Decyzja Karola Nawrockiego ws. programu SAFE. Prezydent zabiera głos
Co musisz wiedzieć:
- Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie ustawy dotyczącej programu SAFE.
- Podkreślił, że sprzeciwia się tendencjom centralizacyjnym w Unii Europejskiej i zaznaczył, że bezpieczeństwo Polski powinno opierać się przede wszystkim na własnych siłach zbrojnych.
- Skrytykował rząd za sposób prowadzenia debaty wokół SAFE oraz za stan finansów publicznych, wskazując, że wcześniej możliwe były zakupy uzbrojenia bez tego programu.
- Prezydent odwołał się także do doświadczeń związanych z KPO, wyrażając obawy dotyczące warunkowości środków oraz potencjalnego wpływu na polski ustrój.
„Po to zostałem prezydentem Polski”
Prezydent podkreślił, że jego stanowisko w sprawach budowania przez Brukselę „europejskiego superpaństwa” jest jednoznaczna.
Po to zostałem prezydentem Polski, aby Unia Europejska nie stała się jednym państwem z województwem, które nazywa się Polska. Więc te wszystkie tendencje centralizacyjne na poziomie prawnym, legislacyjnym będą rozbijać się o Pałac Prezydencki
– zapowiedział Karol Nawrocki. Dodał jednocześnie, że relacje z sojusznikami są istotne, ale bezpieczeństwo państwa opiera się przede wszystkim na własnych siłach.
Bardzo ważne są relacje z najbliższymi i sprawdzonymi sojusznikami. Ale w świecie wybuchających wojen jedyni, na których możemy liczyć, to są żołnierze Wojska Polskiego
– podkreślił.
- W ramach SAFE dostaniemy sprzęt z demobilu? Gen. Wroński: Nigdzie nie wyartykułowano, że będzie nowy
- Kto stoi za największym załamaniem oglądalności w historii TVP Info?
- Niemcy w tarapatach. Wracają niebezpieczne Tapinoma magnum
- Burza w Tańcu z Gwiazdami. Ta decyzja zaskoczyła widzów
- Komisja Wenecka akceptuje segregację sędziów. Ekspert: To przekracza granicę, której przekraczać nie wolno
- Netanjahu: "Wiele wskazuje, że najwyższego przywódcy Iranu Alego Chamenei już nie ma"
„Rząd Donalda Tuska zniszczył polskie finanse publiczne”
Odnosząc się bezpośrednio do programu SAFE, prezydent wskazał na sposób prowadzenia debaty publicznej przez rząd.
Muszę sobie zadać publicznie pytanie na temat pewnej strategii komunikacji wokół tego programu. My dzisiaj żyjemy w przekonaniu, że bez SAFE nie da się zbudować polskiej odporności. To jest tak głęboka inżynieria polityczna obecnie rządzących, że cały naród żyje w takich emocjach, że Polski nie da się obronić bez programu SAFE. Więc ja sobie zadaję pytanie, jak to było, że udawało się wcześniej kupować południowokoreańskie czołgi K2, Himarsy, udawało się zbroić Rzeczpospolitą Polską bez programu SAFE?
– zwrócił uwagę Karol Nawrocki i odniósł się do kondycji finansów państwa.
Rząd Donalda Tuska zniszczył polskie finanse publiczne i dzisiaj stara się nadgonić tę sytuację. Bez SAFE polskie siły zbrojne po prostu się budowały, jeśli dobrze zarządzano finansami publicznymi
– podkreślił prezydent.
Fatalne doświadczenia z KPO
Prezydent wskazał też na bardzo złe doświadczenia związane wydzielaniem środków z KPO przez Komisję Europejską.
Mamy bardzo złe doświadczenia z KPO i z próbami wpływania na polski ustrój. To budzi przecież emocje Polaków. My widzimy SAFE i przypominamy sobie o KPO. Czy jeśli Polacy wybiorą inny rząd, to środki finansowe z programu SAFE nadal będziemy dostawać?
– zapytał Karol Nawrocki.
„Muszę brać pod uwagę konstytucję”
Prezydent odniósł się także do sposobu prowadzenia debaty wokół bezpieczeństwa. Wskazał, że „jako zwierzchnik sił zbrojnych jest zaniepokojony tym, że rząd wykorzystuje mundurowych do tego, aby tworzyć narrację o rzeczach ważnych dla polskiego bezpieczeństwa”. Dodał również, że jego decyzja jako głowy państwa nie może ograniczać się wyłącznie do aspektów militarnych.
Ja jako prezydent Polski jestem obowiązany także do obrony polskiej suwerenności i polskiego ustroju. Pewna panorama podjęcia decyzji przez głowę państwa musi uwzględniać i sprawy ustrojowe, i sprawy polskiej konstytucji. Pod względem konstytucyjnym program SAFE jest kwestionowany przez profesorów i ekspertów
– podsumował Karol Nawrocki.
SAFE – czym jest?
Instrument SAFE to program, który oficjalnie ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE. Przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia w postaci m.in. nisko oprocentowanych pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Pod koniec stycznia Komisja Europejska zaakceptowała polski plan w ramach SAFE. Polska wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro.
SAFE ma wspierać państwa UE we wzmacnianiu ich potencjału obronnego. Został ustanowiony w 2025 r. w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji oraz niepewności wokół dalszego zaangażowania Stanów Zjednoczonych w Europie. Celem programu jest też zmniejszenie uzależnienia od uzbrojenia z USA i wzmocnienie przemysłów obronnych państw unijnych. Z tego powodu SAFE dopuszcza możliwość zakupów w krajach trzecich tylko w ograniczonym zakresie. Koszt komponentów wyprodukowanych w państwach zaangażowanych w SAFE musi wynieść co najmniej 65 proc.
Krytycy programu SAFE mówią o zagrożeniach
Krytycy programu twierdzą, że SAFE skazywałby Polskę na gorszej jakości sprzęt niemiecki czy francuski, niekoniecznie kompatybilny z posiadanym przez nas sprzętem amerykańskim i koreańskim. Krytycy obawiają się także zaciągniętej w euro pożyczki o zmiennej stopie procentowej. Ich zdaniem może ona zagrozić wypłacalności państwa polskiego. SAFE jest ponadto obarczony mechanizmem warunkowości, co oznacza, że KE mogłaby zablokować Polsce te fundusze.




