Soros, ludzie Clinton i Obamy oraz europejskie rządy stoją za kampanią przeciwko Elonowi Muskowi?

Kiedy jeden z najbogatszych ludzi świata, Elon Musk ujawnił plany zmiany zasad na Twitterze, spotkał się z wielką falą krytyki ze strony lewicowych aktywistów. Jednak, jak podaje portal dailymail.uk, powyższy stan rzeczy może nie być wynikiem spontanicznej histerii niepowiązanych ze sobą aktywistów, ale zorganizowaną akcją, za którą stoją postaci ze szczytów polityki.
Elon Musk Soros, ludzie Clinton i Obamy oraz europejskie rządy stoją za kampanią przeciwko Elonowi Muskowi?
Elon Musk / Flickr/ Just Click's With A Camera/ domena publiczna

Jak twierdzi portal dailymail.co.uk, grupa 26 pozarządowych organizacji aktywistycznych skierowała listy do firm, które reklamują się na Twitterze. W przypadku gdy Elon Musk wprowadziłby swoje zmiany, organizacje zachęcały przedsiębiorstwa do bojkotu Twittera. Skąd takie działania?

Musk zapowiedział, że przywróci wolność słowa na Twitterze i dlatego lewicowi aktywiści oskarżają go o chęć stworzenia z Twittera „szamba dezinformacji”, siedliska „mowy nienawiści” oraz „spiskowych teorii” – jak próbują przekonać w listach.

Polski wątek w historii

Musk odpowiedział, kto jest winnym całej operacji Open Society Foundations finansisty Georga Sorosa, z którą związana jest w Polsce Fundacja im. Stefana Batorego, w radzie której zasiadali m.in.: Olga Tokarczuk, Agnieszka Holland oraz Jan Krzysztof Bielecki. Prócz wpływów Sorosa za 26 organizacjami stać miały także: organizacje założone przez byłych wspólników Clintona i Obamy i darczyńcy powiązani z Partią Demokratyczną z USA

Przejęcie Twittera przez Elona Muska spowoduje dalsze zatrucie naszego ekosystemu informacyjnego i będzie bezpośrednim zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego, zwłaszcza wśród osób już teraz najbardziej narażonych i marginalizowanych

– ostrzegają aktywiści.

W liście podpisanym przez 26 grup widniały logo organizacji, tj. Accountable Tech, Media Matters for America i Ultraviolet.

Kto stoi za organizacjami?

Dailymail informuje, że Accountable Tech ma siedzibę w Waszyngtonie i była tworzona m.in. przez osoby powiązane z administracją prezydenta Baracka Obamy oraz sztabem wyborczym Hillary Clinton. Jest organizacją typu 501(c)(4), co oznacza, że nie musi publikować listy osób, które ją finansują.

Media Matters for America założył David Brock - liberalny dziennikarz, którego Politico nazwało nawet "psem łańcuchowym Demokratów". Organizacja Davida Brocka twierdzi, że jej celem jest "wszechstronne monitorowanie, analizowanie i korygowanie konserwatywnej dezinformacji w amerykańskich mediach". Brock brał udział w promowaniu kandydatury Hillary Clinton, a ponadto jego organizacja ma być sponsorowana przez bogatych filantropów z Partii Demokratycznej. Może pochwalić się też wsparciem finansowym od National Education Association - największego związku zawodowego Ameryki grupującego nauczycieli oraz innych pracowników szkół. Media Matters jest też wspierana przez szereg organizacji żydowskich tj. Combined Jewish Philanthropies of Greater Boston i Community Foundation of the United Jewish Federation of San Diego.

CZYTAJ TEŻ: Tusk zapowiada polityczną ofensywę: Nie marudzić, jaki ten Kaczor zły, wygrana jest w zasięgu ręki

CZYTAJ TEŻ: „Polska 2050 zapewniała, że zarząd partii w 2021 r. nie prowadził działalności statutowej, ale okazuje się to nieprawdą. Mamy dowód”

Ultraviolet jest najmłodszą z wymienionej trójcy.

UltraViolet to potężna i szybko rosnąca społeczność ludzi zmobilizowanych do walki z seksizmem i tworzenia bardziej inkluzywnego świata, który dokładnie reprezentuje wszystkie kobiety, od polityki i rządu po media i popkulturę"

– charakteryzują siebie na swojej stronie internetowej.

Organizacja posiada finansowanie od szeregu amerykańskich, prodemokratycznych związków zawodowych, a ponadto otrzymywała też środki od NoVo Foundation założonej przez Petera Buffeta, syna jednego z najbogatszych ludzi świata. Jak sama pisze o sobie,  "działa na rzecz uciśnionych i marginalizowanych grup w społeczeństwie". Pieniądze dla Ultraviolet zapewnia także fundacja Libra założona przez małżeństwo Pritzkerów. Fundacja "wspiera czołowe organizacje budujące świat, w którym kwitną społeczności kolorowe".

Wśród sygnatariuszy listu znalazła się również organizacja Access Now. Grupa została założona w 2009 roku w Iranie, której deklarowanym celem było monitorowanie wyborów oraz informowanie o łamaniu praw człowieka. Z organizacji krajowej stała się globalną. Wśród kluczowych darczyńców fundacji znalazły się: kontrolowana przez szwedzki MSZ organizacja SIDA a zaraz za nią fundacja Sorosa. Znaczne kwoty na rzecz Access Now przekazały też rządy Niemiec, Holandii, Danii i Kanady.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe