Komisja Europejska uderzyła cenzurą w platformę X. Kara idzie w miliony euro

Komisja Europejska nałożyła na platformę X, należącą do Elona Muska, wielomilionową karę za naruszenie przepisów o przejrzystości w ramach Aktu o usługach cyfrowych (DSA). To pierwsza tego typu kara od wejścia regulacji w życie..
Cenzura w internecie - zdjęcie ilustracyjne
Cenzura w internecie - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Komisja Europejska ukarała platformę X grzywną za naruszenie zasad przejrzystości w ramach DSA.
  • Według KE X wprowadzała w błąd użytkowników, nie prowadziła przejrzystego repozytorium reklam i nie udostępniała danych do badań zgodnie z regulacjami.
  • To pierwsza kara nałożona na cyfrowego giganta po wejściu w życie DSA – kolejne postępowania KE wobec platformy Muska są w toku.

 

Co dokładnie zarzuca UE platformie X?

Komisja Europejska nałożyła na platformę X, należącą do miliardera Elona Muska, karę wysokości 120 mln euro za nieprzestrzeganie Aktu o usługach cyfrowych (DSA) w zakresie przejrzystości. Kar za brak transparentności uniknął chiński TikTok - KE uznała, że odpowiedział na jej uwagi.

Jest to pierwsza kara nałożona przez Komisję na cyfrowego giganta od wejścia DSA w życie.

W ramach prowadzonego przez ostatnie dwa lata postępowania wobec X KE doszła do wniosku, że platforma Muska łamie trzy przepisy DSA:

  • w sposób wprowadzający w błąd stosuje „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników,
  • nie ma przejrzystego repozytorium reklam,
  • nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z regulacjami.

 

Wysokość kary i reakcje

Kara za złamanie przepisów DSA może sięgnąć 6 proc. rocznego światowego obrotu firmy technologicznej. Pytany, czy kara jest wystarczająco wysoka, by zrobić wrażenie na Elonie Musku, unijny urzędnik, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, zauważył, że KE zakończyła dopiero pierwsze z prowadzonych wobec X postępowań.

Nie ustalamy grzywny na podstawie potencjalnego procentu maksymalnej kwoty, jaką możemy uzyskać, uzależniamy ją od wagi naruszeń. To badanie dotyczyło przejrzystości. Pozostałe, dotyczące manipulacji informacjami i sposobu postępowania z treściami niezgodnymi z prawem, są w toku

- powiedział unijny urzędnik

Stany Zjednoczone wielokrotnie przestrzegały UE przed stosowaniem cyfrowych regulacji wobec amerykańskich firm technologicznych. Prezydent USA Donald Trump w sierpniu zagroził cłami wobec krajów, które wprowadzają podatki cyfrowe lub stosują przepisy ograniczające działalność tzw. big techów.

 

Sprawa DSA w Polsce

21 listopada polski Sejm uchwalił ustawę wdrażającą DSA, która ma regulować treści w internecie. Za ustawą zagłosowało 237 posłów, 200 było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.

W toku prac przyjęto ponad 20 poprawek, w tym tę przewidującą, że prezes UKE będzie prowadził rejestr domen łamiących DSA, w tym naruszających prawa autorskie. W pierwotnym projekcie obowiązek wpisywania takich stron znajdował się na liście ostrzeżeń CERT Polska, stworzonej do blokowania domen wyłudzających dane.

Środowiska związane z cyberbezpieczeństwem krytykowały rozszerzanie listy o podmioty łamiące prawa autorskie, wskazując, że straciłaby ona transparentność oraz funkcję ostrzegania przed oszustwami. Choć projekt został złagodzony względem wersji wyjściowej, pozostają rozwiązania budzące sprzeciw wobec DSA.

Przeciwnicy wskazują, że przepisy mogą umożliwić blokowanie treści bez decyzji sądu. Urzędy, takie jak UKE czy KRRiT, mogłyby zablokować nie tylko pojedynczy materiał, ale całe portale czy kanały na YouTube. Wnioskować o to mają "zaufane podmioty sygnalizujące", finansowane z podatków.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że w tej formie nie podpisze ustawy DSA, która w rzeczywistości może stać się narzędziem do wprowadzenia w sieci cenzury i doprowadzić do ograniczenia wolności słowa. 


