Kanclerz Niemiec oskarżony o rasizm po wypowiedzi o „krajobrazie miejskim”

Uwaga kanclerza Niemiec Friedricha Merza o „problemie w krajobrazie miejskim” wywołała burzę polityczną i oskarżenia o rasizm. Choć kanclerz próbował później łagodzić ton, jego słowa zostały uznane przez wielu za wykluczające wobec osób pochodzenia migranckiego.
Friedrich Merz
Friedrich Merz / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć?

  • Friedrich Merz nazwał migrację „problemem w krajobrazie miejskim”, co wielu polityków uznało za rasistowskie sformułowanie.
  • Zieloni i Lewica domagają się od kanclerza publicznych przeprosin.
  • Część polityków CDU broni Merza, twierdząc, że jego słowa dotyczyły problemów z przestrzeganiem prawa.
  • Rzecznik rządu próbował łagodzić nastroje, mówiąc o „nadinterpretacji”.

 

Wizyta w Poczdamie i kontrowersyjna wypowiedź

Na początku tygodnia Merz odwiedził Poczdam, gdzie po intensywnych rozmowach dyplomatycznych w Egipcie uczestniczył w serii lokalnych spotkań. Wizyta przebiegała spokojnie – do momentu konferencji prasowej, podczas której padło pytanie o imigrację i rosnące poparcie dla AfD.

Merz podkreślił, że od objęcia urzędu liczba uchodźców przybywających do Niemiec spadła, po czym dodał:

„Ale oczywiście nadal mamy ten problem w krajobrazie miejskim i dlatego minister spraw wewnętrznych pracuje nad przeprowadzeniem repatriacji na bardzo dużą skalę.”

To jedno zdanie wystarczyło, by wywołać ogólnokrajową dyskusję.

 

Fala krytyki i wezwania do przeprosin

Politycy Zielonych natychmiast zareagowali, publikując list otwarty do kanclerza. Wskazali w nim, że jego słowa były „rasistowskie, dyskryminujące i krzywdzące” wobec osób z doświadczeniem migracyjnym.

„Są tu w pierwszym, drugim lub trzecim pokoleniu, a Pan odmawia im przynależności do Niemiec tylko ze względu na wygląd, pochodzenie lub nazwisko”

– napisali Zieloni.

Szef ich frakcji, Felix Banaszak, nazwał wypowiedź Merza „niebezpieczną i lekceważącą”. Również przedstawiciele Lewicy domagali się publicznych przeprosin, podkreślając, że takie słowa uderzają w demokratyczne wartości Niemiec.

 

Głos w obronie kanclerza

Niektórzy politycy z CDU stanęli po stronie Merza. Premier Saksonii Michael Kretschmer uznał, że kanclerz jedynie zwrócił uwagę na fakty związane z przestępczością wśród osób, które „powinny opuścić kraj”. Jego zdaniem wypowiedź dotyczyła potrzeby przestrzegania prawa i wartości, a nie kwestii rasowych.

Z kolei burmistrz Berlina Kai Wegner, także z CDU, ostro zdystansował się od Merza. Podkreślił, że „Berlin jest miastem różnorodnym, otwartym na świat, a jego krajobraz zawsze będzie to odzwierciedlał”. Zaznaczył, że problemy społeczne, takie jak przestępczość czy śmieci, nie wynikają z narodowości.

 

Próba złagodzenia nastrojów

Rzecznik rządu Stefan Kornelius próbował uspokoić sytuację, twierdząc, że słowa Merza zostały „nadinterpretowane”. Według niego kanclerz mówił jako lider partii CDU, odnosząc się do „zmiany kursu w polityce migracyjnej”, a nie do konkretnych grup etnicznych.

Mimo to debata nie ucichła. Wielu komentatorów wskazuje, że nie był to odosobniony przypadek – w podobnym tonie o „krajobrazie miejskim” mówił wcześniej premier Bawarii Markus Söder, wzywając do większej liczby deportacji.


