loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Jerzy Bukowski: Umarł na posterunku
Opublikowano dnia 06.11.2017 16:25
O prof. Pisarku sporo wiedzą absolwenci filologii polskiej i dziennikarstwa oraz wszyscy miłośnicy polszczyzny, ale mało kto zna jego patriotyczną przeszłość.

Walery Pisarek, screen YT
            Tak trzeba napisać o zmarłym tuż przed rozpoczęciem gali wręczenia nagrody „Ambasador Polszczyzny” w Katowicach jednym z najwybitniejszy językoznawców - profesorze Walerym Pisarku.
           86-letni naukowiec i propagator piękna rodzimej mowy miał wygłosić laudację na cześć uhonorowanego przez Radę Języka Polskiego za szczególne zasługi dla jego pielęgnowania Jacka Bocheńskiego. Zasłabł jednak wcześniej i - mimo reanimacji - umarł.
          O prof. Pisarku sporo wiedzą absolwenci filologii polskiej i dziennikarstwa oraz wszyscy miłośnicy polszczyzny, ale mało kto zna jego patriotyczną przeszłość.
         Władze komunistyczne aresztowały go w latach 40. ubiegłego wieku. Był  więziony na zamku w Lublinie, skąd wyszedł po amnestii w 1947 roku, by ponownie trafić do celi kilka lat później, już jako student polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dostał wyrok 6 lat więzienia, a wyszedł po 2 tylko dlatego, że pracował przymusowo jako górnik w kopalni Brzeszcze, co liczono podwójnie.
        Po latach powrócił na UJ, a od 2009 roku wykładał na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie. Będąc wybitym specjalistą w dziedzinie komunikowania masowego wykształcił wiele pokoleń dziennikarzy, którzy zajęcia z nim wspominają z najwyższym uznaniem. Odwdzięczyli mu się 24 grudnia 2012 roku „Laurem” Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Na wygrawerowanej na statuetce dedykacji  znalazły się słowa: „Orędownikowi polszczyzny i mistrzowi pokoleń dziennikarzy”.
        Prof. Pisarek był honorowym prezesem Rady Języka Polskiego, przewodniczącym Towarzystwa Miłośników Języka Polskiego, w latach 1969-2000 kierował Ośrodkiem Badań Prasoznawczych w Krakowie, brał udział w opracowywaniu licznych wydań słownika ortograficznego, uczestniczył w pracach Centrum Obywatelskich Inicjatyw Ustawodawczych „Solidarności”, przewodniczył jury i napisał większość tekstów konkursu ortograficznego „Ogólnopolskie dyktando”. 
        Za książkę pt. „Nowa retoryka dziennikarska” otrzymał w 2002 roku Śląski Wawrzyn Literacki, był doktorem honoris causa Uniwersytetów Śląskiego oraz Jana Kochanowskiego w Kielcach.  Był inicjatorem uchwalonej przez parlament w 1999 roku „Ustawy o języku polskim”, a w 2012 roku został pierwszym laureatem ustanowionej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego nagrody „Zasłużony dla polszczyzny”.
 
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Adam Andruszkiewicz [K'15]: Głosowałem w obronie ministra Macierewicza i już tłumaczę dlaczego
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.