1000 lat temu Bolesław Chrobry został pierwszym królem Polski 

Tysiąc lat temu, 18 kwietnia 1025 roku, była Wielkanoc. Głównie na tej podstawie oparte jest twierdzenie, że tego właśnie dnia Bolesław Chrobry koronował się na króla. Bez względu na to, czy ta data jest prawdziwa, sama koronacja jest jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski.
Bolesław Chrobry, obraz Jana Matejki 1000 lat temu Bolesław Chrobry został pierwszym królem Polski 
Bolesław Chrobry, obraz Jana Matejki / Wikipedia - domena publiczna

Kłopot historyków

Historycy mają kłopot nie tylko z ustaleniem dokładnej daty koronacji, ale nie wiedzą też, kiedy się urodził pierwszy król Polski. Najwięcej przemawia za tym, że stało się to w 966 lub 967 roku, czyli wtedy, gdy jego ojciec - ożeniony z czeską księżniczką Dobrawą książę Mieszko I - przyjął już chrzest.

We wczesnym dzieciństwie, od 973 roku, został oderwany od rodziców. Wysłano go do Niemiec na dwór cesarski w roli zakładnika-gwaranta pokoju zawartego między Mieszkiem a niemieckim margrabią Hodonem. Tego typu praktyka była dość częsta w średniowiecznej Europie. Jako następca tronu Bolesław z pewnością cieszył się podczas pobytu w Niemczech znaczną swobodą ruchów i miał okazję do nauczenia się różnych rzeczy, które mu się przydały po powrocie do kraju.

W pewnym momencie jego szanse na sukcesję po Mieszku jednak mocno zmalały. W 977 r. zmarła bowiem Dobrawa, a Mieszko wkrótce doczekał się potomstwa z nową małżonką, Odą, której zależało na tym, by władzę odziedziczyły jej dzieci.

Nie ma stuprocentowej pewności, gdzie po wyjeździe z Niemiec przebywał Bolesław. Jedna z teorii mówi, że zamieszkał w Pradze u swego dziadka, Bolesława I. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że Mieszko osadził go w niedawno zdobytym Krakowie. Zdaniem historyków potwierdzeniem tej drugiej wersji jest to dokument z 990 r. „Dagome iudex”, w którym Mieszko, Oda i ich synowie zawierzali swoje państwo papiestwu. Imię Bolesława w tym dokumencie nie padło, a w opisanych granicach państwa nie wspomniano o Krakowie. Na tej podstawie historycy wnioskują, że Bolesław w momencie wydania tego dokumentu nie był szykowany przez Mieszka I na kolejnego władcę. Przydzielono mu jednak we władanie odrębną dzielnicę.

Nawet jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, to zaledwie dwa lata później, w 992 roku, wszystko ułożyło się inaczej. Bolesław nie zadowolił się tylko Krakowem i natychmiast po śmierci Mieszka udał się do Wielkopolski, wygnał z państwa Odę i jej dzieci, po czym samodzielnie objął władzę nad cały terytorium.

Pierwsze lata panowania

W pierwszych latach panowania podtrzymywał dobre stosunki z Niemcami. Brał udział – osobiście lub dostarczając oddziały – w walkach cesarskich z pogańskimi plemionami słowiańskimi nad dolną Odrą. Często robił to w sojuszu z Czechami, choć już wkrótce stosunki Polski z tym południowym sąsiadem ostatnie się pogorszyły. Do zatargów przyczynił się w pewnym stopniu Bolesław, gdy udzielił schronienia wydalonemu z Czech rodowi Sławnikowiców, z którego wywodził się biskup Wojciech - późniejszy pierwszy misjonarz Prus i męczennik.

Z pomocą Bolesława i w asyście przydzielonej mu przez księcia zbrojnej ochrony Wojciech w 997 r. dotarł do Elbląga, a stamtąd na tereny zajmowane przez Prusów. Męczeńską śmierć misjonarza Bolesławowi udało się wykorzystać dla celów propagandowych. Szybka kanonizacja biskupa Wojciecha, a następnie decyzje papieża Sylwestra II pomogły w usamodzielnieniu się polskiego Kościoła. Oprócz założonego już wcześniej biskupstwa misyjnego w Poznaniu siedziby biskupie powstały również w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu. Zbiegło się to z pielgrzymką cesarza Ottona III do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, czyli tzw. Zjazdu Gnieźnieńskiego. To podczas tego zjazdu - w 1000 r. - zdaniem niektórych historyków - Otton III miał włożyć koronę królewską na głowę Bolesława.

To jednak tylko domniemanie, wsparte przede wszystkim tekstem kronikarza Galla Anonima. Trzeba jednak przypomnieć, że Gall nie był świadkiem tamtych wydarzeń, bo żył o całe stulecie później, za czasów Bolesława Krzywoustego. O Zjeździe Gnieźnieńskim Gall pisał tak: „Bolesław przyjął go tak zaszczytnie, jak wypada przyjąć króla, cesarza rzymskiego i dostojnego gościa. Albowiem na przybycie cesarza przygotował przedziwne [wprost] cuda; najpierw hufce przeróżne rycerstwa, następnie dostojników rozstawił, jak chóry na obszernej równinie, a poszczególne, z osobna stojące hufce wyróżniała odmienna barwa strojów. A nie była to [tania] pstrokacizna byle jakich ozdób, lecz najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie. Bo za czasów Bolesława każdy rycerz i każda niewiasta dworska zamiast sukien lnianych lub wełnianych używali płaszczy z kosztownych tkanin, a skór, nawet bardzo cennych, choćby były nowe, nie noszono na jego dworze bez podszycia kosztowną tkaniną i bez złotych frędzli. Złoto bowiem za jego czasów był tak pospolite u wszystkich, jak [dziś] srebro, srebro zaś było tanie jak słoma. Zważywszy na jego chwałę, potęgę i bogactwo, cesarz rzymski zawołał w podziwie: +Na koronę mego cesarstwa! To, co widzę, większe jest niż wieść głosiła!+. I za radą swoich magnatów dodał wobec wszystkich: +Nie godzi się takiego i tak wielkiego męża, jakby jednego spośród dostojników, księciem nazywać lub hrabią, lecz wypada wynieść go na tron królewski i uwieńczyć koroną+”.

Był to kolejny wielki sukces Bolesława. Otrzymał prawo obsadzania stolicy arcybiskupiej i biskupstw, a także zarządzania i nadawania ziem, które w przyszłości miał zdobyć dla chrześcijaństwa. Uznany został „bratem i współpracownikiem cesarskim” oraz „sprzymierzeńcem narodu rzymskiego”, co oznaczało - jak podkreślają historycy, że cesarz uznał go za godnego korony królewskiej.

Innego wszakże zdania był papież Sylwester II, który nie zdecydował się koronować księcia Bolesława.

Walki z Niemcami

Ten dobry okres zakończył się wraz z rychłą śmiercią zarówno Ottona III, jak i Sylwestra II. Początkowo, korzystając z panującego w Niemczech zamieszania, Bolesław uderzył na Marchię Wschodnią i zajął ją. Następnie włączył się w rozgrywki dynastyczne w Czechach i po oślepieniu Bolesława Rudego sam objął władzę w Pradze. Zrobił to przy aprobacie przynajmniej części Czechów, bo mógł się powoływać na prawa do tronu ze względu na matkę (Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego).

Początkowe sukcesy Bolesława Chrobrego zakończyły się gdy tron cesarski objął Henryk II. Najpierw w 1004 r. osadził na czeskim tronie własnego kandydata, a potem, wspólnie z Czechami i pogańskimi Wieletami, uderzył na państwo Bolesława. Gdy wrogie oddziały dotarły pod Poznań, Bolesław Chrobry był zmuszony zawrzeć pokój. Oznaczało to jednak faktycznie tylko krótką przerwę w walkach, a w 1007 r. Bolesław zdobył Milsko i Łużyce.

Niemieckie wyprawy odwetowe, podejmowane w 1010 i 1012 r. nie przyniosły większych zmian, w rezultacie nowy traktat pokojowy zawarty 23 maja 1013 r. w Merseburgu był dla Bolesława korzystny. Wprawdzie miał złożyć Henrykowi hołd z zajętych ziem i wspomagać go trzystuosobowym oddziałem w wyprawach zbrojnych, ale Henryk zobowiązał się w tym samym traktacie do wsparcia Bolesława w wyprawie na Ruś.

Okazja do takiej wyprawy znalazła się szybko, po tym jak panujący na Rusi Włodzimierz Kijowski uwięził zięcia Bolesława Chrobrego, księcia Światopełka. Wyprawa nie przyniosła wprawdzie poważnych rozstrzygnięć militarnych, ale Bolesław spustoszył sporą część Rusi.

W 1015 r. rozpoczął się trzeci etap wojny z Niemcami, głównie z winy Chrobrego, który nie wywiązał się z postanowień pokoju w Merseburgu. Podjęta przez Henryka II w tym roku wyprawa nie osiągnęła żadnego skutku, m.in. dzięki sprawnej obronie przeprawy na Odrze poprowadzonej przez syna Chrobrego, Mieszka. Nie powiodło się też Henrykowi dwa lata później, choć tym razem zapewnił sobie wsparcie księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. Jego atak został odparty, a skoncentrowane na zachodniej granicy wojska polskie uniemożliwiły bezpośredni atak wojskom niemieckim. Do legendy przeszło miesięczne oblężenie Niemczy przez wojska cesarskie – z punktu widzenia militarnego nie miało ono jednak większego znaczenia dla kampanii.

Wojnę zakończył pokój w Budziszynie zawarty 30 stycznia 1018 r., który potwierdzał stan istniejący. Podobnie jak poprzednim razem cesarz dostarczył Bolesławowi trzystuosobowy oddział na kolejną wyprawę na Ruś. Wraz z pięćsetosobowym wsparciem węgierskim siły polskie bez problemu odniosły zwycięstwo, splądrowały Kijów, sam zaś Chrobry uprowadził siostrę Jarosława Mądrego, Przedsławę, i zrobił z niej nałożnicę.

Koronacja

Na realizację starań o koronę królewską Bolesław Chrobry praktycznie nie mógł liczyć tak długo, gdy cesarzem był jego zacięty wróg - cesarz Henryk II. Okazja nadarzyła się za to wkrótce po śmierci Henryka (w lipcu 1024 r.), bo nowy cesarz Konrad II początkowo całą uwagę skupił na sprawach wewnętrznych.

Finał tych starań miał nastąpić w Wielkanoc, 18 kwietnia 1025 r. Ten dzień przez wielu historyków jest przyjmowany jako data królewskiej koronacji Bolesława Chrobrego.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie istnieją żadne dokumenty, które by poświadczały, że do koronacji doszło akurat 18 kwietnia 1025 r.

Tomasz Borowski, współautor i kurator wystawy „1025. Narodziny Królestwa” w Muzeum Historii Polski w rozmowie z PAP kilka miesięcy temu zwrócił uwagę, że Chrobry używał tytułu królewskiego jeszcze przed rokiem 1025.

„O tej z 1025 mówią jednak źródła Bolesławowi nieprzychylne, co w jakimś sensie tym bardziej potwierdza, że rzeczywiście była istotna. Dzięki koronacji z roku 1025 Polska zyskiwała nowy, wyższy status także w oczach ośrodków Piastom nieprzychylnych” - mówił Tomasz Borowski. (PAP)


 

POLECANE
Przypominamy stacji TVN, że czasy Urbana i Waltera się skończyły z ostatniej chwili
"Przypominamy stacji TVN, że czasy Urbana i Waltera się skończyły"

Stacja TVN24 bezpodstawnie uderzyła w NSZZ "Solidarność" i Telewizję Republika w związku z obchodami 45. rocznicy Porozumień Sierpniowych. "Przypominamy stacji TVN, że czasy Jerzego Urbana i jego protegowanego Mariusza Waltera skończyły się – właśnie dzięki rewolucji Solidarności" – oświadczył w swoim wpisie dyrektor programowy Telewizji Republika Michał Rachoń.

