loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Region rzeszowski świętował urodziny "Solidarności"
Opublikowano dnia 06.09.2017 16:24
W 37 rocznicę podpisania Porozumień Gdańskich, które uznaje się za początek powstania „Solidarności”, w kościele farnym w Rzeszowie odprawiona została uroczysta msza św. w intencji Ojczyzny i tych, co oddali za nią życie.

Andrzej Płocica - Tygodnik Solidarność

Mszę celebrował, w asyście kilku kapłanów, biskup rzeszowski ks. bp. Jan Wątroba, a homilię wygłosił ks. prałat Ireneusz Folcik.

Nawiązując do przeczytanego podczas mszy św. fragmentu Ewangelii: „Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan przyjdzie…”, ks. Folcik powiedział m.in.: - Trzeba czuwać, byśmy byli doskonałymi, by Bóg spostrzegł naszą miłość do wszystkich. Następnie, nawiązując do 37 rocznicy zrywu Polaków, który doprowadził do powstania „Solidarności”, mówił: - Fenomen ten zrodziło poczucie wspólnoty i odpowiedzialności za dobro Ojczyzny i społeczeństwa. Ludzie nie chcieli już dłużej być dyskryminowani. „Solidarność” jest głębokim ewangelicznym wezwaniem i zadaniem do ciągłego podejmowania. To ona zmieniła Polskę, ale także Europę i Świat. Otworzyła drogę wolności dla systemów totalitarnych, przyczyniając się do zburzenia muru berlińskiego i zjednoczenia Europy. To był jeden z cudów naszych czasów! Strajki lat 80-tych były przedsięwzięciem niebezpiecznym – kontynuował ks. Folcik – Ludzie „S” nie strzelali, ale do nich strzelano, w sposób jawny lub skrytobójczy. Ale co nam z tego zostało? Czy przemiany w Polsce poszły w dobrym kierunku? Co jeszcze zostało do zrobienia? – pytał retorycznie ks. Folcik. - Rzeczpospolita nie jest rajem na ziemi. Ale dziś żadne drogi przed Polską nie są zamknięte. W jakim kierunku pójdzie Polska zależy od mądrości Polaków. Jeśli Polska odejdzie od ideałów „Solidarności”, to będzie jej samobójstwo! Trzeba wrócić do ideałów, które przyświecały nam w 1980 roku. Łudzi się ten, co myśli, że ta misja jest zakończona. Czas „Solidarności” się nie skończył. To z nią należy wiązać przyszłość Europy i Świata – wbrew postawom cynicznej opozycji. Ale zwycięstwo trzeba utrwalać. W naszych czasach największym zagrożeniem jest obojętność. Nie trzeba się usprawiedliwiać przed urzędnikami UE, że głosimy Ewangelię. Nie wstydźmy się przyznawać do Chrystusa. Żyjmy po Bożemu…

Po zakończeniu mszy św. uczestniczący w niej członkowie i sympatycy „S” przeszli na dziedziniec kościoła pod krzyż misyjny, pod którym po wprowadzeniu stanu wojennego gromadzili się członkowie zdelegalizowanej „S”. Tam przy ułożonym ze zniczy płonącym krzyżu i stojących wokół pocztach sztandarowych „S” z zakładów pracy rozpoczęto uroczystość od odśpiewania hymnu narodowego, po którym odmówiono modlitwę za poległych i zmarłych członków „Solidarności”.

Przed 37 laty, w Szczecinie, a później w Gdańsku i Jastrzębiu podpisane zostały porozumienia, które zapaliły lampkę nadziei na wolną, niepodległą i sprawiedliwą Polskę. Wprowadzenie stanu wojennego, to marzenie o wolności na chwilę przerwało. Obchodzimy dziś 35 rocznicę tragicznych wydarzeń, podczas których ginęli ludzie. W Lubinie w trakcie manifestacji zamordowano 3 robotników – mówił m.in. Roman Jakim, przewodniczący Zarządu Regionu Rzeszowskiego „S”. – Od 37 lat próbujemy budować sprawiedliwą dla wszystkich Polskę. Wiele rzeczy udało się już zrealizować. Nawiązując do nieudanej próby zakłócenia przez prezydenta Gdańska obchodów rocznicy powstania „S”, poprzez wydanie KOD-owi zgody na całodzienne zajęcie placu przed pomnikiem Trzech Krzyży, Roman Jakim mówił m.in. – Kto chciał świętować z nami ten mógł. Kto chciał inaczej, jego wybór. Żyjemy w wolnym kraju. Jedni honorują tych, co oddali życie za Ojczyznę. Inni namawiają Parlament Europejski i Radę Europy do nakładania sankcji na Polskę za rzekome łamanie praw, choć nie wiadomo kto to widział, czy kto o tym słyszał! Miejmy jednak nadzieję, że przyjdzie kiedyś na nich jakaś refleksja i opamiętanie. Miejmy nadzieję, że nadejdzie czas, że wszyscy Polacy staną i będą dziękować Bogu za to, że mamy możliwość życia w wolnej suwerennej Ojczyźnie…

