Szukaj
Konto

Tadeusz Płużański: Polowanie na Ziobrę niczym na Eichmanna

13.11.2025 17:59
Tadeusz Płużański
Źródło: Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska
Komentarzy: 0
Kilka dni temu obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek sugerował, że za byłym ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą mogliby ruszyć tzw. łowcy cieni, czyli specjalni funkcjonariusze policji wyszkoleni do ścigania niebezpiecznych zbiegów.
Co musisz wiedzieć
  • Minister Waldemar Żurek zasugerował użycie "łowców cieni" wobec Zbigniewa Ziobry, co wpisuje się w rosnącą retorykę odwetu wobec byłych polityków PiS.
  • Inspiracją dla tej narracji mogą być wypowiedzi prof. Wojciecha Sadurskiego i Klausa Bachmanna, nawołujących do stosowania środków pozaprawnych w imię "przywracania demokracji".
  • W opinii autora porównanie Ziobry do Adolfa Eichmanna i zestawianie go z nazistowskimi zbrodniarzami pokazuje, jak daleko obecna władza i jej sympatycy przesuwają granice politycznej nienawiści.

 

Ziobro jak Eichmann?

Minister Żurek ("Niezły ten żurek, co? I będzie jeszcze drugie danie i deser" - pochwali Donald Tusk) zdaje się realizować scenariusz nakreślony przez profesora Wojciecha Sadurskiego. Ten przychylny koalicji Tuska prawnik stwierdził, że w przypadku uzyskania przez ministra Ziobrę azylu politycznego na Węgrzech polskie służby powinny uprowadzić go, tak jak w przeszłości izraelskie służby porwały z Argentyny niemieckiego, nazistowskiego zbrodniarza Adolfa Eichmanna.

Prof. Sadurski wpisał się z kolei w koncepcję niemieckiego politologa i publicysty Klausa Bachmanna, aby w Polsce "demokrację przywracać metodami niedemokratycznymi". Potem Bachmann zasłynął kolejnym stwierdzeniem: dla załatania dziury budżetowej Tusk powinien dobrać się do rezerw Narodowego Banku Polskiego, czego warunkiem jest usunięcie prezesa prof. Adama Glapińskiego.

Zbrodnie Eichmanna

Ale wróćmy do Sadurskiego i Eichmanna. Niemieckiego zbrodniarza, który po wojnie uciekł do Argentyny, izraelski Mosad dopadł w 1960 r. Wysłani agenci zatrzymali Eichmanna, gdy ten z autobusu szedł do swojego domu na odludziu. Funkcjonariusze przetrzymywali SS-mana przez osiem dni w specjalnie przygotowanym lokalu, a następnie odurzonego narkotykami przewieźli samolotem linii El Al do Izraela.

Jakie były zarzuty wobec niemieckiego zbrodniarza? Do głównych należało oskarżenie o zbrodnie przeciwko ludności żydowskiej:

"W latach 1939-1945, wspólnie z innymi, przyczynił się do śmierci milionów Żydów jako osoba, która była odpowiedzialna za wdrażanie planu nazistów o fizycznym wyniszczeniu Żydów znanego pod nazwą Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Żydowskiej".

W ramach zbrodni przeciwko ludzkości znalazło się m.in.

"oskarżenie o zabójstwa, ludobójstwo drogą pozbawiania wszelkich praw, głodzenia i wysiedlania żydowskiej ludności cywilnej".

Z kolei w punkcie o zbrodniach przeciwko innym narodowościom wymieniono

"zbrodnię przeciwko ludzkości polegającą na deportacji w latach 1940-1942 w nieludzkich warunkach ok. 500 tys. Polaków i wyzyskiwanie ich w pracy w warunkach niewoli, przymusu i terroru na terenie Niemiec oraz na terytoriach okupowanych, w tym w obozach pracy zorganizowanych przez SS, gdzie były nieludzkie warunki, oraz przymusową germanizację niektórych, a także wprowadzenie niemieckich osadników do pozostawionych przez nich domów".

Wróg ludzkości

Sąd uznał, że Eichmann jest "wrogiem gatunku ludzkiego": ludobójcą, fanatycznym antysemitą, głęboko zaangażowanym w proces "Ostatecznego Rozwiązania", gorliwym SS-manem. Wyrok wykonano o północy z 31 maja na 1 czerwca 1962 r. Ciało zbrodniarza spalono w specjalnie przygotowanym krematorium niedaleko plaży, a prochy rozrzucono nad międzynarodowymi wodami Morza Śródziemnego.

Reprezentujący Koalicję 13 grudnia Waldemar Żurek postawił Zbigniewowi Ziobrze 26 zarzutów, wraz z tym najcięższym: kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą…

[Tytuł, niektóre śródtytuły i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.11.2025 17:59
Źródło: Tygodnik Solidarność nr. 45/2025