Ukrainiec, który groził Polakom podpaleniami został deportowany. Jest nagranie z ostatniej chwili
Ukrainiec, który groził Polakom podpaleniami został deportowany. Jest nagranie

W niedzielę 31 sierpnia Straż Graniczna opublikowała w mediach społecznościowych nagranie przedstawiające deportację Ukraińca, który groził Polakom podpaleniami.

Von der Leyen: Europa ma plan wysłania wojsk na Ukrainę z ostatniej chwili
Von der Leyen: Europa ma plan wysłania wojsk na Ukrainę

– Europa ma "dość precyzyjny" plan wysłania wojsk na Ukrainę – oświadczyła w rozmowie z "Financial Times" szefowa KE Ursula von der Leyen.

TVN obraził się na Solidarność. Jest oświadczenie stacji z ostatniej chwili
TVN obraził się na Solidarność. Jest oświadczenie stacji

Stacja TVN24 bezpodstawnie uderzyła w NSZZ "Solidarność" w związku z obchodami 45. rocznicy Porozumień Sierpniowych. Związek proponował stacji udostępnienie sygnału Telewizji Republika, która realizowała i bezpłatnie udostępniała wszystkim chętnym transmisję z obchodów 45-lecia Solidarności.

Niemcy przerażeni. Niebezpieczny trend wśród młodych z ostatniej chwili
Niemcy przerażeni. Niebezpieczny trend wśród młodych

W Niemczech rośnie liczba zatruć gazem rozweselającym. W 2024 roku otrzymano w tej sprawie dwa razy więcej telefonów niż w 2023 roku.

Prezydent nie przeszedł obojętnie wobec łez młodej damy na obchodach 45-lecia NSZZ Solidarność z ostatniej chwili
Prezydent nie przeszedł obojętnie wobec łez młodej damy na obchodach 45-lecia NSZZ Solidarność

Prezydent Karol Nawrocki gościł dzisiaj w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej na uroczystościach 45. rocznicy powstania NSZZ "Solidarność" i podpisania Porozumień Gdańskich.

Gdańsk: Już jutro Msza Święta w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej z ostatniej chwili
Gdańsk: Już jutro Msza Święta w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej

W najbliższy poniedziałek 1 września 2025 r. o godz. 13:30 w Gdańsku na Placu Obrońców Poczty Polskiej odbędzie się Msza Święta w 86. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Szokująca relacja z meczu Polska–Izrael. Za flagę Palestyny na policję? z ostatniej chwili
Szokująca relacja z meczu Polska–Izrael. Za flagę Palestyny na policję?

Ochroniarze zagrozili mi zatrzymaniem za podżeganie do nienawiści na tle rasowym i narodowościowym za namalowaną na twarzy flagę Palestyny – relacjonuje kibic, który był na sobotnim meczu Polska–Izrael w Eurobaskecie.

Nowy problem Waldemara Żurka. Sędziowie na gapę nie uzyskali pozwolenia KRS na orzekanie z ostatniej chwili
Nowy problem Waldemara Żurka. Sędziowie "na gapę" nie uzyskali pozwolenia KRS na orzekanie

Sędziowie po 65. roku życia orzekają mimo formalnego zakazu. "Ogromny problem mają strony, których orzeczenia będą uchylane, a sprawy przekazywane do ponownego rozpoznania - komentuje niepokojące zjawisko mec. dr Bartosz Lewandowski. Nowy problem prawny ma też minister Waldemar Żurek.

Komunikat dla mieszkańców Lublina z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców Lublina

12 sierpnia 2025 roku w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Lubelskiego stwierdzono naruszenie ochrony danych osobowych, polegające na nieuprawnionym skopiowaniu danych kadrowych przez pracownika Urzędu, który nie posiadał stosownego upoważnienia do ich przetwarzania.

