Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.
Flagi Unii Europejskiej, zdjęcie poglądowe
Flagi Unii Europejskiej, zdjęcie poglądowe / PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Co musisz wiedzieć:

  • Niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung ostrzega, że Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie, a upadek może nastąpić już za dwa lata.
  • Autor felietonu twierdzi, że zwycięstwo prawicy w Francji i Polsce może doprowadzić do rozpadu liberalnego projektu UE.
  • Według autora Europa mogłaby stać się zbiorem państw rządzonych przez narodowe prawice, bez wspólnej polityki, co wykorzystałyby globalne mocarstwa, m.in. Rosja, USA i Chiny.
  • Kelnberger wskazuje na konieczność silnego wzrostu gospodarczego, nowego budżetu UE, wspólnego systemu azylowego i docelowo europejskiej armii jako spoiwa UE.

 

„Piąty jeździec apokalipsy” i wizja upadku UE

W tekście opublikowanym 12 stycznia 2026 roku Josef Kelnberger pisze, że niemiecką debatę publiczną straszą dziś „czterej jeźdźcy apokalipsy” – wzrost poparcia dla „skrajnej prawicy”, kryzys gospodarczy, wojna światowa i katastrofa klimatyczna. Każdy z nich ma, jak ironicznie zauważa autor, twarz Donalda Trumpa.

Jednocześnie – jak podkreśla – ignorowany jest „piąty jeździec apokalipsy”: upadek Unii Europejskiej, który może się wydarzyć już za dwa lata. 

UE jako sojusz liberalnych państw demokratycznych umrze, jeśli w wyborach we Francji i Polsce w 2027 roku wygra prawica

– alarmuje Kelnberger.

 

Kluczowa Francja i Polska

Zdaniem publicysty, zwycięstwo prawicy w tych dwóch krajach uruchomiłoby efekt domina. Twierdzi, że Władimir Putin, Trump i Xi Jinping „będą walczyć o łupy”, a Europie grozi utrata politycznej spójności.

Autor ostrzega też przed konsekwencjami dla Niemiec. Według niego w takim scenariuszu do władzy może dojść AfD, kierując państwem dysponującym „najsilniejszą armią na rozpadającym się kontynencie”.

 

Strach w Brukseli

Kelnberger zaznacza, że wizja rozpadu UE nie jest jedynie publicystyczną fantazją. Jak pisze, podobne obawy coraz częściej pojawiają się w rozmowach „wpływowych osób w Brukseli”. Utyskuje jednak, że „nigdzie w Europie nikt nie wydaje się poważnie martwić o UE”. 

A przecież są powody do paniki. Tylko dzięki sprawnie funkcjonującej UE można bronić liberalnego europejskiego modelu życia

– twierdzi redaktor.

 

„Epigon Kaczyńskiego zamiast Tuska”

Felietonista przypomina popularne w Brukseli powiedzenie, że „Europa powstaje w czasach kryzysów”. Tak było przy tworzeniu strefy euro czy wspólnych długach w czasie pandemii. Tym razem jednak sytuacja może być inna.

Istnieją jednak poważne powody, by sądzić, że obecny kryzys jest tym wielkim kryzysem, który nie przyczyni się do rozwoju Europy, ale doprowadzi do jej rozłamu (...) Węgry pod rządami Viktora Orbana już dawno odeszły od podstawowego konsensusu UE w zakresie zasad państwa prawa, ochrony klimatu i w miarę humanitarnej polityki migracyjnej. Słowacja wydaje się podążać podobną drogą. Jeśli jako miarę potraktować wsparcie dla Ukrainy, to Czechy również już się odłączyły. Włoszka Giorgia Meloni nadal pozostaje w konserwatywnym mainstreamie, ale to się prawdopodobnie zmieni, jeśli we Francji rządzić będzie Jordan Bardella zamiast Emmanuela Macrona, a w Polsce epigon Kaczyńskiego zamiast Donalda Tuska. Wtedy UE przechyliłaby się w prawo. A Europa stałaby się w dłuższej perspektywie zbiorem państw kierowanych głównie przez prawicowe siły nacjonalistyczne, bez wspólnego projektu

– czytamy.

 

Zostały dwa lata

Według autora Unia Europejska ma „niespełna dwa lata”, by udowodnić obywatelom, że działa i daje realną ochronę. Wskazuje, że pojedyncze państwa byłyby wobec wyzwań dzisiejszych czasów bezradne. Jako pozytywny akcent wskazuje umowę UE-Mercosur podkreślając jednak, że „jest to jednak tylko pierwszy, niewielki krok”. 

Do 2027 r. gospodarka europejska powinna znacznie wzrosnąć, nowy budżet w wysokości dwóch bilionów euro powinien być gotowy, a wspólny system azylowy powinien funkcjonować

– twierdzi Kelnberger. Dodaje także, iż „UE potrzebuje wspólnej polityki”, wskazując na „europejską armię, która byłaby ostatecznym spoiwem sojuszu”. 