Po przewodniczącym kilka słów do zebranych skierował ks. bp Jan Wątroba. W swoim wystąpieniu nawiązał również do 37 rocznicy powstania „S” podkreślając, że Polacy podjęli wówczas piękną walkę, bez broni i bez strzelania do innych. - Była to walka w obronie wartości i godności człowieka. Dziś podziwiamy ich determinację, roztropność, umiejętność bycia razem i zapominanie o swoich prywatnych celach – mówił ks. Biskup. - Dziękując ludziom „Solidarności” tamtego czasu, dziękujmy Bogu za św. Jana Pawła, za jego wiarę i zawierzenie w moc Bożą. Bo Ojciec Święty doskonale wiedział, że siły ludzkie są zbyt słabe, dlatego w modlitwie zwrócił się do Tego, który jest wszechmocny. Wierzył, że jeśli wszyscy się będziemy modlić, Duch Święty odpowie na taką modlitwę. I Świat się zadziwił… Trzeba także dziękować tym, którzy przez te lata czuwają, by nie poszła w niepamięć prawda o tamtych wydarzeniach… Po zakończeniu swojego wystąpienia ks. Biskup poprowadził modlitwę Anioł Pański.

Uroczystości rocznicowe zakończyło składanie pod krzyżem wieńców i odśpiewanie Hymnu Solidarności.

 

Rodzinne piknikowanie

 

Drugą część regionalnych obchodów 37. rocznicy powstania NSZZ „Solidarność” związkowcy zorganizowali na Stadionie Miejskim w Leżajsku. Odbył się tam Piknik Wolności i Solidarności, który poprzedziła msza polowa przez Bazyliką oo. Bernardynów.

 

Uczestników Pikniku powitał gospodarz terenu Starosta Powiatu Leżajskiego Marek Śliż. Zobowiązania służbowe nie pozwoliły włodarzom województwa na udział w zabawie, ale wystosowali listy do uczestników.

Ewa Leniart, Wojewoda Podkarpacki podkreśliła wyjątkowy charakter wydarzenia. - Warto wciąż przypominać, zwłaszcza młodszym pokoleniom, o znaczeniu tych dwóch słów: wolność i solidarność. Należy podkreślać ich silny związek ze sobą. Znane są nam lekcje Jana Pawła II. Między innymi nauczał, że wolności nigdy nie można posiadać. (...). Wolność trzeba stale zdobywać. Wolność jest właściwością człowieka, Bóg go stworzył wolnym. Stworzył go wolnym, dał mu wolną wolę bez względu na konsekwencje. (...). Więc wolność jest wymiarem bytu człowieka, wymiarem bytu osobowego i wymiarem bytu wspólnotowego. Dlatego jestem przekonana, że Piknik Wolności i Solidarności ma nie tylko wymiar rozrywkowy i rekreacyjny, ale także nauczający i przypominający o podstawowych oraz najważniejszych wartościach w życiu każdego człowieka.

Władysław Ortyl, Marszałek Województwa wyraził zadowolenie, że dzięki obchodom rocznicowym „Solidarności” przywoływana jest pamięć o ważnych wydarzeniach, które zmieniły współczesną historię państwa polskiego. - Trzydzieści siedem lat temu Naród Polski jawnie sprzeciwił się komunistycznym rządom w kraju, siłą narzuconym jeszcze po zakończeniu II wojny światowej. (…) Polacy zawsze ponad wszystko cenili sobie wolność i niezależność, dlatego w historii naszego kraju nie brakuje sytuacji, kiedy stawali do walki w obronie tych szczytnych idei. Tak było pamiętnego sierpnia 1980 roku, kiedy narodził się Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność", który stał się zaczynem do budowy polskiej demokracji i państwa prawa. Dziś kolejne pokolenia Polaków urodzone w wolnej Polsce nie muszą walczyć o wolność. Mają to szczęście i komfort decydowania w wolnych demokratycznych wyborach o przyszłości swojej i swojego kraju. Jednak to właśnie tym młodym pokoleniom, podczas takich uroczystości, trzeba przekazywać wiedzę o tym, że nie zawsze tak było, a ich dzisiejsza wolność została kiedyś okupiona realną walką ludzi, którzy byli prawdziwymi patriotami, bo walczyli za swój kraj i godność całego narodu.