 

POLECANE
Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu w Warszawie. Komunikat dla mieszkańców

Mieszkańcy Warszawy muszą przygotować się na planowane przerwy w dostawie prądu. Sprawdź, gdzie w styczniu 2026 r. nastąpią wyłączenia.

Prezydenckie weto. Polacy ocenili decyzję Karola Nawrockiego z ostatniej chwili
Prezydenckie weto. Polacy ocenili decyzję Karola Nawrockiego

Prezydent Karol Nawrocki zablokował wdrożenie unijnych przepisów DSA w Polsce. Co sądzą o tym Polacy?

Potomkowie niemieckich nazistów dogadali się z potomkami niemieckich nazistów kosztem Europy tylko u nas
Potomkowie niemieckich nazistów dogadali się z potomkami niemieckich nazistów kosztem Europy

Nie jest tajemnicą, że duża część elity politycznej Niemiec posiada nazistowską proweniencję. Nie jest również tajemnicą, że naziści uciekali do Ameryki Południowej po II wojnie światowej.

Wybory na szefa Koalicji Obywatelskiej. Minął termin zgłaszania kandydatów z ostatniej chwili
Wybory na szefa Koalicji Obywatelskiej. Minął termin zgłaszania kandydatów

W wyborach na przewodniczącego Koalicji Obywatelskiej wystartuje jeden kandydat - obecny lider partii, premier Donald Tusk. Termin zgłaszania kandydatów minął w sobotę o północy.

Trzęsienie ziemi w Pałacu Buckingham. Książę William nie przebierał w słowach z ostatniej chwili
Trzęsienie ziemi w Pałacu Buckingham. Książę William nie przebierał w słowach

Książę Harry powiedział, że czuje odpowiedzialność za Charlotte i Louisa – dzieci księcia Wiliama. Twierdzi, że William jasno mu odparł, że dzieci nie są jego sprawą.

Niemcy ogłosili nielegalność polskich, biało-czerwonych flag na moście w Słubicach gorące
Niemcy ogłosili nielegalność polskich, biało-czerwonych flag na moście w Słubicach

„Nielegalne polskie flagi na moście Odry są przyczyną sporu między Frankfurtem (nad Odrą) a Słubicami” - pisze Berliner Kurier. Flagi zawiesili wolontariusze polskiego Ruchu Obrony Granic. Zdaniem Niemców to prowokacja.

Warszawa: Wjechał w sygnalizację świetlną. Szok po badaniu alkomatem z ostatniej chwili
Warszawa: Wjechał w sygnalizację świetlną. Szok po badaniu alkomatem

W piątek na skrzyżowaniu Alei Niepodległości i Wawelskiej kierujący samochodem marki skoda wjechał w sygnalizację świetlną – informuje serwis Miejski Reporter. Badanie alkomatem wykazało zaskakujący wynik.

Tragiczny wypadek w Krakowie. Mężczyzna zginął na miejscu z ostatniej chwili
Tragiczny wypadek w Krakowie. Mężczyzna zginął na miejscu

W tunelu pod Rondem Grunwaldzkim w Krakowie w niedzielę rano doszło do tragicznego wypadku.

Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. świętokrzyskiego

IMGW wydał ostrzeżenie 1. stopnia dla mieszkańców wszystkich powiatów woj. świętokrzyskiego.

Nadzwyczajne posiedzenie UE. Chodzi o słowa Trumpa z ostatniej chwili
Nadzwyczajne posiedzenie UE. Chodzi o słowa Trumpa

W niedzielę po południu w Brukseli odbędzie się nadzwyczajne spotkanie ambasadorów państw członkowskich przy UE – poinformowała w sobotę wieczorem cypryjska prezydencja. Spotkanie będzie miało charakter niejawny i ma dotyczyć gróźb prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie karnych ceł .

