Zostawił partnerkę pod szczytem i zwlekał z wezwaniem służb. Kobieta zamarzła

Austriacka prokuratura zarzuca 36-latkowi rażące zaniedbania podczas styczniowej wyprawy na Grossglockner. Według śledczych mężczyzna zostawił wyczerpaną partnerkę na wysokości zaledwie 50 metrów od szczytu, nie udzielił jej ochrony i zbyt późno wezwał pomoc.
Grossglockner
Grossglockner / fot. wikimedia CC BY-SA 2.0 de

Co musisz wiedzieć:

  • Prokuratura wylicza dziewięć kluczowych błędów po stronie oskarżonego
  • Kobieta zmarła z wychłodzenia tuż pod szczytem Grossglocknera
  • Proces ruszy 19 lutego 2026 roku w Innsbrucku

 

Dramatyczna noc na najwyższym szczycie Austrii

W połowie stycznia 2025 roku 36-letni mężczyzna i jego 33-letnia partnerka wyruszyli na zimową wyprawę na Grossglockner, najwyższy szczyt Austrii o wysokości 3798 m n.p.m.

Około godziny 2.00 w nocy 19 stycznia kobieta zaczęła mieć poważne trudności z poruszaniem się i nie była w stanie iść dalej. Para została uchwycona przez kamerki internetowe dzięki widocznym czołówkom.

Kobieta, mieszkanka Salzburga, zmarła z wyczerpania i wychłodzenia, będąc jedynie 50 metrów poniżej krzyża szczytowego. Jej partner miał pozostawić ją na zboczu i dopiero po pewnym czasie skontaktować się ze służbami ratunkowymi.

Prokuratura: „Kobieta zamarzła”

Śledztwo wykazało, że odpowiedzialność za wyprawę spoczywała na 36-latku. 

Około godziny 2.00 oskarżony pozostawił swoją partnerkę bez ochrony, wyczerpaną, wychłodzoną i zdezorientowaną około 50 metrów poniżej krzyża szczytowego Grossglocknera. Kobieta zamarzła

-  poinformowała austriacka prokuratura.

Śledczy podkreślają, że mężczyzna miał duże doświadczenie w alpinizmie, w przeciwieństwie do partnerki, która „nigdy wcześniej nie odbyła tak długiej, trudnej i odbywającej się na takiej wysokości wyprawy”.

Z tego powodu uznano go za osobę odpowiedzialną za decyzje podejmowane podczas wejścia na szczyt.

 

Dziewięć błędów, które miały prowadzić do tragedii

Według prokuratury mężczyzna popełnił łącznie dziewięć błędów.

Para wyruszyła zbyt późno, nie zabrała sprzętu umożliwiającego awaryjne spędzenie nocy, a kobieta używała nieodpowiedniego wyposażenia. Mimo pogarszających się warunków (wiatr osiągał 74 m/h, a temperatura wynosiła -8°C) para kontynuowała podejście.

Śledczy wskazują również, że od około 20.50 oboje praktycznie nie byli w stanie iść, jednak nie wysłano żadnych sygnałów alarmowych.

Oskarżony po raz pierwszy zadzwonił do jednego z funkcjonariuszy dopiero o 00.35. Po tej rozmowie wyłączył dźwięk w telefonie i nie odbierał kolejnych połączeń od służb.

Po godzinie 3.30 mężczyzna skontaktował się ponownie, zgłaszając trudną sytuację partnerki. Prokuratura zarzuca mu także, że nie przeniósł jej w bardziej osłonięte miejsce, nie zdjął ciężkiego plecaka i nie użył dostępnych środków chroniących przed zimnem, takich jak folia termiczna czy śpiwór.

Proces rusza w lutym 2026 roku

Akt oskarżenia trafił do sądu po zakończeniu postępowania przygotowawczego. Proces 36-latka rozpocznie się 19 lutego 2026 roku w Sądzie Krajowym w Innsbrucku. Mężczyźnie zarzuca się „rażące niedbalstwo skutkujące śmiercią”.