Oficjalnego otwarcia pikniku dokonał przewodniczący rzeszowskiej „Solidarności” - Roman Jakim, zapraszając wszystkich do wspólnej zabawy. Na rodziny członków i sympatyków związku oraz mieszkańców powiatów objętych działaniem Regionu Rzeszowskiego NSZZ „Solidarność” czekała cała moc atrakcji.

Miłośnicy jazdy konnej zachwycali się pokazem musztry konnej i woltyżerki przygotowanym przez Pluton Wierzawice Szwadronu Podkarpacie w barwach 20 Pułku Ułanów im. Króla Jana III Sobieskiego. Inni, zwłaszcza panowie, nie mogli oderwać wzroku od stalowych rumaków, które zaprezentował Leżajski Klub Motocyklowy "Wehikuł". Kyokushin oznacza poszukiwanie najwyższej prawdy w aspekcie fizycznym, psychicznym oraz duchowym. Ten rodzaj karate zaprezentował zainteresowanym wschodnimi sztukami walki Leżajski Klub Kyokushin Karate.

Czas na leżajskim stadionie umilały zespoły wokalno-muzyczne: Zespół Piosenki Biesiadnej „CANTILENAE", Państwowa Szkoła Muzyczna I stopnia w Leżajsku i Grupa Wokalna "Meritum" Miejskiego Centrum Kultury w Leżajsku.

Stoiskach Kół Gospodyń Wiejskich z Tarnogóry i Rudy Łańcuckiej zadbały o podniebienia uczestników Pikniku: pierogi, gołąbki, wiejski chlebek ze smalczykiem i ogórkiem małosolnym, racuchy, ciasta i ciasteczka cieszyły się ogromnym wzięciem, a jedyna w swoim rodzaju grochówka wojskowa przygotowana przez Ochotniczą Straż Pożarną z Laszczyn zachwyciła smakiem.

Pogoda na tegorocznym pikniku nie rozpieszczała, ale atrakcje przygotowane przez organizatorów zrekompensowały brak słońca. Spragnieni mogli degustować wyroby rodzimego Browaru Leżajsk, którego tradycja sięga 1525 roku, kiedy to Zygmunt I Stary nadał browarnikom leżajskim działającym w dolinie Sanu przywilej warzenia piwa.

Dla najmłodszych przygotowany został namiot z warsztatami malowania twarzy, dmuchany plac zabaw, zabawy z animatorami, gry i konkursy dla dzieci zorganizowane przez Mobilną Akademię Rozwoju z Sielca.

Natomiast dla nieco starszych przygotowany został pokaz robotów "GG Robot Team" przez Koło Robotyki Grodzisko Górne.

Niekwestionowaną atrakcją dnia był świat wirtualny przygotowany przez jedną z najszybciej rozwijających się rzeszowskich firm G2A.com. Tutaj bawili się młodzi i… starsi i to właśnie oni mieli największy ubaw.

We wspólnym namiocie swoje stoiska mieli Region Rzeszowski „Solidarności”, gdzie wyświetlane były filmy i prezentacje z historii Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego oraz Oddział IPN w Rzeszowie z grami i gadżetami edukacyjnymi.

W trakcie rodzinnego piknikowania rozegrane zostały dwa konkursy: o puchar Starosty Leżajskiego oraz Pikniku Wolności i Solidarności. Dzięki współpracy z samorządem powiatu leżajskiego oraz hojności partnerów i fundatorów aż 50 uczestników konkursu solidarnościowego zostało nagrodzonych atrakcyjnymi upominkami (rower, tablety, monety NBP, sprzęt audio, gry, gadżety).

Wieczorem uczestnicy pikniku odśpiewali wspólnie 100 lat na urodziny „Solidarności”. Nie było świeczek na torcie, ale 37 baloników, które najmłodsi uczestnicy pikniku Konrad z Igorem wypuścili w powietrze.

Tak zaczął się koncert gwiazdy – zespołu KSU skierowany do ludzi „Solidarności”. Zgromadził prawdziwe tłumy i rozgrzał do czerwoności zmarzniętą już publiczność, rekompensując niełaskawą aurę.

