Szukaj
Konto

Polska wiedziała wcześniej o ataku na Iran? "Mogę potwierdzić"

01.03.2026 10:55
Prezydent Karol Nawrocki
Źródło: fot. PAP/Albert Zawada
Komentarzy: 0
Szef BBN poinformował, że polskie władze dostały sygnały o możliwym ataku USA i Izraela na Iran. Wskazał też, co atak może oznaczać to dla bezpieczeństwa Polski.
Co musisz wiedzieć
  • Szef BBN Sławomir Cenckiewicz przekazał, że Polska została uprzedzona o możliwości uderzeń USA i Izraela na Iran.
  • - Polska powinna się cieszyć, że nasz główny sojusznik ma taką sprawczość - podkreślił.
  • Szef BBN zaznaczył, że działania odwetowe Iranu mogą również dotyczyć sojuszników USA

 

Cenckiewicz o ataku USA na Iran

W niedzielę gościem programu "Śniadanie Rymanowskiego" emitowanego na antenie Polsat News był szef BBN Sławomir Cenckiewicz. Jednym z głównych tematów dyskusji był atak USA i Izraela na Iran i w efekcie śmierć ajatollaha Ali Chameneia.

Cenckiewicz zapytany o sprawę podkreślił, że atak pokazuje sprawczość i siłę Stanów Zjednoczonych, a śmierć Chameneia "jest olbrzymim krokiem do tego, żeby w kraju realnie coś po 50 latach się zmieniło".

- Polska powinna się cieszyć, że nasz główny sojusznik - USA, ma taką sprawczość, ma siłę, której - tak jak powiedział prezydent Donald Trump - nikt nie jest w stanie zagrozić, nikt nie jest w stanie z nimi konkurować - zaznaczył szef BBN.

- Po operacjach w Wenezueli i w Iranie widać, że orientacja atlantycka, którą Zjednoczona Prawica od lat prezentuje, okazała się optymalną drogą dla Polski. Mówię przede wszystkim o naszym bezpieczeństwie - dodał.

Możliwe konsekwencje dla Polski

Zapytany o potencjalne konsekwencje dla Polski szef BBN odparł, że mogą być daleko idące w sferze polityki, jak i bezpieczeństwa. - Dlatego, że prowadzone przez Iran działania odwetowe mogą również dotyczyć sojuszników USA. Warto zwrócić uwagę, że posiadamy stałą bazę amerykańską w Polsce, czyli baterię antyrakietową w Redzikowie - zaznaczył.

- W latach 2006-2008 obśmiewano zagrożenie irańskie, atakowano ideę budowy Redzikowa. Ono jest bardzo ważnym komponentem całego międzynarodowego, amerykańskiego, sojuszniczego systemu bezpieczeństwa, który również ma bronić naszego regionu i Polski przed rakietami czy antyrakietami irańskimi - dodał.

Polska wiedziała o ataku wcześniej

Bogdan Rymanowski zapytał szefa BBN o doniesienia serwisu Politico, który przekazał, że Warszawa oraz Berlin, w przeciwieństwie do Paryża, zostały poinformowane o ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran z wyprzedzeniem.

- Mogę potwierdzić, że Prezydent Karol Nawrocki, polskie władze zostały poinformowane o możliwości uderzeń amerykańsko-izraelskich na Iran. To wynika zresztą z wczorajszego oświadczenia Prezydenta. Pokazuje to, jak ważna jest Polska w relacjach polsko-amerykańskich, jak ważną postacią w tych relacjach jest sam Prezydent Karol Nawrocki - podkreślił prof. Cenckiewicz.

Szef BBN zaznaczył również, że w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego od mniej więcej dwóch tygodni kierunkowi analitycy zajmowali się tylko Iranem i negocjacjami amerykańsko-irańskimi.

- Nawet oni przewidywali możliwość tego uderzenia. Natomiast ok. kilkadziesiąt godzin przed przed tym uderzeniem mieliśmy informacje o takiej możliwości - podkreślił.

USA i Izrael zaatakowały Iran

Operacja przeciwko Iranowi rozpoczęła się w sobotę rano. Izraelski minister obrony Israel Kac określił ją jako atak wyprzedzający. Donald Trump, ogłaszając rozpoczęcie działań bojowych, wezwał naród irański do powstania przeciwko reżimowi.

Zaatakowano siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz liczne cele wojskowe. Armia izraelska poinformowała o uderzeniu w "setki celów wojskowych", w tym wyrzutnie rakiet w zachodnim Iranie. W operacji uczestniczyło około 200 izraelskich myśliwców.

Czerwony Półksiężyc przekazał, że w nalotach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych. Z 31 prowincji Iranu 24 zostały dotknięte atakami. Irańskie media podały, że w ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie zginęło co najmniej 118 osób.

Odpowiedź Teheranu

Iran przeprowadził ataki na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzono m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej.

Trafiony został hotel w dubajskiej dzielnicy Palm Jumeirah. W atakach na Zjednoczone Emiraty Arabskie zginęły co najmniej dwie osoby, kilkanaście zostało rannych. W Izraelu zginęła jedna osoba, około 30 zostało rannych.

Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że statki w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepływać przez kontrolowaną przez Iran cieśninę Ormuz, którą transportowane jest około 20 proc. eksportowanej tankowcami ropy z państw regionu.

USA zapowiadają dalsze działania

Dowództwo Centralne USA poinformowało, że jego siły obroniły się przed setkami irańskich ataków rakietowych i dronów. Według komunikatu nie ma doniesień o ofiarach po stronie amerykańskiej, a uszkodzenia instalacji były niewielkie.

W niedzielę rano ostrzał nie ustał - w Izraelu ogłoszono alarmy, a w Dubaju i Dosze słychać było eksplozje.

Telewizja CNN podała, że armia USA planuje kilkudniowe ataki przeciwko Iranowi. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że w najbliższych dniach zaatakowane zostaną tysiące celów w Iranie.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.03.2026 10:55
Źródło: Polsat News