 

POLECANE
Niemieckie media oburzone wetem Karola Nawrockiego ws. DSA. „Zniewaga dyplomatyczna i prawna” z ostatniej chwili
Niemieckie media oburzone wetem Karola Nawrockiego ws. DSA. „Zniewaga dyplomatyczna i prawna”

„Polska blokuje ważne unijne prawo cyfrowe” - grzmi portal heise.de.

Najnowsze doniesienia z granicy. Pilny komunikat Straży Granicznej z ostatniej chwili
Najnowsze doniesienia z granicy. Pilny komunikat Straży Granicznej

We wtorek Straż Graniczna opublikowała nowy raport dotyczący sytuacji na polskich granicach. Dane obejmują granicę z Białorusią oraz granice z Niemcami i Litwą, gdzie przywrócono tymczasowe kontrole. Komunikat pokazuje skalę działań prowadzonych 12 stycznia.

Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży Wiadomości
Śnieżyca sparaliżowała południe Polski. Służby apelują o ograniczenie podróży

Wielokilometrowe zatory, bardzo wolny ruch i śliskie drogi. Intensywne opady śniegu oraz mróz doprowadziły do poważnych utrudnień komunikacyjnych na Śląsku, w Małopolsce i na Dolnym Śląsku.

„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach z ostatniej chwili
„To nie wygląda dobrze”. Poseł Polski 2050 znamiennie o unieważnionych wyborach

Unieważnienie drugiej tury wyborów przewodniczącego w Polsce 2050 nie pomogło i tak nadszarpniętemu wizerunkowi ugrupowania, które trapią potężne problemy wewnętrzne. Głos w sprawie zabrał poseł ugrupowania Sławomir Ćwik, który wprost przyznał, że sytuacja jest dla partii kłopotliwa i będzie miała dalszy ciąg.

Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ pilne
Rosja reaguje na decyzję Polski. Ambasador RP wezwany do MSZ

Zatrzymanie w Polsce rosyjskiego archeologa wywołało ostrą reakcję Moskwy. Ambasador RP w Rosji został wezwany do MSZ, a rosyjskie władze domagają się natychmiastowego uwolnienia swojego obywatela.

Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza z ostatniej chwili
Wyłączenia prądu. Ważny komunikat dla mieszkańców Pomorza

Operator Energa opublikował harmonogram planowanych przerw w dostawie energii elektrycznej w woj. pomorskim. Wyłączenia zaplanowano na styczeń 2026 roku i obejmą kilka rejonów dystrybucji, m.in. Kartuzy, Starogard, Tczew czy Wejherowo. Sprawdź, czy twoja okolica znajduje się na liście.

Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu” z ostatniej chwili
Ziobro z Budapesztu zapowiada walkę z rządem Tuska. „Nie złożę mandatu”

Były szef MS, poseł PiS Zbigniew Ziobro, który uzyskał na Węgrzech ochronę międzynarodową i azyl polityczny, poinformował we wtorek, że nie zrezygnuje z mandatu poselskiego i z Budapesztu będzie prowadził aktywną działalność, m.in. medialną, by doprowadzić do upadku rządu Donalda Tuska.

Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę Wiadomości
Dramat w Argentynie. Turyści nie mieli szans na ucieczkę

Potężna fala przypominająca tsunami nagle uderzyła w argentyńskie wybrzeże. Jedna osoba zginęła, kilkadziesiąt zostało rannych. Eksperci mówią o rzadkim i trudnym do przewidzenia zjawisku.

Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi z ostatniej chwili
Ważny komunikat dla mieszkańców Łodzi

Po długiej przerwie jest zielone światło dla jednej z najważniejszych inwestycji w Łodzi. Dzięki zmianom w przepisach możliwe stanie się wznowienie budowy tunelu średnicowego. To dobra wiadomość nie tylko dla komunikacji w mieście, ale też dla mieszkańców, których dotknęły skutki wcześniejszych zdarzeń na placu budowy.

Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: nieprzewidziane problemy techniczne Wiadomości
Druga tura wyborów w Polsce 2050 unieważniona: "nieprzewidziane problemy techniczne"

Problemy techniczne doprowadziły do unieważnienia drugiej tury wyborów na przewodniczącego Polski 2050. Partia, która miała wyłonić następczynię Szymona Hołowni, musi ponownie wyznaczyć termin głosowania.

