REKLAMA

Wiceszef MSZ: Nie uważam, że przedstawiciele UE są od wygłaszania gorzkich słów

– Premier Morawiecki pokazuje swoją otwartość na dialog – komentuje działania polski władz wiceszef MSZ Marcin Przydacz.
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz Wiceszef MSZ: Nie uważam, że przedstawiciele UE są od wygłaszania gorzkich słów
Wiceszef MSZ Marcin Przydacz / MSZ - http://web.archive.org/web/20200125141424/https://www.gov.pl/web/dyplomacja/marcin-przydacz/CC BY 3.0

Na antenie Radia ZET wiceszef MSZ odniósł się m.in. do spotkania premiera Mateusza Morawieckiego z komisarz ds. praworządności Verą Jourovą. (CZYTAJ WIĘCEJ)

"Prawo UE jest ważne dopóki nie ingeruje w Konstytucję"

– Nie uważam, że przedstawiciele UE są od wygłaszania gorzkich słów. Premier pokazuje swoją otwartość na dialog. Rząd polski jest skłonny do rozmowy np. o reformie sądownictwa – tłumaczył Marcin Przydacz.

 

 

– Prawo Unii Europejskiej jest ważne dopóki nie ingeruje w Konstytucję. Konstytucjonaliści cały czas o tym dyskutują i to od wielu lat. Nie może być rozbieżności, poczekajmy na orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego – dodał wiceszef MSZ.

Wiceminister został też zapytany owojnę hybrydową” prowadzoną – według ministra Zbigniewa Ziobry – przez UE z Polską. CZYTAJ WIĘCEJ

– Codziennie spotykam się z działaniami hybrydowymi, ale ze strony wschodniej. To są słowa ministra Ziobry (o wojnie hybrydowej – red.). Ja tych działań w swojej "działce" nie widzę – stwierdził Przydacz.


Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?

 

POLECANE
Wydarzenia

Związek

Ankieta
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Tygodnik

Opinie

Popkultura