loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Wielki gaduła zamiast wielkiego niemowy
Opublikowano dnia 10.11.2017 15:11
Trudno obecnie wymagać, żeby armia nadal była wielkim niemową, ale popadanie w drugą skrajność nie przystoi osobom noszącym generalskie lampasy, nawet jeżeli są już w stanie spoczynku.

pixabay.com
            Jeszcze nie tak dawno mówiło się, że armia powinna być wielkim niemową, co oznaczało, iż nie miesza się ona do spraw politycznych. Dotyczyło to, oczywiście, jej dowódców, czyli marszałków i generałów, którzy nawet jeżeli coś im się nie podobało, potrafili zachować milczenie, a już na pewno nie chodzili ze skargami na swoich cywilnych przełożonych do dziennikarzy.
            W naszych czasach każda osoba publiczna jest pod wielką presją mediów, także generałowie. Zainteresowanie skupia się na nich zwłaszcza wtedy, gdy popadają w konflikty z władzą i albo sami odchodzą ze służby, albo są z niej wyrzucani. Wielu z nich odczuwa wówczas niepohamowaną chęć opowiedzenia rodakom, co sądzą o aktualnej sytuacji w armii i jak oceniają byłych już zwierzchników.
            Najlepszym dowodem na taką właśnie gotowość części polskich generałów do odegrania roli gwiazd medialnych jednego sezonu jest opublikowana właśnie książka Janusza Ćwielucha, w której zamieścił on wywiady z byłymi dowódcami Wojska Polskiego różnych szczebli połączonych krytycznym stosunkiem (eufemistycznie rzecz ujmując) do ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza.
            Atakując swojego byłego szefa nie wahali się oni opowiadać o sprawach, które powinny raczej pozostawać w tajemnicy, ponieważ dotykają istotnych elementów doktryny obronnej naszego państwa. Wywlekanie na światło dzienne takich kwestii nie służy polskiej racji stanu i nie wystawia zbyt dobrego świadectwa tym, którzy powinni być szczególnie wyczuleni w tej delikatnej materii.
            Trudno obecnie wymagać, żeby armia nadal była wielkim niemową, ale popadanie w drugą skrajność, którą można określić mianem wielkiego gaduły, nie przystoi osobom noszącym generalskie lampasy, nawet jeżeli są już w stanie spoczynku.
            Powyższy tekst ukazał się pierwotnie na stronie RMF FM.
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Marian
Panic

M.Panic: Instytucja do zwalczania antysemityzmu w Niemczech: "Nasze spojrzenie musimy kierować na Polskę"
W Niemczech w niektórych landach istnieje specjalna instytucja (osoba) oddelegowana do zwalczania antysemityzmu (tzw. Antisemitismusbeauftragte). Teraz powołano coś takiego również w Nadrenii Północnej-Westwalii. 
avatar
Marek
Lewandowski

Marek Lewandowski: Kaźmierczak w Radzie Dialogu Społecznego. To groteska
Cezary Kaźmierczak, szef Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, która stała się organizacją reprezentatywną i weszła do Rady Dialogu Społecznego, dał się poznać w 2013 roku, gdy w liście do Piotra Dudy, szefa Solidarności napisał, że przedsiębiorcy mają w dupie płacę minimalną i jak trzeba będą zatrudniać na czarno. Teraz ogłasza tezę, że z powodu wprowadzenia ograniczenia handlu w niedzielę upadnie w 2018 r. 15 tys. małych i średnich sklepów. A to manipulacja.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Parlament Europejski woli rozmawiać o Czechach czy Polsce, a nie o Francji…"
Jeszcze gorzej potraktowano propozycję, którą zgłosiłem w imieniu grupy politycznej Europejskich Konserwatystów i Reformatorów odnośnie „Kryzysu demokracji we Francji”. Zawnioskowałem o to na początku ostatniej w tym roku sesji Parlamentu Europejskiej w Strasburgu, proponując, aby debata odbyła się w środę. Uzasadniałem, że skoro demonstracje w tym jednym z dwóch największych krajów UE trwają cztery weekendy z rzędu, skoro wzięły w niej udział setki tysięcy obywateli, skoro doszło do aresztowań paru tysięcy osób, a w zamieszkach rannych zostało niemal 900 osób − to europarlament nie może o tym milczeć. Podkreśliłem, że skoro parlament zajmował się sytuacją w Polsce i na Węgrzech, ostatnio w Rumunii, a nawet chwilę wcześniej przyjął wniosek grupy Zielonych o debatę na temat sytuacji w Republice Czeskiej (w kontekście premiera Czech Andreja Babisza), to nie może milczeć o krajach Europy Zachodniej, w tym Francji. Inaczej − argumentowałem – pojawią się zarzuty o hipokryzję i podwójne standardy europarlamentu. Propozycję EKR poddano pod głosowanie, ale – wbrew głosowaniom wcześniejszym – przewodniczący PE, Włoch Antonio Tajani nie podjął decyzji o głosowaniu elektronicznym, lecz o głosowaniu tzw. „optyczną większością” czyli przez podniesienie rąk.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.