowiedź. Dziennikarka Kamila Baranowska stwierdziła, że:

"Robert Kropiwnicki, zarzucającego Republice, że jest 'pomnikiem hejtu w przestrzeni publicznej', to jakaś wyższa forma trollingu".

Z kolei red. Marcin Dobski przypomniał, że wiceszef MAP "wsadził na stołek wiceprezesa Totalizatora Sportowego kumpla, który jest powiązany z Sokiem z Buraka".

Sok z Buraka i znajomości wiceministra

Sprawę przeszłości, znajomości i powiązań Kropiwnickiego opisywała Wirtualna Polska w marcu tego roku. Powodem była m.in. kariera Szymona Gawryszczaka, zaufanego człowieka Kropiwnickiego jeszcze z czasów Unii Wolności, a ostatnio wiceprezesa państwowego Totalizatora Sportowego. Swoje stanowisko objął on w marcu zeszłego roku wraz z resztą "desantu" ludzi nowej władzy.

O bliskiej znajomości Kropiwnickiego i Gawryszczaka zrobiło się głośno, gdy wyszło na jaw, że ten drugi jest udziałowcem i jeszcze niedawno kontrolował spółkę powiązaną z "Sokiem z Buraka", siejącego chyba najbardziej skondensowaną nienawiść do prawicowych polityków i podnoszący pod niebiosa polityków z PO.

Na stronie pojawiały się zwykłe kłamstwa, m.in. o rzekomym rozwodzie Andrzeja Dudy i jego intymnych związkach ze studentkami czy aborcji żony Tomasza Terlikowskiego. Z kolei Rafał Trzaskowski mógł o sobie przeczytać, że "będzie najlepszy Prezydentem w historii Polski", podobnie Donald Tusk mógł sobie poprawić humor, czytając, że jest "najlepszym premierem" i ma "najlepszy rząd w historii Polski".

Na profilu są m.in. posty z kont użytkownika "Pablo Morales", które - jak ujawniła wp.pl - "prowadzi człowiek przygotowujący za pieniądze opinie dla Platformy Obywatelskiej".

"Wstydu nie masz"

Jeden z autorów na platformie X skwitował wpis Kropiwnickiego:

Ty człowieku wstydu nie masz. Żadnego. Brak słów na te bezczelność.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.04.2025 10:01
Źródło: tysol.pl, X wp.pl