Tak wygląda obraz Unii Europejskiej, która wydaje się przestarzała. Pilnie potrzebuje ona sygnału do zmiany

– podsumowuje Josef Kelnberger.


 

POLECANE
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków pilne
Program Orka bez kluczowego uzbrojenia. Rząd rezygnuje z Tomahawków

Polska planuje zakup nowych okrętów podwodnych, ale bez pocisków manewrujących. Podczas posiedzenia sejmowych komisji potwierdzono, że w negocjacjach programu Orka nie ma mowy ani o Tomahawkach, ani o przystosowaniu jednostek do takiego uzbrojenia w przyszłości.

Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek tylko u nas
Emerytowany nauczyciel dostał z sądu astronomiczny rachunek

Wyobraźcie sobie, że jesteście emerytowanym nauczycielem i byłym członkiem rady szkolnej, który przez lata żył sobie spokojnie w swojej ojczyźnie. Nagle dostajecie rachunek z sądu na 750 tysięcy dolarów (kanadyjskich) – nie za kradzież czy oszustwo, ale za publiczne wypowiedzi na Facebooku i w różnych wywiadach. To nie fikcja, a rzeczywistość Barry'ego Neufelda, 80-letniego mieszkańca Chilliwack w Kolumbii Brytyjskiej (BC).

Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło z ostatniej chwili
Minister rolnictwa zostaje. Wotum nieufności nie przeszło

Wniosek o odwołanie ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego nie uzyskał poparcia większości Sejmu. Za jego odrzuceniem zagłosowało 235 posłów, co oznacza, że szef resortu pozostaje na stanowisku.

Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry Wiadomości
Komunikat o wystąpieniu wody z koryta rzeki Wkry

Dzisiaj około godziny 17 Wody Polskie otrzymały zgłoszenie dot. wystąpienia wody z koryta rzeki Wkry w Błędowie. Przyczyną lokalnego wystąpienia wody z koryta jest zator lodowy czołowy zlokalizowany poniżej miejscowości.

Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję z ostatniej chwili
Sąd nie zgodził się na areszt prezydenta Częstochowy. W tle zarzuty o korupcję

Prezydent Częstochowy Krzysztof M. usłyszał dzisiaj dwa zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych. Mimo wniosku prokuratury o trzymiesięczny areszt, sąd nie przychylił się do tego żądania.

Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy Wiadomości
Turyści w Barcelonie zapłacą więcej. Nowa decyzja lewicy

Od 1 kwietnia pobyt w Barcelonie stanie się wyraźnie droższy. Regionalny parlament Katalonii zatwierdził podwyżkę podatku turystycznego do poziomu, który stawia miasto wśród najdroższych w Europie.

Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku pilne
Tusk zaczepił Orbana po węgiersku. Dostał szybką ripostę - po niemiecku

Publiczna wymiana zdań między premierami Polski i Węgier pokazała, jak głęboki jest dziś spór między Warszawą a Budapesztem. Viktor Orban odpowiedział Donaldowi Tuskowi jednym zdaniem - i zrobił to w języku niemieckim.

Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych Wiadomości
Samochody spoza UE mogą jeździć w Polsce bez przeglądów technicznych

Przez lata zagraniczne samochody mogły poruszać się po polskich drogach bez obowiązkowych badań technicznych. Teraz Ministerstwo Infrastruktury zapowiada zmiany, które mogą objąć kierowców spoza Unii Europejskiej.

Niemcy chcą być suwerenne tylko u nas
Niemcy chcą być suwerenne

Cyfrowa suwerenność stała się jednym z kluczowych haseł niemieckiej polityki. Kanclerz Friedrich Merz zapowiada ograniczanie technologicznych zależności, a eksperci z Deutsche Gesellschaft für Auswärtige Politik ostrzegają przed strategiczną podatnością Europy na USA i Chiny. O co naprawdę chodzi w sporze o kontrolę nad danymi i infrastrukturą cyfrową?

Pilny komunikat dla klientów PKO BP Wiadomości
Pilny komunikat dla klientów PKO BP

PKO BP poinformował o utrudnieniach w korzystaniu z części swoich usług elektronicznych. Bank zapewnia, że karty płatnicze działają bez zakłóceń i trwają prace nad usunięciem problemu.

REKLAMA

Süddeutsche Zeitung: „Na uratowanie UE zostało niespełna dwa lata”

Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie – ostrzega niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung. Według autora felietonu red. Josefa Kelnbergera kluczowe będą najbliższe dwa lata, a szczególnie wybory we Francji i w Polsce w 2027 roku. Jeśli wygra w nich prawica, liberalny projekt UE może się rozpaść.
Flagi Unii Europejskiej, zdjęcie poglądowe
Flagi Unii Europejskiej, zdjęcie poglądowe / PAP/EPA/OLIVIER HOSLET

Co musisz wiedzieć:

  • Niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung ostrzega, że Unia Europejska może nie przetrwać w obecnym kształcie, a upadek może nastąpić już za dwa lata.
  • Autor felietonu twierdzi, że zwycięstwo prawicy w Francji i Polsce może doprowadzić do rozpadu liberalnego projektu UE.
  • Według autora Europa mogłaby stać się zbiorem państw rządzonych przez narodowe prawice, bez wspólnej polityki, co wykorzystałyby globalne mocarstwa, m.in. Rosja, USA i Chiny.
  • Kelnberger wskazuje na konieczność silnego wzrostu gospodarczego, nowego budżetu UE, wspólnego systemu azylowego i docelowo europejskiej armii jako spoiwa UE.

