Szukaj
Konto

Sklepy wpadają w gigantyczne długi. Polacy rezygnują ze świątecznych zakupów

15.04.2025 21:10
pusty portfel
Źródło: pixabay
Komentarzy: 0
"Dla wielu rodzin przygotowanie świąt wiąże się z koniecznością rezygnacji z części tradycyjnych produktów" - alarmują eksperci. Odbija się to w coraz bardziej dramatyczny sposób na handlu. Problemy mają sklepy z artykułami spożywczymi. Mięsne, warzywniaki, piekarnie i cukiernie toną w długach.

Zadłużenie firm z sektora handlu detalicznego w ciągu roku wzrosło o 182 mln zł, przekraczając 3,3 mld zł - wynika z danych BIG InfoMonitor.

Autorzy raportu przytaczanego przez portal Money.pl informują, że średni dług przypadający na jedną firmę wynosi już 92,5 tys. zł.

Sklepy wpadają w gigantyczne długi. Polacy rezygnują ze świątecznych zakupów

Choć udział niesolidnych dłużników w całym sektorze nie zwiększył się znacząco, wyraźnie rośnie średnia wartość zaległości, co wskazuje na pogłębiający się problem oraz rosnące ryzyko zachwiania płynności finansowej - ocenili eksperci.

Zgodnie z danymi największe trudności odnotowują wyspecjalizowane sklepy spożywcze, w tym mięsne i warzywniaki. Zadłużenie sprzedawców mięsa wzrosło o ok. 5 mln zł, czyli 11,7 proc. w ujęciu rocznym. Pod koniec lutego osiągnęło 48 mln zł. W przypadku sprzedawców owoców i warzyw zadłużenie urosło o 2,6 mln zł (7,9 proc. rdr.) i osiągnęło poziom 36 mln zł.

- Nie najlepiej też wygląda sytuacja piekarni i cukierni

- zwrócili uwagę autorzy badania. Podali, że długi tych przedsiębiorstw zwiększyły się o 1,6 mln zł, czyli o 8 proc. rdr.), a w lutym przekroczyły 21 mln zł.

Małe, rodzinne sklepy w ciężkiej sytuacji

Cytowany w raporcie główny analityk BIG InfoMonitor dr hab. Waldemar Rogowski zauważył, że zazwyczaj zadłużone sklepy to małe, lokalne punkty handlowe prowadzone w formie jednoosobowych działalności gospodarczych lub rodzinnych przedsiębiorstw. Do ich głównych obciążeń - jak tłumaczył - należą czynsze, opłaty za energię, zatowarowanie oraz codzienna logistyka.

Ekspert zwrócił uwagę, że firmy te działają pod presją krótkich terminów przydatności do spożycia oraz braku skali, przez co ich marże są bardzo wrażliwe na wahania cen. Jednocześnie - jak dodał - konkurują z dyskontami i hipermarketami, co ogranicza ich konkurencyjność cenową.

Klienci rezygnują z zakupów

Autorzy raportu przytoczyli dane Głównego Urzędu Statystycznego, według których inflacja nieco się ustabilizowała, a w marcu br. wyniosła 4,9 proc.

"Dla wielu rodzin przygotowanie świątecznego stołu ciągle wiąże się z koniecznością rezygnacji z części tradycyjnych produktów"

- podkreślili.

Zauważyli, że ceny najważniejszych produktów na świąteczny stół są wyższe niż przed rokiem, np. cena masła w ub.r. wynosiła 6,40 zł, a teraz jego cena waha się na poziomie 8-9 zł za kostkę.

"Nieustannie rosnące ceny sprawiły, że Polacy kładą coraz większy nacisk na rozsądne gospodarowanie finansami domowymi"

- stwierdzili autorzy.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 15.04.2025 21:10
Źródło: money.pl