 

POLECANE
Niemieckie media oburzone wetem Karola Nawrockiego ws. DSA. „Zniewaga dyplomatyczna i prawna” z ostatniej chwili
Niemieckie media oburzone wetem Karola Nawrockiego ws. DSA. „Zniewaga dyplomatyczna i prawna”

„Polska blokuje ważne unijne prawo cyfrowe” - grzmi portal heise.de.

Najnowsze doniesienia z granicy. Pilny komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Najnowsze doniesienia z granicy. Pilny komunikat Straży Granicznej

We wtorek Straż Graniczna opublikowała nowy raport dotyczący sytuacji na polskich granicach. Dane obejmują granicę z Białorusią oraz granice z Niemcami i Litwą, gdzie przywrócono tymczasowe kontrole. Komunikat pokazuje skalę działań prowadzonych 12 stycznia.

Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży Wiadomości
Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży

Wielokilometrowe zatory, bardzo wolny ruch i śliskie drogi. Intensywne opady śniegu oraz mróz doprowadziły do poważnych utrudnień komunikacyjnych na Śląsku, w Małopolsce i na Dolnym Śląsku.

„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach z ostatniej chwili
„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach

Unieważnienie drugiej tury wyborów przewodniczącego w Polsce 2050 nie pomogło i tak nadszarpniętemu wizerunkowi ugrupowania, które trapią potężne problemy wewnętrzne. Głos w sprawie zabrał poseł ugrupowania Sławomir Ćwik, który wprost przyznał, że sytuacja jest dla partii kłopotliwa i będzie miała dalszy ciąg.

Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ pilne
Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ

Zatrzymanie w Polsce rosyjskiego archeologa wywołało ostrą reakcję Moskwy. Ambasador RP w Rosji został wezwany do MSZ, a rosyjskie władze domagają się natychmiastowego uwolnienia swojego obywatela.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza

Operator Energa opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej w woj. pomorskim. Wyłączenia zaplanowano na styczeń 2026 roku i obejmą kilka rejonów dystrybucji, m.in. Kartuzy, Starogard, Tczew czy Wejherowo. Sprawdź, czy twoja okolica znajduje się na liście.

Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu” z ostatniej chwili
Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu”

Były szef MS, poseł PiS Zbigniew Ziobro, który uzyskał na Węgrzech ochronę międzynarodową i azyl polityczny, poinformował we wtorek, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i z Budapesztu będzie prowadził aktywną działalność, m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska.

Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę Wiadomości
Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę

Potężna fala przypominająca tsunami nagle uderzyła w argentyńskie wybrzeże. Jedna osoba zginęła, kilkadziesiąt zostało rannych. Eksperci mówią o rzadkim i trudnym do przewidzenia zjawisku.

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi

Po długiej przerwie jest zielone światło dla jednej z najważniejszych inwestycji w Łodzi. Dzięki zmianom w przepisach możliwe stanie się wznowienie budowy tunelu średnicowego. To dobra wiadomość nie tylko dla komunikacji w mieście, ale też dla mieszkańców, których dotknęły skutki wcześniejszych zdarzeń na placu budowy.

Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: nieprzewidziane problemy techniczne Wiadomości
Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: "nieprzewidziane problemy techniczne"

Problemy techniczne doprowadziły do unieważnienia drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Partia, która miała wyłonić następczynię Szymona Hołowni, musi ponownie wyznaczyć termin głosowania.

