loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Romuald Szeremietiew: Błaszczak ma kompetencje do kierowania MON
Opublikowano dnia 15.01.2018 16:51
Romuald Szeremietiew podkreślił dziś, że Mariusz Błaszczak zdobył odpowiednie kompetencje, potrzebne do kierowania ministerstwem obrony narodowej, bo zajmował w rządzie Beaty Szydło stanowisko ministra spraw wewnętrznych i administracji.

Wikipedia, domena publiczna

To daje doświadczenie w zarządzaniu dużym zespołami ludzkimi i skomplikowanymi strukturami


– powiedział. Szeremietiew dodał, że dobierając współpracowników Błaszczak musi pamiętać o tym, że oprócz umiejętności zarządczych, muszą oni wykazywać się wiedzą z zakresu obronności. Romuald Szeremietiew był dziś gościem radia 24.

W programie Szeremietiew odniósł się do zdymisjonowania Antoniego Macierewicza. 

Poprzedni minister składał obietnice, nie mając świadomości, jaki jest mechanizm ich realizacji. Potem się okazywało, że jeżeli powie się, że „jutro” się kupi śmigłowce, to jednak nie będzie to możliwe. To jest bardziej skomplikowane


– stwierdził.

 

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Sąsiedzi depolonizują historię ...
To, że Ukraińcy na siłę „ukrainizują” historię Kresów Wschodnich RP, przypisując ukraińskość polskim artystom, naukowcom i innym osobom naszego życia publicznego – już wiemy i stało się to niechlubną normą. Tymczasem ostatnio zabrali się za „korygowanie” życiorysu wielkiego Polaka, który co prawda nie miał nic wspólnego ze wschodnimi rubieżami Rzeczpospolitej, więc nie sposób zrobić było z niego Ukraińca (Litwina, Białorusina) – zatem dopisano mu... niemiecką tożsamość.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Nierejestrowana sowiecka agentura
Jak wyglądałaby dzisiaj Polska, gdyby po 1989 roku ujawniono nazwiska wszystkich tajnych współpracowników komunistycznych służb specjalnych (cywilnych i wojskowych) PRL?
avatar
.
Rosemann

Rosemann: Czy Warszawa była tego warta (na gorąco)
Szkoda Jakiego bo faktycznie szarpał przeciwnika niesamowicie. I gdyby dano mu to robić w spokoju, bez medialnego szumi i zabójczej „pomocy” Kurskiego, być może dałby radę. Tak, jak dali radę w spokoju osiągnąć jakiś sukces Płażyński w Gdańsku i Wassermann w Krakowie.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.