Rafał Woś: Dwa lata złej zmiany

Choć rząd Donalda Tuska zachował część mechanizmów socjalnych wprowadzonych po 2015 roku, to wyraźnie odszedł od ich filozofii, co skutkuje narastającymi problemami gospodarczymi, osłabieniem rynku pracy i pogarszającą się sytuacją społeczną.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że rządy Tuska od 2023 roku porzuciły antyneoliberalny kurs PiS-u, osłabiając mechanizmy redystrybucji i ochrony pracowników.
  • W jego ocenie obecna władza, korzystając z medialnej osłony, prowadzi politykę gospodarczą pogłębiającą problemy rynku pracy, finansów publicznych i usług publicznych.

 

Zła zmiana

Należę do tych komentatorów, którzy w okolicach roku 2015 uważali, że PiS i PO to z grubsza jest to samo. Może inaczej rozkładają akcenty, może innego używają słownictwa, ale w gruncie rzeczy oni są – by tak rzec – „od tej samej małpy”. Od dawna już tak jednak nie uważam. Nie uważam tak dlatego, że Zjednoczona Prawica, rządząc w latach 2015–2023, swoimi realnymi politycznymi posunięciami udowodniła, że reprezentuje zupełnie inne podejście do gospodarki, życia społecznego, pracy, płacy i nierówności. Inne niż prezentowali ich poprzednicy z czasów pierwszego Tuska. Inne niż wcześniej SLD z liberalnym Millerem, UW-AWS z hiperliberalnym Balcerowiczem i inne nawet niż Prawo i Sprawiedliwość za czasów swojego pierwszego podejścia pod rządzenie z pożyczoną z Platformy Zytą Gilowską.

Dziś – po dwóch latach rządów drugiego Tuska – widzimy już również to, że tamta filozofia antyneoliberalnego zwrotu, którą zaczęło w roku 2015 PiS, różni się także wyraźnie od tego, co robi obecna uśmiechnięta władza. I to pomimo faktu, że Tusk z lat 2023–2025 nauczył się i pożyczył wiele od swoich PiS-owskich poprzedników.

 

Wygaszanie, ograniczanie, zwolnienia

Różnicę widać jednak już dość wyraźnie. Polega ona na tym, że polityka obliczona na sprawiedliwe dzielenie owoców polskiego wzrostu pomiędzy różne grupy społeczne nie jest kontynuowana. Owszem, pewne zainstalowane w systemie mechanizmy (najważniejszy to oczywiście program 800+) zostały zachowane i działają tak, jak je poprzednicy Tuska wymyślili. To znaczy w sposób automatyczny przesuwają bogactwo z góry społecznej drabinki na dół. Dzieje się tak pomimo braku tzw. kryterium dochodowego odcinającego od tego świadczenia najzamożniejszych. Brak tego kryterium był jednak – i pozostaje nadal – wielkim atutem 500/800+. Sprawiał – i sprawia – że program nie jest tak łatwo zdyskredytować w oczach liberalnej opinii publicznej jako „socjal dla nierobów”, co byłoby z kolei początkiem końca 800+ i drogą do jego wygaszenia.

To jest jednak samograj. Na innych polach – tam, gdzie nie udało się prawicy stworzyć tak sprawnych mechanizmów antyneoliberalnych – jest gorzej, a miejscami po prostu źle. Rynek pracy jest takim miejscem. Dialog społeczny jest stopniowo wygaszany. Dynamika płacy minimalnej słabnie i pada ofiarą liberalnej mantry, że „koszty pracy należy ograniczać”. Rząd Tuska bezradnie przygląda się temu, jak stale zaostrzany system ETS (unijnych kar za emisje CO2) zabija konkurencyjność polskiego (i usytuowanego w Polsce zagranicznego) przemysłu. Efektem są kolejne fale zwolnień grupowych, które już widać w statystykach rosnącego od wielu miesięcy bezrobocia. Charakterystyczna dla liberałów niechęć do pilnowania ściągalności podatków (zwłaszcza tych płaconych przez duży biznes) przynosi zwiększoną presję budżetową. 

