loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Maria Ochman: Jeżeli nie uda się zmienić przepisów, Solidarność przedstawi własny projekt ustawy
Opublikowano dnia 07.11.2017 20:26
- RDS pewnie w innych obszarach potrafi wypracowywać rozwiązania. W zdrowiu niestety to się nie udaje. Trudno jednak przesadzać czy jest to wina samej rady czy słabo umocowanego politycznie ministra zdrowia. - mówi Maria Ochman, przewodnicząca Krajowego Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ Solidarność w rozmowie z Polityką Zdrowotną.

M. Żegliński - Tygodnik Solidarność

- Podzespół ds. usług publicznych, który ma się zająć nowelizacją ustawy o minimalnym zasadniczym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia, ma konkretne zadanie do wykonania. Co do tych kwestii partnerzy społeczni się zgodzili. Ustawa w obecnym kształcie jest zła, nie rozwiązuje żadnego problemu, przenosi konflikt dotyczący wysokości wynagrodzeń na poziom placówek ochrony zdrowia.

- powiedziała Ochman.
 

Deklaracje ministra zdrowia na RDS padają w obecności wiceministra finansów. Nie negował ich, co uznaję za potwierdzenie, że środków jest i będzie więcej.
Trzeba systemowo zadbać o tych, którzy pracują w ochronie zdrowia,  a nie gasić pożary, gdy toczą się protesty. Nowelizacja tej ustawy to będzie dla nas test skuteczności dialogu.  Jeżeli zespół RDS ds. usług publicznych nie da rady przygotować zmian przepisów, nie uda się wynegocjować wspólnego stanowiska ponieważ np. komuś nie będzie pasowała kwota, to jak zapowiedziałam na spotkaniu u pana prezydenta, w obecność pani premier, jako NSZZ Solidarność przedstawimy własny projekt. Wtedy zwrócimy się do klubu parlamentarnego PiS lub do prezydenta o podjęcie inicjatywy legislacyjnej w tej sprawie.

- zapowiedziała.

/ Źródło: Polityka Zdrowotna

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy Wassermann i Majchrowski wreszcie się obudzą?
Nie oczekuję żadnych fajerwerków programowych, ani sensacyjnych obietnic, bo stateczny Kraków nie wierzy w gruszki rosnące na wierzbach, lecz ceni spokój, rozwagę, konsekwencję.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Dobre wieści z krakowskiego wzgórza Kaim
Cieszę się, że sprawa przyszłości wzgórza Kaim wydaje się być na dobrej drodze do załatwienia jej zgodnie z historycznym charakterem tego miejsca na obrzeżach Krakowa.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.