REKLAMA

1000 lat temu Bolesław Chrobry został pierwszym królem Polski 

Tysiąc lat temu, 18 kwietnia 1025 roku, była Wielkanoc. Głównie na tej podstawie oparte jest twierdzenie, że tego właśnie dnia Bolesław Chrobry koronował się na króla. Bez względu na to, czy ta data jest prawdziwa, sama koronacja jest jednym z najważniejszych wydarzeń w historii Polski.
Bolesław Chrobry, obraz Jana Matejki 1000 lat temu Bolesław Chrobry został pierwszym królem Polski 
Bolesław Chrobry, obraz Jana Matejki / Wikipedia - domena publiczna

Kłopot historyków

Historycy mają kłopot nie tylko z ustaleniem dokładnej daty koronacji, ale nie wiedzą też, kiedy się urodził pierwszy król Polski. Najwięcej przemawia za tym, że stało się to w 966 lub 967 roku, czyli wtedy, gdy jego ojciec - ożeniony z czeską księżniczką Dobrawą książę Mieszko I - przyjął już chrzest.

We wczesnym dzieciństwie, od 973 roku, został oderwany od rodziców. Wysłano go do Niemiec na dwór cesarski w roli zakładnika-gwaranta pokoju zawartego między Mieszkiem a niemieckim margrabią Hodonem. Tego typu praktyka była dość częsta w średniowiecznej Europie. Jako następca tronu Bolesław z pewnością cieszył się podczas pobytu w Niemczech znaczną swobodą ruchów i miał okazję do nauczenia się różnych rzeczy, które mu się przydały po powrocie do kraju.

W pewnym momencie jego szanse na sukcesję po Mieszku jednak mocno zmalały. W 977 r. zmarła bowiem Dobrawa, a Mieszko wkrótce doczekał się potomstwa z nową małżonką, Odą, której zależało na tym, by władzę odziedziczyły jej dzieci.

Nie ma stuprocentowej pewności, gdzie po wyjeździe z Niemiec przebywał Bolesław. Jedna z teorii mówi, że zamieszkał w Pradze u swego dziadka, Bolesława I. Bardziej prawdopodobne jest jednak, że Mieszko osadził go w niedawno zdobytym Krakowie. Zdaniem historyków potwierdzeniem tej drugiej wersji jest to dokument z 990 r. „Dagome iudex”, w którym Mieszko, Oda i ich synowie zawierzali swoje państwo papiestwu. Imię Bolesława w tym dokumencie nie padło, a w opisanych granicach państwa nie wspomniano o Krakowie. Na tej podstawie historycy wnioskują, że Bolesław w momencie wydania tego dokumentu nie był szykowany przez Mieszka I na kolejnego władcę. Przydzielono mu jednak we władanie odrębną dzielnicę.

Nawet jeśli ta hipoteza jest prawdziwa, to zaledwie dwa lata później, w 992 roku, wszystko ułożyło się inaczej. Bolesław nie zadowolił się tylko Krakowem i natychmiast po śmierci Mieszka udał się do Wielkopolski, wygnał z państwa Odę i jej dzieci, po czym samodzielnie objął władzę nad cały terytorium.

Pierwsze lata panowania

W pierwszych latach panowania podtrzymywał dobre stosunki z Niemcami. Brał udział – osobiście lub dostarczając oddziały – w walkach cesarskich z pogańskimi plemionami słowiańskimi nad dolną Odrą. Często robił to w sojuszu z Czechami, choć już wkrótce stosunki Polski z tym południowym sąsiadem ostatnie się pogorszyły. Do zatargów przyczynił się w pewnym stopniu Bolesław, gdy udzielił schronienia wydalonemu z Czech rodowi Sławnikowiców, z którego wywodził się biskup Wojciech - późniejszy pierwszy misjonarz Prus i męczennik.