REKLAMA

Komisja Europejska uderzyła cenzurą w platformę X. Kara idzie w miliony euro

Komisja Europejska nałożyła na platformę X, należącą do Elona Muska, wielomilionową karę za naruszenie przepisów o przejrzystości w ramach Aktu o usługach cyfrowych (DSA). To pierwsza tego typu kara od wejścia regulacji w życie..
Cenzura w internecie - zdjęcie ilustracyjne
Cenzura w internecie - zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Co musisz wiedzieć:

  • Komisja Europejska ukarała platformę X grzywną za naruszenie zasad przejrzystości w ramach DSA.
  • Według KE X wprowadzała w błąd użytkowników, nie prowadziła przejrzystego repozytorium reklam i nie udostępniała danych do badań zgodnie z regulacjami.
  • To pierwsza kara nałożona na cyfrowego giganta po wejściu w życie DSA – kolejne postępowania KE wobec platformy Muska są w toku.

 

Co dokładnie zarzuca UE platformie X?

Komisja Europejska nałożyła na platformę X, należącą do miliardera Elona Muska, karę wysokości 120 mln euro za nieprzestrzeganie Aktu o usługach cyfrowych (DSA) w zakresie przejrzystości. Kar za brak transparentności uniknął chiński TikTok - KE uznała, że odpowiedział na jej uwagi.

Jest to pierwsza kara nałożona przez Komisję na cyfrowego giganta od wejścia DSA w życie.

W ramach prowadzonego przez ostatnie dwa lata postępowania wobec X KE doszła do wniosku, że platforma Muska łamie trzy przepisy DSA:

  • w sposób wprowadzający w błąd stosuje „niebieski znaczek” do weryfikacji użytkowników,
  • nie ma przejrzystego repozytorium reklam,
  • nie udostępnia danych do badań w sposób zgodny z regulacjami.

 

Wysokość kary i reakcje

Kara za złamanie przepisów DSA może sięgnąć 6 proc. rocznego światowego obrotu firmy technologicznej. Pytany, czy kara jest wystarczająco wysoka, by zrobić wrażenie na Elonie Musku, unijny urzędnik, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, zauważył, że KE zakończyła dopiero pierwsze z prowadzonych wobec X postępowań.

Nie ustalamy grzywny na podstawie potencjalnego procentu maksymalnej kwoty, jaką możemy uzyskać, uzależniamy ją od wagi naruszeń. To badanie dotyczyło przejrzystości. Pozostałe, dotyczące manipulacji informacjami i sposobu postępowania z treściami niezgodnymi z prawem, są w toku

- powiedział unijny urzędnik

Stany Zjednoczone wielokrotnie przestrzegały UE przed stosowaniem cyfrowych regulacji wobec amerykańskich firm technologicznych. Prezydent USA Donald Trump w sierpniu zagroził cłami wobec krajów, które wprowadzają podatki cyfrowe lub stosują przepisy ograniczające działalność tzw. big techów.

 

Sprawa DSA w Polsce

21 listopada polski Sejm uchwalił ustawę wdrażającą DSA, która ma regulować treści w internecie. Za ustawą zagłosowało 237 posłów, 200 było przeciw, a pięciu wstrzymało się od głosu.

W toku prac przyjęto ponad 20 poprawek, w tym tę przewidującą, że prezes UKE będzie prowadził rejestr domen łamiących DSA, w tym naruszających prawa autorskie. W pierwotnym projekcie obowiązek wpisywania takich stron znajdował się na liście ostrzeżeń CERT Polska, stworzonej do blokowania domen wyłudzających dane.

Środowiska związane z cyberbezpieczeństwem krytykowały rozszerzanie listy o podmioty łamiące prawa autorskie, wskazując, że straciłaby ona transparentność oraz funkcję ostrzegania przed oszustwami. Choć projekt został złagodzony względem wersji wyjściowej, pozostają rozwiązania budzące sprzeciw wobec DSA.

Przeciwnicy wskazują, że przepisy mogą umożliwić blokowanie treści bez decyzji sądu. Urzędy, takie jak UKE czy KRRiT, mogłyby zablokować nie tylko pojedynczy materiał, ale całe portale czy kanały na YouTube. Wnioskować o to mają "zaufane podmioty sygnalizujące", finansowane z podatków.

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział, że w tej formie nie podpisze ustawy DSA, która w rzeczywistości może stać się narzędziem do wprowadzenia w sieci cenzury i doprowadzić do ograniczenia wolności słowa. 



 

Polecane