Wątpliwe decyzje

Premier Tusk wie już (i całe szczęście), że gdyby zareagował ostrymi cięciami, to miałby na wybory roku 2027 recesję, jakiej dawno nie było. Jednak system mu się w wielu miejscach nie dopina, czego efektem jest zapaść w służbie zdrowia. Największa jak dotąd w historii III RP. Rząd jednak chyba niewiele sobie z tego robi, bo – jak zapowiedział premier – wkrótce ma dojść do kolejnej próby obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Wiele wątpliwych z punktu widzenia racji stanu decyzji gospodarczych (zmniejszenie i spowolnienie budowy CPK, absolutny priorytet dla niestabilnych i drogich OZE w polskim miksie energetycznym) potęguje jeszcze skalę problemów.

 

Mydlenie oczu

Oczywiście rząd Tuska dysponuje wieloma sposobami neutralizowania i ukrywania negatywnych skutków swoich działań. Krycie zapewnia im chroniona zazdrośnie przewaga medialna oraz bezwarunkowe wsparcie unijnego establishmentu w prześladowaniu opozycji. W efekcie obecna władza jest i pozostanie dla wielu obywateli wyborem może nie idealnym, ale optymalnym. Bo przecież PiS-owcy do władzy wrócić nie mogą. Nie mówiąc już o Konfederacji czy brauniarzach.

Nie zmienia to jednak tego, że bilans półmetka rządu Tuska jest niepokojący, a zmiana filozofii polityki gospodarczej i społecznej ewidentna. Nawet jeśli władzy udaje się ją na wielu polach zagadać, zakrzyczeć albo odwrócić kota ogonem.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]


 

POLECANE
Norwegia ogranicza przywileje dla Ukraińców w wieku poborowym Wiadomości
Norwegia ogranicza przywileje dla Ukraińców w wieku poborowym

Norweski parlament zdecydował o zmianie zasad dotyczących uchodźców z Ukrainy. Nowe przepisy ograniczają możliwość korzystania z ochrony zbiorowej przez mężczyzn w wieku poborowym.

Tusk zwołał posiedzenie rządu. Swoją obecność zapowiedział szef KPRP z ostatniej chwili
Tusk zwołał posiedzenie rządu. Swoją obecność zapowiedział szef KPRP

Po decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów. W spotkaniu będzie uczestniczył także przedstawiciel głowy państwa.

Weto ws. SAFE. Interesy polskie - interesy niemieckie 1:0 tylko u nas
Weto ws. SAFE. Interesy polskie - interesy niemieckie 1:0

Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział weto wobec ustawy wdrażającej program SAFE – unijny mechanizm finansowania obronności. Decyzja wywołała spór polityczny z rządem Donald Tusk oraz debatę o tym, czy Polska powinna korzystać z kredytu UE, czy szukać własnych źródeł finansowania armii.

Jarosław Kaczyński komentuje weto prezydenta ws. SAFE: „Suwerenności nie sprzedaje się za kredyt” gorące
Jarosław Kaczyński komentuje weto prezydenta ws. SAFE: „Suwerenności nie sprzedaje się za kredyt”

Prezes PiS Jarosław Kaczyński poparł decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o zawetowaniu ustawy dotyczącej programu SAFE. Karol Nawrocki wskazał na ryzyko wieloletniego zadłużenia i ograniczenia suwerenności Polski.

Po wecie prezydenta Tusk grzmi w sieci: „Stracił szansę, aby zachować się jak patriota” z ostatniej chwili
Po wecie prezydenta Tusk grzmi w sieci: „Stracił szansę, aby zachować się jak patriota”

Premier Donald Tusk ostro skomentował decyzję prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej unijnego programu SAFE. Szef rządu zarzucił głowie państwa niewłaściwą postawę i zapowiedział pilną reakcję gabinetu.

Karol Nawrocki wetuje ustawę SAFE: Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność z ostatniej chwili
Karol Nawrocki wetuje ustawę SAFE: "Nigdy nie podpiszę ustawy, która uderza w naszą suwerenność"

Prezydent zapowiedział, że nie podpisze ustawy dotyczącej europejskiego mechanizmu SAFE. W specjalnym orędziu ostrzegł, że rozwiązanie to oznacza wieloletnie zadłużenie Polski i może prowadzić do ograniczenia suwerenności w kwestiach bezpieczeństwa.