Z pomocą Bolesława i w asyście przydzielonej mu przez księcia zbrojnej ochrony Wojciech w 997 r. dotarł do Elbląga, a stamtąd na tereny zajmowane przez Prusów. Męczeńską śmierć misjonarza Bolesławowi udało się wykorzystać dla celów propagandowych. Szybka kanonizacja biskupa Wojciecha, a następnie decyzje papieża Sylwestra II pomogły w usamodzielnieniu się polskiego Kościoła. Oprócz założonego już wcześniej biskupstwa misyjnego w Poznaniu siedziby biskupie powstały również w Krakowie, we Wrocławiu i w Kołobrzegu. Zbiegło się to z pielgrzymką cesarza Ottona III do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie, czyli tzw. Zjazdu Gnieźnieńskiego. To podczas tego zjazdu - w 1000 r. - zdaniem niektórych historyków - Otton III miał włożyć koronę królewską na głowę Bolesława.

To jednak tylko domniemanie, wsparte przede wszystkim tekstem kronikarza Galla Anonima. Trzeba jednak przypomnieć, że Gall nie był świadkiem tamtych wydarzeń, bo żył o całe stulecie później, za czasów Bolesława Krzywoustego. O Zjeździe Gnieźnieńskim Gall pisał tak: „Bolesław przyjął go tak zaszczytnie, jak wypada przyjąć króla, cesarza rzymskiego i dostojnego gościa. Albowiem na przybycie cesarza przygotował przedziwne [wprost] cuda; najpierw hufce przeróżne rycerstwa, następnie dostojników rozstawił, jak chóry na obszernej równinie, a poszczególne, z osobna stojące hufce wyróżniała odmienna barwa strojów. A nie była to [tania] pstrokacizna byle jakich ozdób, lecz najkosztowniejsze rzeczy, jakie można znaleźć gdziekolwiek na świecie. Bo za czasów Bolesława każdy rycerz i każda niewiasta dworska zamiast sukien lnianych lub wełnianych używali płaszczy z kosztownych tkanin, a skór, nawet bardzo cennych, choćby były nowe, nie noszono na jego dworze bez podszycia kosztowną tkaniną i bez złotych frędzli. Złoto bowiem za jego czasów był tak pospolite u wszystkich, jak [dziś] srebro, srebro zaś było tanie jak słoma. Zważywszy na jego chwałę, potęgę i bogactwo, cesarz rzymski zawołał w podziwie: +Na koronę mego cesarstwa! To, co widzę, większe jest niż wieść głosiła!+. I za radą swoich magnatów dodał wobec wszystkich: +Nie godzi się takiego i tak wielkiego męża, jakby jednego spośród dostojników, księciem nazywać lub hrabią, lecz wypada wynieść go na tron królewski i uwieńczyć koroną+”.

Był to kolejny wielki sukces Bolesława. Otrzymał prawo obsadzania stolicy arcybiskupiej i biskupstw, a także zarządzania i nadawania ziem, które w przyszłości miał zdobyć dla chrześcijaństwa. Uznany został „bratem i współpracownikiem cesarskim” oraz „sprzymierzeńcem narodu rzymskiego”, co oznaczało - jak podkreślają historycy, że cesarz uznał go za godnego korony królewskiej.

Innego wszakże zdania był papież Sylwester II, który nie zdecydował się koronować księcia Bolesława.

Walki z Niemcami

Ten dobry okres zakończył się wraz z rychłą śmiercią zarówno Ottona III, jak i Sylwestra II. Początkowo, korzystając z panującego w Niemczech zamieszania, Bolesław uderzył na Marchię Wschodnią i zajął ją. Następnie włączył się w rozgrywki dynastyczne w Czechach i po oślepieniu Bolesława Rudego sam objął władzę w Pradze. Zrobił to przy aprobacie przynajmniej części Czechów, bo mógł się powoływać na prawa do tronu ze względu na matkę (Dobrawa była córką księcia Bolesława Srogiego).

Początkowe sukcesy Bolesława Chrobrego zakończyły się gdy tron cesarski objął Henryk II. Najpierw w 1004 r. osadził na czeskim tronie własnego kandydata, a potem, wspólnie z Czechami i pogańskimi Wieletami, uderzył na państwo Bolesława. Gdy wrogie oddziały dotarły pod Poznań, Bolesław Chrobry był zmuszony zawrzeć pokój. Oznaczało to jednak faktycznie tylko krótką przerwę w walkach, a w 1007 r. Bolesław zdobył Milsko i Łużyce.