REKLAMA

Zostawił partnerkę pod szczytem i zwlekał z wezwaniem służb. Kobieta zamarzła

Austriacka prokuratura zarzuca 36-latkowi rażące zaniedbania podczas styczniowej wyprawy na Grossglockner. Według śledczych mężczyzna zostawił wyczerpaną partnerkę na wysokości zaledwie 50 metrów od szczytu, nie udzielił jej ochrony i zbyt późno wezwał pomoc.
Grossglockner
Grossglockner / fot. wikimedia CC BY-SA 2.0 de

Co musisz wiedzieć:

  • Prokuratura wylicza dziewięć kluczowych błędów po stronie oskarżonego
  • Kobieta zmarła z wychłodzenia tuż pod szczytem Grossglocknera
  • Proces ruszy 19 lutego 2026 roku w Innsbrucku

 

Dramatyczna noc na najwyższym szczycie Austrii

W połowie stycznia 2025 roku 36-letni mężczyzna i jego 33-letnia partnerka wyruszyli na zimową wyprawę na Grossglockner, najwyższy szczyt Austrii o wysokości 3798 m n.p.m.

Około godziny 2.00 w nocy 19 stycznia kobieta zaczęła mieć poważne trudności z poruszaniem się i nie była w stanie iść dalej. Para została uchwycona przez kamerki internetowe dzięki widocznym czołówkom.

Kobieta, mieszkanka Salzburga, zmarła z wyczerpania i wychłodzenia, będąc jedynie 50 metrów poniżej krzyża szczytowego. Jej partner miał pozostawić ją na zboczu i dopiero po pewnym czasie skontaktować się ze służbami ratunkowymi.

Prokuratura: „Kobieta zamarzła”

Śledztwo wykazało, że odpowiedzialność za wyprawę spoczywała na 36-latku. 

Około godziny 2.00 oskarżony pozostawił swoją partnerkę bez ochrony, wyczerpaną, wychłodzoną i zdezorientowaną około 50 metrów poniżej krzyża szczytowego Grossglocknera. Kobieta zamarzła

-  poinformowała austriacka prokuratura.

Śledczy podkreślają, że mężczyzna miał duże doświadczenie w alpinizmie, w przeciwieństwie do partnerki, która „nigdy wcześniej nie odbyła tak długiej, trudnej i odbywającej się na takiej wysokości wyprawy”.

Z tego powodu uznano go za osobę odpowiedzialną za decyzje podejmowane podczas wejścia na szczyt.

 

Dziewięć błędów, które miały prowadzić do tragedii

Według prokuratury mężczyzna popełnił łącznie dziewięć błędów.

Para wyruszyła zbyt późno, nie zabrała sprzętu umożliwiającego awaryjne spędzenie nocy, a kobieta używała nieodpowiedniego wyposażenia. Mimo pogarszających się warunków (wiatr osiągał 74 m/h, a temperatura wynosiła -8°C) para kontynuowała podejście.

Śledczy wskazują również, że od około 20.50 oboje praktycznie nie byli w stanie iść, jednak nie wysłano żadnych sygnałów alarmowych.

Oskarżony po raz pierwszy zadzwonił do jednego z funkcjonariuszy dopiero o 00.35. Po tej rozmowie wyłączył dźwięk w telefonie i nie odbierał kolejnych połączeń od służb.

Po godzinie 3.30 mężczyzna skontaktował się ponownie, zgłaszając trudną sytuację partnerki. Prokuratura zarzuca mu także, że nie przeniósł jej w bardziej osłonięte miejsce, nie zdjął ciężkiego plecaka i nie użył dostępnych środków chroniących przed zimnem, takich jak folia termiczna czy śpiwór.

Proces rusza w lutym 2026 roku

Akt oskarżenia trafił do sądu po zakończeniu postępowania przygotowawczego. Proces 36-latka rozpocznie się 19 lutego 2026 roku w Sądzie Krajowym w Innsbrucku. Mężczyźnie zarzuca się „rażące niedbalstwo skutkujące śmiercią”.



 

Polecane