„Sytuacja jest bardzo poważna”. Tusk pilnie apeluje do Polaków ws. Iranu
Co musisz wiedzieć:
- Premier Donald Tusk zaapelował do Polaków przebywających w Iranie o natychmiastowe opuszczenie kraju oraz rezygnację z planowanych wyjazdów.
- Szef rządu ostrzegł, że możliwość wybuchu gorącego konfliktu jest bardzo realna i sytuacja może gwałtownie się pogorszyć.
- Podkreślono, że w przypadku eskalacji walk ewakuacja obywateli może w krótkim czasie stać się niemożliwa.
- Napięcia między USA a Iranem rosną, a w ostatnich dniach Stany Zjednoczone zwiększyły obecność wojskową w regionie.
Premier apeluje ws. Iranu
– Proszę natychmiast opuścić (…) Iran i w żadnym wypadku nie wybierać się do tego kraju – zwrócił się szef rządu do Polaków przebywających w tym państwie lub planujących tam wyjazd.
Zaznaczył, że nie chce nikogo straszyć, ale możliwość „gorącego konfliktu” w tym kraju jest bardzo realna. Dodał, że za kilka, kilkanaście czy kilkadziesiąt godzin „ewentualność ewakuacji nie będzie wchodziła w rachubę”.
Premier zaapelował o poważne potraktowanie tej prośby i ponownie podkreślił, że w sytuacji „gorącego konfliktu” nikt nie będzie w stanie zagwarantować polskim obywatelom możliwości ewakuacyjnych.
- Wyłączenia prądu w woj. pomorskim. Ważny komunikat dla mieszkańców
- KO z potężnym spadkiem, Konfederacja mocno w górę. Zobacz najnowszy sondaż
- Wyłączenia prądu w Małopolsce. Ważny komunikat dla mieszkańców
- Komunikat dla mieszkańców woj. śląskiego
- Wilki zaatakowały dziecko na dworcu kolejowym. Nastolatka ledwo uszła z życiem
- Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania wobec Marcina Romanowskiego
- Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę
Napięcie USA–Iran
Prezydent USA Donald Trump w ostatnich tygodniach wielokrotnie groził Iranowi interwencją, w tym atakiem militarnym. USA wzmocniły obecność militarną na Bliskim Wschodzie, a Iran zapowiadał, że w przypadku agresji odpowie atakiem na amerykańskie instalacje wojskowe w regionie. Stacja CBS News podała w środę, że Pentagon przenosi tymczasowo do Europy i USA część personelu z Bliskiego Wschodu w związku z możliwym amerykańskim atakiem na Iran i potencjalnym odwetem ze strony Teheranu. (PAP)