Później jeszcze zabawa przy muzyce tanecznej, która trwała długo po północy i zakończyła jubileuszowe obchody. W Pikniku Wolności i Solidarności wzięło udział ponad 7 tysięcy ludzi, co jest nie lada sukcesem.

Dwa lata wcześniej Zarząd Regionu Rzeszowskiego zdecydował, że obchody rocznicy powstania „Solidarności” odbywać się będą w oddziałach Regionu – miastach powiatowych, czyli za rok zapraszamy do Strzyżowa.



















 

Tekst: Jerzy Klus, Monika Lubowicz

Zdjęcia: Andrzej Płocica
Zdjęcie z wystawą: Wystawa poświęcona ruchowi oporu na Podkarpaciu przygotowana przez rzeszowski oddział IPN w kompleksie leżajskiej Bazyliki.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer

Wy-delegowani, czyli pracownik kontra rząd
Nowy prezydent Francji, ale również politycy z krajów Beneluksu, przystąpili do
próby zmiany unijnej dyrektywy o pracownikach delegowanych Konflikt wokół nich ma charakter zarówno międzynarodowy, jak i krajowy na linii rząd – związki zawodowe.
Legalny przekręt
Ujawniamy poważne luki prawne dotyczące oświadczeń majątkowych urzędników. Dochody osobiste można w nich sprytnie chować, a sam obowiązek złożenia dokumentu nie obejmuje wszystkich kluczowych samorządowców.
Związki na pogodę i niepogodę
Istnieją międzynarodowe porównawcze badania, w tym zlecane przez OECD, które wskazują, że kraje, w których działa system partycypacyjny, mają lepsze wyniki ekonomiczne. Elementem takiego systemu są związki zawodowe – mówi wybitny ekonomista, prof. Elżbieta Mączyńska w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.

Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 38/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Agnieszka Kutyłowska: "Nie jesteśmy "antyszczepionkowcami""
Blogi
avatar
Paweł
Janowski

Paweł Janowski: Juncker Flaszkobrody
Im ciemniej, tym jaśniej – powiedziała Zofia z Radości pod Warszawą. Im gorzej, tym lepiej – piszą na murach anarchiści z Owsiakowa. A szef Komisji Europejskiej Jan Klaudiusz Flaszkobrody z Luksemburga zaproponował 13 września 2017 r. nową sentencję - Im mniej, tym więcej. I słusznie. Po co Donald, skoro może być Jan? Po co jeden fotel, skoro może być tapczanik - suma foteli przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa Komisji Europejskiej. Janek siądzie wygodnie i z Klaudiuszem wszystko sobie wyjaśni. Zaplanuje, narysuje i wybuduje. A Donalda popchnie w stan niebytu, czyli spoczynku. Lub oskarżenia. Ale to może Zbyszek załatwi.
avatar
europoseł Zbigniew
Kuźmiuk

Zbigniew Kuźmiuk: Rząd podjął decyzję o lokalizacji Centralnego Portu Komunikacyjnego
W tych dniach do mediów przeciekła informacja, że Centralny Port Komunikacyjny (CPK), zostanie zlokalizowany w Baranowie koło Grodziska Mazowieckiego, gdzie przebiega autostrada A-2, a także linia kolejowa z Warszawy do Żyrardowa.
avatar
prof. Marek Jan
Chodakiewicz

Prof. Marek Jan Chodakiewicz dla "TS": Ułan Franek
Umarł Franciszek Kosowicz „Franuś”, „Maciejka,” „Małecki” (ur. 16 września 1928, zm. 12 lipca 2017), plutonowy-kawalerzysta Zgrupowania Stołpeckiego i Kampinowskiego AK, „żołnierz wyklęty”, czyli powstaniec antykomunistyczny, kawaler Virtuti Militari, Krzyża Walecznych i wielu innych odznaczeń (w tym Krzyż Komandorski Orderu Zasługi od śp. Lecha Kaczyńskiego), zaściankowiec z Rakowa herbu Wieniawa, kresowiak, społecznik, kapral US Army, jeden z najprężniejszych działaczy polonijnych w Los Angeles. Poznałem go bliżej dopiero na początku XXI w., ale słyszałem o nim od dawna, bo uczestniczył w rozmaitych działaniach mego kalifornijskiego opiekuna, lwowiaka Zdzicha Zakrzewskiego.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.