Niemieckie wyprawy odwetowe, podejmowane w 1010 i 1012 r. nie przyniosły większych zmian, w rezultacie nowy traktat pokojowy zawarty 23 maja 1013 r. w Merseburgu był dla Bolesława korzystny. Wprawdzie miał złożyć Henrykowi hołd z zajętych ziem i wspomagać go trzystuosobowym oddziałem w wyprawach zbrojnych, ale Henryk zobowiązał się w tym samym traktacie do wsparcia Bolesława w wyprawie na Ruś.

Okazja do takiej wyprawy znalazła się szybko, po tym jak panujący na Rusi Włodzimierz Kijowski uwięził zięcia Bolesława Chrobrego, księcia Światopełka. Wyprawa nie przyniosła wprawdzie poważnych rozstrzygnięć militarnych, ale Bolesław spustoszył sporą część Rusi.

W 1015 r. rozpoczął się trzeci etap wojny z Niemcami, głównie z winy Chrobrego, który nie wywiązał się z postanowień pokoju w Merseburgu. Podjęta przez Henryka II w tym roku wyprawa nie osiągnęła żadnego skutku, m.in. dzięki sprawnej obronie przeprawy na Odrze poprowadzonej przez syna Chrobrego, Mieszka. Nie powiodło się też Henrykowi dwa lata później, choć tym razem zapewnił sobie wsparcie księcia kijowskiego Jarosława Mądrego. Jego atak został odparty, a skoncentrowane na zachodniej granicy wojska polskie uniemożliwiły bezpośredni atak wojskom niemieckim. Do legendy przeszło miesięczne oblężenie Niemczy przez wojska cesarskie – z punktu widzenia militarnego nie miało ono jednak większego znaczenia dla kampanii.

Wojnę zakończył pokój w Budziszynie zawarty 30 stycznia 1018 r., który potwierdzał stan istniejący. Podobnie jak poprzednim razem cesarz dostarczył Bolesławowi trzystuosobowy oddział na kolejną wyprawę na Ruś. Wraz z pięćsetosobowym wsparciem węgierskim siły polskie bez problemu odniosły zwycięstwo, splądrowały Kijów, sam zaś Chrobry uprowadził siostrę Jarosława Mądrego, Przedsławę, i zrobił z niej nałożnicę.

Koronacja

Na realizację starań o koronę królewską Bolesław Chrobry praktycznie nie mógł liczyć tak długo, gdy cesarzem był jego zacięty wróg - cesarz Henryk II. Okazja nadarzyła się za to wkrótce po śmierci Henryka (w lipcu 1024 r.), bo nowy cesarz Konrad II początkowo całą uwagę skupił na sprawach wewnętrznych.

Finał tych starań miał nastąpić w Wielkanoc, 18 kwietnia 1025 r. Ten dzień przez wielu historyków jest przyjmowany jako data królewskiej koronacji Bolesława Chrobrego.

Trzeba jednak zaznaczyć, że nie istnieją żadne dokumenty, które by poświadczały, że do koronacji doszło akurat 18 kwietnia 1025 r.

Tomasz Borowski, współautor i kurator wystawy „1025. Narodziny Królestwa” w Muzeum Historii Polski w rozmowie z PAP kilka miesięcy temu zwrócił uwagę, że Chrobry używał tytułu królewskiego jeszcze przed rokiem 1025.

„O tej z 1025 mówią jednak źródła Bolesławowi nieprzychylne, co w jakimś sensie tym bardziej potwierdza, że rzeczywiście była istotna. Dzięki koronacji z roku 1025 Polska zyskiwała nowy, wyższy status także w oczach ośrodków Piastom nieprzychylnych” - mówił Tomasz Borowski. (PAP)



 

Polecane
Emerytury
Stażowe