Specjalny kamuflaż ukryje żołnierzy przed dronami. USA testują innowacyjne rozwiązanie Wiadomości
Specjalny kamuflaż ukryje żołnierzy przed dronami. USA testują innowacyjne rozwiązanie

Korpus Piechoty Morskiej USA pracuje nad nowym systemem kamuflażu, który ma utrudnić wykrywanie żołnierzy przez drony bojowe. Projekt powstaje w oparciu o doświadczenia z wojny na Ukrainie, gdzie bezzałogowce stały się jednym z najważniejszych narzędzi walki.

KO chce obsadzić TK tylko swoimi ludźmi. Mają być jedynym gwarantem odpolitycznienia TK polityka
KO chce obsadzić TK tylko swoimi ludźmi. Mają być "jedynym gwarantem odpolitycznienia" TK

Sejm ma zdecydować o wyborze sześciu nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Koalicja rządowa zapowiada poparcie wyłącznie dla kandydatów zgłoszonych przez własne kluby, przekonując, że tylko oni gwarantują „odpolitycznienie” Trybunału.

Iran zwrócił się o pomoc do Rosji. Moskwa zapowiada wsparcie z ostatniej chwili
Iran zwrócił się o pomoc do Rosji. Moskwa zapowiada wsparcie

Iran zwrócił się do zaprzyjaźnionych państw z prośbą o pomoc humanitarną po zniszczeniu części infrastruktury medycznej i rosnącej liczbie rannych. Rosja poinformowała, że na polecenie Władimira Putina organizowane jest przekazanie wsparcia dla władz w Teheranie.

Dr Jacek Saryusz-Wolski: Głos rozsądku z Niemiec ws. SAFE z ostatniej chwili
Dr Jacek Saryusz-Wolski: "Głos rozsądku z Niemiec ws. SAFE"

„Podczas gdy Bruksela chce poprawić europejską obronę za pomocą wielomiliardowych programów pożyczkowych, polski prezydent Karol Nawrocki blokuje unijny program zbrojeniowy SAFE i zamiast tego polega na rozwiązaniach krajowych” - pisze niemiecki portal kettner-edelmetalle.de.

REKLAMA

Rafał Woś: Dwa lata złej zmiany

Choć rząd Donalda Tuska zachował część mechanizmów socjalnych wprowadzonych po 2015 roku, to wyraźnie odszedł od ich filozofii, co skutkuje narastającymi problemami gospodarczymi, osłabieniem rynku pracy i pogarszającą się sytuacją społeczną.
Rafał Woś
Rafał Woś / Tygodnik Solidarność / rys. Barbara Sadowska

Co musisz wiedzieć:

  • Autor twierdzi, że rządy Tuska od 2023 roku porzuciły antyneoliberalny kurs PiS-u, osłabiając mechanizmy redystrybucji i ochrony pracowników.
  • W jego ocenie obecna władza, korzystając z medialnej osłony, prowadzi politykę gospodarczą pogłębiającą problemy rynku pracy, finansów publicznych i usług publicznych.

 

Zła zmiana

Należę do tych komentatorów, którzy w okolicach roku 2015 uważali, że PiS i PO to z grubsza jest to samo. Może inaczej rozkładają akcenty, może innego używają słownictwa, ale w gruncie rzeczy oni są – by tak rzec – „od tej samej małpy”. Od dawna już tak jednak nie uważam. Nie uważam tak dlatego, że Zjednoczona Prawica, rządząc w latach 2015–2023, swoimi realnymi politycznymi posunięciami udowodniła, że reprezentuje zupełnie inne podejście do gospodarki, życia społecznego, pracy, płacy i nierówności. Inne niż prezentowali ich poprzednicy z czasów pierwszego Tuska. Inne niż wcześniej SLD z liberalnym Millerem, UW-AWS z hiperliberalnym Balcerowiczem i inne nawet niż Prawo i Sprawiedliwość za czasów swojego pierwszego podejścia pod rządzenie z pożyczoną z Platformy Zytą Gilowską.

