loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Politolog Wawrzyniec Konarski: Morawiecki ma do wyboru dwie drogi
Opublikowano dnia 16.01.2018 08:00
Stawiam tezę, że Morawiecki ma do wyboru dwie drogi. Jedną jest ocieplanie wizerunku w UE. Drugą staje się wzmacnianie swojej pozycji w obozie polskiej prawicy. Do tej pory nie wiadomo, czy wybierze tę pierwszą – mówi Wawrzyniec Konarski. O zmianach w rządzie, Antonim Macierewiczu i Janie Szyszko z politologiem rozmawia Andrzej Berezowski.

Fot. Zuzanna Konarska
Andrzej Berezowski - Gambit na szczytach władzy

Zmiany w rządzie były autorskimi pomysłami premiera Mateusza Morawieckiego?
– Nie mają one charakteru autorskiego. Są to jednak takie zmiany, z którymi przynajmniej częściowo – jak sądzę – sam się zgadza.

W rządzie nie ma już Antoniego Macierewicza...
– I jest to dla premiera Morawieckiego duże ułatwienie, podobnie jak zmiana na stanowisku ministra środowiska. Brak zarówno Antoniego Macierewicza, jak Jana Szyszki stwarza Morawieckiemu szansę na zaistnienie jako osoby, która ma więcej do powiedzenia niż było to udziałem premier Beaty Szydło.

Skoro to nie jest rząd autorski, to kto zadecydował o jego składzie?
– Oczywiście osobą, która decyduje o sposobie funkcjonowania całego bloku politycznego prawicy jest Jarosław Kaczyński i to się nie zmieni. Z pewnością jednak szef PiS rozważając zmiany w rządzie musiał uwzględniać aspiracje i ambicje osób, które mają jego przyzwolenie, aby w nim funkcjonować. Nie wykluczam, że jakąś dozę autonomii w kwestii obsady stanowisk miał premier Morawiecki. Wpływ na powołanie nowych ministrów mogli mieć także bliscy doradcy Jarosława Kaczyńskiego z kręgów akademickich...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: "Sąsiedzi depolonizują historię..."
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.