 

„Piąty jeździec apokalipsy” i wizja upadku UE

W tekście opublikowanym 12 stycznia 2026 roku Josef Kelnberger pisze, że niemiecką debatę publiczną straszą dziś „czterej jeźdźcy apokalipsy” – wzrost poparcia dla „skrajnej prawicy”, kryzys gospodarczy, wojna światowa i katastrofa klimatyczna. Każdy z nich ma, jak ironicznie zauważa autor, twarz Donalda Trumpa.

Jednocześnie – jak podkreśla – ignorowany jest „piąty jeździec apokalipsy”: upadek Unii Europejskiej, który może się wydarzyć już za dwa lata. 

UE jako sojusz liberalnych państw demokratycznych umrze, jeśli w wyborach we Francji i Polsce w 2027 roku wygra prawica

– alarmuje Kelnberger.

 

Kluczowa Francja i Polska

Zdaniem publicysty, zwycięstwo prawicy w tych dwóch krajach uruchomiłoby efekt domina. Twierdzi, że Władimir Putin, Trump i Xi Jinping „będą walczyć o łupy”, a Europie grozi utrata politycznej spójności.

Autor ostrzega też przed konsekwencjami dla Niemiec. Według niego w takim scenariuszu do władzy może dojść AfD, kierując państwem dysponującym „najsilniejszą armią na rozpadającym się kontynencie”.

 

Strach w Brukseli

Kelnberger zaznacza, że wizja rozpadu UE nie jest jedynie publicystyczną fantazją. Jak pisze, podobne obawy coraz częściej pojawiają się w rozmowach „wpływowych osób w Brukseli”. Utyskuje jednak, że „nigdzie w Europie nikt nie wydaje się poważnie martwić o UE”. 

A przecież są powody do paniki. Tylko dzięki sprawnie funkcjonującej UE można bronić liberalnego europejskiego modelu życia

– twierdzi redaktor.

 

„Epigon Kaczyńskiego zamiast Tuska”

Felietonista przypomina popularne w Brukseli powiedzenie, że „Europa powstaje w czasach kryzysów”. Tak było przy tworzeniu strefy euro czy wspólnych długach w czasie pandemii. Tym razem jednak sytuacja może być inna.

Istnieją jednak poważne powody, by sądzić, że obecny kryzys jest tym wielkim kryzysem, który nie przyczyni się do rozwoju Europy, ale doprowadzi do jej rozłamu (...) Węgry pod rządami Viktora Orbana już dawno odeszły od podstawowego konsensusu UE w zakresie zasad państwa prawa, ochrony klimatu i w miarę humanitarnej polityki migracyjnej. Słowacja wydaje się podążać podobną drogą. Jeśli jako miarę potraktować wsparcie dla Ukrainy, to Czechy również już się odłączyły. Włoszka Giorgia Meloni nadal pozostaje w konserwatywnym mainstreamie, ale to się prawdopodobnie zmieni, jeśli we Francji rządzić będzie Jordan Bardella zamiast Emmanuela Macrona, a w Polsce epigon Kaczyńskiego zamiast Donalda Tuska. Wtedy UE przechyliłaby się w prawo. A Europa stałaby się w dłuższej perspektywie zbiorem państw kierowanych głównie przez prawicowe siły nacjonalistyczne, bez wspólnego projektu

– czytamy.

 

Zostały dwa lata

Według autora Unia Europejska ma „niespełna dwa lata”, by udowodnić obywatelom, że działa i daje realną ochronę. Wskazuje, że pojedyncze państwa byłyby wobec wyzwań dzisiejszych czasów bezradne. Jako pozytywny akcent wskazuje umowę UE-Mercosur podkreślając jednak, że „jest to jednak tylko pierwszy, niewielki krok”. 

Do 2027 r. gospodarka europejska powinna znacznie wzrosnąć, nowy budżet w wysokości dwóch bilionów euro powinien być gotowy, a wspólny system azylowy powinien funkcjonować

– twierdzi Kelnberger. Dodaje także, iż „UE potrzebuje wspólnej polityki”, wskazując na „europejską armię, która byłaby ostatecznym spoiwem sojuszu”. 

Tak wygląda obraz Unii Europejskiej, która wydaje się przestarzała. Pilnie potrzebuje ona sygnału do zmiany

– podsumowuje Josef Kelnberger.



 

Polecane