Atak USA na Iran. Wiadomo, ilu amerykańskich żołnierzy zginęło
Co musisz wiedzieć:
- CENTCOM poinformowało, że podczas operacji „Epic Fury” zginęło trzech amerykańskich żołnierzy, a pięciu zostało poważnie rannych.
- Według stanu na godz. 9:30 czasu wschodniego (15:30 w Polsce) trwały działania ratownicze, a „główne działania bojowe” były kontynuowane.
- Dowództwo zapowiedziało, że nie poda dodatkowych informacji (w tym tożsamości poległych) do 24 godzin po powiadomieniu rodzin.
- To zmiana wobec sobotniego komunikatu CENTCOM, w którym informowano, że podczas operacji nikt nie zginął.
Nie żyje trzech amerykańskich żołnierzy
"Według stanu z godz. 9.30 czasu wschodnioamerykańskiego (godz. 15.30 w Polsce) trzech żołnierzy USA zginęło, a pięciu zostało poważnie rannych podczas operacji Epic Fury" – czytamy w komunikacie CENTCOM.
Jak dodano, kilku żołnierzy odniosło lekkie obrażenia od odłamków oraz doznało wstrząsu mózgu. "Są w trakcie powrotu do służby" – zaznaczyło CENTCOM.
Dowództwo podkreśliło, że główne działania bojowe są kontynuowane. Trwają także działania ratownicze.
"Sytuacja jest dynamiczna, dlatego z szacunku dla rodzin wstrzymamy się z publikacją dodatkowych informacji, w tym tożsamości poległych żołnierzy, do 24 godzin po powiadomieniu ich najbliższych" – zapowiedziano.
Dzień wcześniej CENCTOM informował, że podczas operacji nie poległ żaden amerykański żołnierz.
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Zarobki Książulo. Te kwoty przyprawiają o zawrót głowy
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
USA i Izrael zaatakowały Iran
Operacja przeciwko Iranowi rozpoczęła się w sobotę rano. Izraelski minister obrony Israel Kac określił ją jako atak wyprzedzający. Donald Trump, ogłaszając rozpoczęcie działań bojowych, wezwał naród irański do powstania przeciwko reżimowi.
Zaatakowano siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz liczne cele wojskowe. Armia izraelska poinformowała o uderzeniu w „setki celów wojskowych”, w tym wyrzutnie rakiet w zachodnim Iranie. W operacji uczestniczyło około 200 izraelskich myśliwców.
Czerwony Półksiężyc przekazał, że w nalotach zginęło co najmniej 201 osób, a 747 zostało rannych. Z 31 prowincji Iranu 24 zostały dotknięte atakami. Irańskie media podały, że w ostrzale szkoły dla dziewcząt w Minabie zginęło co najmniej 118 osób.
Odpowiedź Teheranu
Iran przeprowadził ataki na Izrael oraz cele militarne USA w państwach Zatoki Perskiej. Uderzono m.in. w lotniska w Abu Zabi, Dubaju i Kuwejcie, a także w bazy wojskowe i obszary mieszkalne w Bahrajnie, Katarze, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Kuwejcie, Jordanii i Arabii Saudyjskiej.
Trafiony został hotel w dubajskiej dzielnicy Palm Jumeirah. W atakach na Zjednoczone Emiraty Arabskie zginęły co najmniej dwie osoby, kilkanaście zostało rannych. W Izraelu zginęła jedna osoba, około 30 zostało rannych.
Gwardia Rewolucyjna ogłosiła, że statki w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepływać przez kontrolowaną przez Iran cieśninę Ormuz, którą transportowane jest około 20 proc. eksportowanej tankowcami ropy z państw regionu.
USA zapowiadają dalsze działania
Dowództwo Centralne USA poinformowało, że jego siły obroniły się przed setkami irańskich ataków rakietowych i dronów. Według komunikatu nie ma doniesień o ofiarach po stronie amerykańskiej, a uszkodzenia instalacji były niewielkie.
W niedzielę rano ostrzał nie ustał - w Izraelu ogłoszono alarmy, a w Dubaju i Dosze słychać było eksplozje.
Telewizja CNN podała, że armia USA planuje kilkudniowe ataki przeciwko Iranowi. Premier Izraela Benjamin Netanjahu zapowiedział, że w najbliższych dniach zaatakowane zostaną tysiące celów w Iranie.