REKLAMA

Kanclerz Niemiec oskarżony o rasizm po wypowiedzi o „krajobrazie miejskim”

Uwaga kanclerza Niemiec Friedricha Merza o „problemie w krajobrazie miejskim” wywołała burzę polityczną i oskarżenia o rasizm. Choć kanclerz próbował później łagodzić ton, jego słowa zostały uznane przez wielu za wykluczające wobec osób pochodzenia migranckiego.
Friedrich Merz
Friedrich Merz / PAP/EPA

Co musisz wiedzieć?

  • Friedrich Merz nazwał migrację „problemem w krajobrazie miejskim”, co wielu polityków uznało za rasistowskie sformułowanie.
  • Zieloni i Lewica domagają się od kanclerza publicznych przeprosin.
  • Część polityków CDU broni Merza, twierdząc, że jego słowa dotyczyły problemów z przestrzeganiem prawa.
  • Rzecznik rządu próbował łagodzić nastroje, mówiąc o „nadinterpretacji”.

 

Wizyta w Poczdamie i kontrowersyjna wypowiedź

Na początku tygodnia Merz odwiedził Poczdam, gdzie po intensywnych rozmowach dyplomatycznych w Egipcie uczestniczył w serii lokalnych spotkań. Wizyta przebiegała spokojnie – do momentu konferencji prasowej, podczas której padło pytanie o imigrację i rosnące poparcie dla AfD.

Merz podkreślił, że od objęcia urzędu liczba uchodźców przybywających do Niemiec spadła, po czym dodał:

„Ale oczywiście nadal mamy ten problem w krajobrazie miejskim i dlatego minister spraw wewnętrznych pracuje nad przeprowadzeniem repatriacji na bardzo dużą skalę.”

To jedno zdanie wystarczyło, by wywołać ogólnokrajową dyskusję.

 

Fala krytyki i wezwania do przeprosin

Politycy Zielonych natychmiast zareagowali, publikując list otwarty do kanclerza. Wskazali w nim, że jego słowa były „rasistowskie, dyskryminujące i krzywdzące” wobec osób z doświadczeniem migracyjnym.

„Są tu w pierwszym, drugim lub trzecim pokoleniu, a Pan odmawia im przynależności do Niemiec tylko ze względu na wygląd, pochodzenie lub nazwisko”

– napisali Zieloni.

Szef ich frakcji, Felix Banaszak, nazwał wypowiedź Merza „niebezpieczną i lekceważącą”. Również przedstawiciele Lewicy domagali się publicznych przeprosin, podkreślając, że takie słowa uderzają w demokratyczne wartości Niemiec.

 

Głos w obronie kanclerza

Niektórzy politycy z CDU stanęli po stronie Merza. Premier Saksonii Michael Kretschmer uznał, że kanclerz jedynie zwrócił uwagę na fakty związane z przestępczością wśród osób, które „powinny opuścić kraj”. Jego zdaniem wypowiedź dotyczyła potrzeby przestrzegania prawa i wartości, a nie kwestii rasowych.

Z kolei burmistrz Berlina Kai Wegner, także z CDU, ostro zdystansował się od Merza. Podkreślił, że „Berlin jest miastem różnorodnym, otwartym na świat, a jego krajobraz zawsze będzie to odzwierciedlał”. Zaznaczył, że problemy społeczne, takie jak przestępczość czy śmieci, nie wynikają z narodowości.

 

Próba złagodzenia nastrojów

Rzecznik rządu Stefan Kornelius próbował uspokoić sytuację, twierdząc, że słowa Merza zostały „nadinterpretowane”. Według niego kanclerz mówił jako lider partii CDU, odnosząc się do „zmiany kursu w polityce migracyjnej”, a nie do konkretnych grup etnicznych.

Mimo to debata nie ucichła. Wielu komentatorów wskazuje, że nie był to odosobniony przypadek – w podobnym tonie o „krajobrazie miejskim” mówił wcześniej premier Bawarii Markus Söder, wzywając do większej liczby deportacji.



 

Polecane