Dziś – po dwóch latach rządów drugiego Tuska – widzimy już również to, że tamta filozofia antyneoliberalnego zwrotu, którą zaczęło w roku 2015 PiS, różni się także wyraźnie od tego, co robi obecna uśmiechnięta władza. I to pomimo faktu, że Tusk z lat 2023–2025 nauczył się i pożyczył wiele od swoich PiS-owskich poprzedników.

 

Wygaszanie, ograniczanie, zwolnienia

Różnicę widać jednak już dość wyraźnie. Polega ona na tym, że polityka obliczona na sprawiedliwe dzielenie owoców polskiego wzrostu pomiędzy różne grupy społeczne nie jest kontynuowana. Owszem, pewne zainstalowane w systemie mechanizmy (najważniejszy to oczywiście program 800+) zostały zachowane i działają tak, jak je poprzednicy Tuska wymyślili. To znaczy w sposób automatyczny przesuwają bogactwo z góry społecznej drabinki na dół. Dzieje się tak pomimo braku tzw. kryterium dochodowego odcinającego od tego świadczenia najzamożniejszych. Brak tego kryterium był jednak – i pozostaje nadal – wielkim atutem 500/800+. Sprawiał – i sprawia – że program nie jest tak łatwo zdyskredytować w oczach liberalnej opinii publicznej jako „socjal dla nierobów”, co byłoby z kolei początkiem końca 800+ i drogą do jego wygaszenia.

To jest jednak samograj. Na innych polach – tam, gdzie nie udało się prawicy stworzyć tak sprawnych mechanizmów antyneoliberalnych – jest gorzej, a miejscami po prostu źle. Rynek pracy jest takim miejscem. Dialog społeczny jest stopniowo wygaszany. Dynamika płacy minimalnej słabnie i pada ofiarą liberalnej mantry, że „koszty pracy należy ograniczać”. Rząd Tuska bezradnie przygląda się temu, jak stale zaostrzany system ETS (unijnych kar za emisje CO2) zabija konkurencyjność polskiego (i usytuowanego w Polsce zagranicznego) przemysłu. Efektem są kolejne fale zwolnień grupowych, które już widać w statystykach rosnącego od wielu miesięcy bezrobocia. Charakterystyczna dla liberałów niechęć do pilnowania ściągalności podatków (zwłaszcza tych płaconych przez duży biznes) przynosi zwiększoną presję budżetową. 

Wątpliwe decyzje

Premier Tusk wie już (i całe szczęście), że gdyby zareagował ostrymi cięciami, to miałby na wybory roku 2027 recesję, jakiej dawno nie było. Jednak system mu się w wielu miejscach nie dopina, czego efektem jest zapaść w służbie zdrowia. Największa jak dotąd w historii III RP. Rząd jednak chyba niewiele sobie z tego robi, bo – jak zapowiedział premier – wkrótce ma dojść do kolejnej próby obniżenia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców. Wiele wątpliwych z punktu widzenia racji stanu decyzji gospodarczych (zmniejszenie i spowolnienie budowy CPK, absolutny priorytet dla niestabilnych i drogich OZE w polskim miksie energetycznym) potęguje jeszcze skalę problemów.

 

Mydlenie oczu

Oczywiście rząd Tuska dysponuje wieloma sposobami neutralizowania i ukrywania negatywnych skutków swoich działań. Krycie zapewnia im chroniona zazdrośnie przewaga medialna oraz bezwarunkowe wsparcie unijnego establishmentu w prześladowaniu opozycji. W efekcie obecna władza jest i pozostanie dla wielu obywateli wyborem może nie idealnym, ale optymalnym. Bo przecież PiS-owcy do władzy wrócić nie mogą. Nie mówiąc już o Konfederacji czy brauniarzach.

Nie zmienia to jednak tego, że bilans półmetka rządu Tuska jest niepokojący, a zmiana filozofii polityki gospodarczej i społecznej ewidentna. Nawet jeśli władzy udaje się ją na wielu polach zagadać, zakrzyczeć albo odwrócić kota ogonem.

[Tytuł, niektóre śródtytuły, lead i sekcja "Co musisz wiedzieć" pochodzą od redakcji]



 

Polecane