loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Stanisław Seaman Januszewski: Odpowiedzialność prezydenta, odpowiedzialność PiS-u
Opublikowano dnia 08.11.2017 17:13
PAD od miesięcy prowadzi niezrozumiałą grę. Owszem, PiS też prowadzi grę, też nie bardzo zrozumiałą. Ale wszyscy pamiętają, że sygnał do rozpoczęcia gry dał prezydent, wetując ustawy PiS.

Andrzej Duda, screen YT
Prezydent Andrzej Duda odpowiada na zarzuty opóźniania reformy sądownictwa: „ Jeśli rząd PiS będzie chciał, to reforma wymiaru sprawiedliwości będzie”. To prawda, jako żywo. Bez poparcia PiS żadna reforma w obecnej kadencji nie jest możliwa. Ale jest druga strona medalu. Jeśli PAD się uprze, to reformy sądownictwa nie będzie wcale. Ani dobrej nie będzie, ani głębokiej, płytkiej, złej czy dobrej. Żadnej reformy nie będzie, jeśli ktoś, kto trzyma w ręku prawo weta, przy końcu rozgrywki użyje tej karty.

Tutaj trzeba odrobiny spokoju” – mówi PAD i jednocześnie od miesięcy prowadzi niezrozumiałą grę. Owszem, PiS też prowadzi grę, też nie bardzo zrozumiałą. Ale wszyscy pamiętają, że sygnał do rozpoczęcia gry dał prezydent, wetując ustawy PiS. Tak, wszyscy pamiętają i tu tkwi sedno sprawy w kwestii ewentualnej odpowiedzialności za fiasko reformy.

PAD skarży się także, że jest krytykowany przez media prawicowe. Zarzuca rządowej większości, że ta „idzie w monopartyjny wybór” sędziów KRS.  Tylko, że po pierwsze, owego monopartyjnego wyboru dokonali obywatele w wolnych i demokratycznych wyborach. „Ci ludzie powinni być wybierani ponad podziałami” – odpowiada prezydent. No to, przepraszam bardzo, ale podziały są takie, że po jednej stronie są zwolennicy dobrej reformy sądownictwa, zaś po drugiej zwolennicy dalszej nieograniczonej władzy nadzwyczajnej kasty? Zatem w imię czego prezydent chce wspomagać totalną opozycję?

Dość dziwnie to wszystko wygląda, ale to jeszcze nic w sensie odpowiedzialności. Owszem, PiS będzie odpowiedzialny, jeśli reforma będzie słaba lub powierzchowna. To oczywiste, bo nie przeszłaby, gdyby PiS się na nią nie zgodził, a bez zgody partii rządzącej zła reforma nie przejdzie. Natomiast w przypadku braku reformy sądownictwa, gdy sprawa upadnie lub zostanie odłożona na przysłowiowy święty nigdy – wówczas cała,  stuprocentowa odpowiedzialność spadnie na prezydenta.

Odpowiedzialność prezydenta wynika bowiem z prostego powodu, a mianowicie z tego, że brak reformy będzie konsekwencją prezydenckiego weta. Jaki ten projekt PiS był, dobry, średni czy słaby, ale był. Natomiast jeśli reformy nie będzie, to prezydent Andrzej Duda w sensie odpowiedzialności bierze całą pulę. I od tego nie będzie wytłumaczenia, odwołania ani schowania.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Czy uniknie więzienia skazany za korupcję były wpływowy polityk lewicy na Śląsku?
Właśnie decyduje się w zabrzańskim wymiarze sprawiedliwości czy bardzo wpływowy onegdaj jeden z baronów śląskiej lewicy, były radny miejski i dawny niezwykle znany wiceprezydent Zabrza - Jerzy W. trafi do więzienia odsiadywać prawomocny wyrok 2 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności orzeczony za korupcję, płatną protekcję, poświadczenie nieprawdy w fakturach oraz złożenie nieprawdziwego oświadczenia majątkowego. Sąd Rejonowy w Zabrzu już drugi raz odbył posiedzenie, w trakcie którego rozpatrywano wniosek skazańca o zawieszenie wykonania kary ze względów zdrowotnych. Zdecydowano jednak ponownie o niepodejmowaniu ostatecznej decyzji i zasięgnięciu opinii kolejnego biegłego lekarza.
avatar
Damian
Nejman

Damian Nejman: Miłosierna Kataryna
W poniedziałkowym „Do Rzeczy” Kataryna swym blogerskim okiem spojrzała na sprawę aborcji w Polsce. Autorka w swych krótkich rozważaniach stawiała coraz to śmielsze pytania i hipotezy, by dojść do absurdalnych wniosków.
avatar
Przemysław
Jarasz

Policyjni łowcy cieni wpadli na trop poszukiwanego gangstera
Policjanci Centralnego Biura Śledczego wpadli na trop i zatrzymali 53-letniego Piotra K. ps. „Piotrek”, który był poszukiwany w całym kraju dwoma listami gończymi wydanymi przez sądy w Warszawie. Grupa „łowców cieni” zlokalizowała mężczyznę w jednym z mieszkań na warszawskiej Woli. Nie stawiał on oporu. Był bardzo zaskoczony wejściem stróżów prawa, gdyż nie spodziewał się zatrzymania. A jest on podejrzany m.in. o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz o popełnienie innych przestępstw.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.