„Nie wyślę mojego syna”. Poruszenie w rosyjskiej sieci po ogłoszeniu mobilizacji

Jak informuje ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa i dezinformacji Michał Marek na razie protesty na ulicach Rosji są skromne, natomiast w sieci wrze.
Władimir Putin / Twitter „Nie wyślę mojego syna”. Poruszenie w rosyjskiej sieci po ogłoszeniu mobilizacji
Władimir Putin / Twitter / fot. PAP/EPA/GAVRIIL GRIGOROV/SPUTNIK/KREMLIN POOL

W środę prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił częściową mobilizację. To oznacza, że zaciąg na wojnę z Ukrainą ma objąć rezerwistów oraz osoby, które w przeszłości odbyły szkolenie wojskowe. Jak stwierdził rosyjski minister obrony narodowej Siergiej Szojgu, mobilizacja obejmie 300 tys. ludzi.

Decyzja rosyjskich władz wpłynęła na zapytania w Google. Prócz zapytań dotyczących tego, „jak wyjechać z Rosji”, o których pisaliśmy, popularne staje się także pytanie: „Jak złamać rękę?”. W pierwszej piątce rosyjskich regionów dla tych zapytań znalazły się: obwód moskiewski, obwód krasnodarski, Moskwa, Petersburg i Republika Czeczeńska.

CZYTAJ WIĘCEJ: Panika w Rosji? „Złamanie ręki” najnowszym hitem w serwisach z ogłoszeniami

„Nie wyślę mojego syna”



Jak informuje ekspert w dziedzinie bezpieczeństwa i dezinformacji Michał Marek na razie protesty na ulicach Rosji są skromne, natomiast w sieci wrze.

„«Nie wyślę jedynego syna», «czas obalić rząd», «kto będzie za 300 tys. mężczyzn pracował?», «a ty wyślesz swoje dzieci do okupów?» itp.” – wymienia komentarze Rosjan publikowane w sieci.

„Możemy przypuszczać, że największy opór będą stawiać mieszkańcy regionów traktowanych przez Moskwę jako obszar kolonii... czyli azjatycka część RU. Obszary, z których już na śmierć wysłano setki mężczyzn odczuły przedsmak mobilizacji” – dodaje.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe