Nawet Szkło Kontaktowe TVN24: Powiem szczerze... tłumaczenie Pani Gersdorf robi wrażenie nienajlepsze... [VIDEO]

Pod Zambrowem w województwie podlaskim doszło do wypadku, w którym życie stracił młody motocyklista. Świadkami zdarzenia miały być dwie osoby przejeżdżające obok autem marki Subaru. Mąż byłej prezes Sądu Najwyższego, sędzia Bohdan Zdziennicki, potwierdził, że oboje byli świadkami zdarzenia. Zeznania Gersdorf brzmią jednak inaczej.
Małgorzata Gersdorf Nawet Szkło Kontaktowe TVN24: Powiem szczerze... tłumaczenie Pani Gersdorf robi wrażenie nienajlepsze... [VIDEO]
Małgorzata Gersdorf / screen YT - Polskie Radio

Pojazdem, który mógł brać bezpośredni udział w zdarzeniu, podróżowały dwie osoby objęte immunitetem sędziowskim

- informowało Polskie Radio Białystok chwilę po zdarzeniu. Według relacji portalu tvp info pojazdem miała przemieszczać się była prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf.

Wypadku nie zauważyli?

W drodze do Augustowa, gdzie dotarliśmy ok. 17, odwiedzając po drodze kilka miejscowości z grobami bliskich, w pewnym momencie zarejestrowaliśmy jakiś przelatujący kawałek blachy czy gumy, który uznaliśmy za oderwaną część przejeżdżającej ciężarówki i to wszystko

- tłumaczyła się prawnik, opisując wypadek motocyklisty. Zaznaczmy tutaj, że nieudzielenie pomocy (chociażby w formie wezwania odpowiednich służb) w wypadku jest złamaniem prawa.

Niezbyt przychylne reakcje internautów wzbudziła reakcja Małgorzaty Gersdorf na procedury, jakie wobec niej oraz innych zostały zastosowane przez organy ścigania.

My jesteśmy szykanowani. Mamy zabrany samochód. Koleżanka, która z nami jechała, miała na cztery godziny zabraną komórkę. Byliśmy osiem godzin wczoraj w prokuraturze w Suwałkach, taksówką jadąc, bo nie mamy samochodu

- ubolewała sędzia.

Tłumaczenia Gersdorf

Temat został poruszony na antenie stacji TVN24, której byłą prezes SN udzieliła telefonicznej relacji ze zdarzenia.

Interpretacji może być bardzo wiele, natomiast powiem szczerze, że tłumaczenie pani Małgorzaty Gersdorf i ton robi wrażenie nienajlepsze.

- padło w programie

Dziennikarz w telefonicznej rozmowie z Małgorzatą Gersdorf wspomniał, że tuż za autem byłej prezes wydarzyła się tragedia. Dziennikarz dopytywał o szczegóły wypadku.

Leci jakaś blacha koło nas i to żeśmy powiedzieli na policji

- skwitowała prawnik.

Rozmówca wciąż jednak dopytywał, czy małżeństwo sędziów nie dostrzegło wypadku z udziałem motocyklisty.

Oczywiście, że nie widzieliśmy tego motocyklisty. Przecież my nie mamy w zwyczaju kłamać.

- energicznie zaprzeczała Małgorzata Gersdorf.

Zobacz też: Belgijski generał: Niemcy do odparcia ew. ataku są przygotowane słabiej niż Polska

Zobacz też: Poseł Lewicy namawiała do podróży komunikacja zbiorową "żeby nie karmić Putina". A tymczasem chwilę później..

Wypadek z udziałem motocyklisty mógł jednak zauważyć mąż Gersdorf, który akurat prowadził auto.

Potwierdzam, że braliśmy udział w takim zdarzeniu.

- mówił dla Onetu

 

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe