Bruksela dzieli pieniądze na zbrojenia. Polska poza pierwszą turą SAFE?
Co musisz wiedzieć:
- Polska trafi dopiero do drugiej grupy państw.
- Stawką jest 43,7 mld euro, czyli prawie 1/3 całego programu.
- Problemem jest skala i objętość polskiego planu.
Polska poza pierwszą listą
Komisja Europejska zamierza w tym tygodniu pozytywnie zaopiniować pierwszą grupę wniosków krajów UE o środki z programu SAFE. Jak ustaliło RMF FM, wśród tych państw nie będzie Polski.
Warszawa jest obecnie na finiszu negocjacji z Brukselą, podczas gdy część krajów zakończyła je już wcześniej. Polska ma znaleźć się dopiero w drugiej grupie.
- Komunikat Straży Granicznej. Pilne doniesienia z granicy
- Carrefour zamyka sklepy i zwalnia. Pracę straci nawet 250 osób
- Komunikat dla mieszkańców Warszawy
- Ogromne złoża na Bałtyku. „Nie ma cienia wątpliwości”
- Ten sędzia uchylił ENA wobec Romanowskiego. Teraz został wyłączony ze sprawy
- Sąd zdecydował o areszcie dla rolnika, który rozlał gnojówkę pod domem ministra
- Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami”. W mediach wrze przez jedno nazwisko
Największy beneficjent, największy problem
SAFE to program tanich pożyczek na dozbrojenie, którego łączna wartość wynosi 150 mld euro. O pieniądze wnioskuje 19 państw członkowskich. Polska ma otrzymać największą pulę – 43,7 mld euro.
Pod koniec listopada Warszawa złożyła 139 projektów obejmujących m.in. Tarczę Wschód, obronę powietrzną i przeciwrakietową, amunicję, systemy artyleryjskie, drony i systemy anhydronowe, ochronę infrastruktury krytycznej oraz cyberbezpieczeństwo.
300 stron zamiast 50
Dlaczego Polska nie znalazła się w pierwszej grupie? Jak mówi unijny dyplomata, powodem ma być objętość krajowego planu.
O wiele dłuższe i żmudniejsze są negocjacje planu, który ma 300 stron, niż planu, który ma 50 stron
– dodaje.
Polski dokument jest nie tylko największy pod względem finansowym, ale również najbardziej rozbudowany.
Spór o projekty i wspólne zakupy
W trakcie negocjacji Polska musiała – na wniosek KE – "podmienić" dwa projekty MSWiA. Bruksela uznała, że nie zawierają one wystarczającego komponentu obronnego i wojskowego.
Jednym z najtrudniejszych punktów rozmów było forsowanie przez KE zasady tzw. wspólnych zakupów uzbrojenia, realizowanych przez co najmniej dwa państwa.
Polska podczas swojej prezydencji w UE wynegocjowała roczny wyjątek od tej reguły, pozwalający na realizację projektów samodzielnych, m.in. w celu dokończenia już rozpoczętych inwestycji. Bruksela oczekiwała jednak każdorazowego udowadniania, że danego projektu nie da się przeprowadzić w ramach "wspólnych zakupów".
Harmonogram bez zmian
Harmonogram akceptacji krajowych planów pozostaje aktualny. Po zakończeniu wewnętrznej procedury Komisja Europejska przekaże dokumenty do zatwierdzenia przez Radę UE, która będzie miała na to cztery tygodnie.
Podpisanie umów planowane jest na marzec. Następnie na polskie konto ma trafić 15-procentowa zaliczka, a kolejne wypłaty mają następować w transzach w kwietniu i październiku.




