loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Dr J. Szmit ["S"] o nowych kodeksach pracy: Poczyniono zbyt dalekie ustępstwa na rzecz małych pracodawców
Opublikowano dnia 27.03.2018 07:59
Przyjęte przez Komisję kodyfikacyjną prawa pracy projekty zakładają, że w zakładach zatrudniających do 10 osób pracodawca po uzyskaniu zgody PIP będzie mógł zwolnić z powodów ekonomicznych pracowników szczególnie chronionych, w tym kobiety w ciąży. „Poczyniono zbyt dalekie ustępstwa na rzecz małych pracodawców. Nie możemy dopuścić do powstania substytutów etatów dla pracowników przez nich zatrudnionych – mówi dr Jakub Szmit, członek komisji z ramienia NSZZ Solidarność w rozmowie z Andrzejem Berezowskim.

pixabay.com
– Komisja Kodyfikacyjna zakończyła prace. Przyjęła projekty dwóch nowych kodeksów pracy. Jak przebiegały finalne głosowania nad projektami kodeksów?
– Było jedno głosowanie na całością. Brało w nim udział 13 członków. Kodeksy zostały przyjęte. 

– A jak Pan głosował?
– Osoby reprezentujące Pracodawców RP, OPZZ i „S” głosowały przeciwko. 

– Dlaczego?
– Przedstawiciele strony społecznej reprezentowali punkt widzenia organizacji, które ich wskazały. „S” uznała, że należy głosować za odrzuceniem projektów. 
Projekty zostały złożone na ręce minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Zobaczymy, jaką decyzję polityczną podejmie pani minister. Jeśli zdecyduje się skierować projekty na ścieżkę legislacyjną, „S” będzie starała się wątpliwe rozwiązania korygować, zmieniać lub wykreślić z projektów, m.in. w ramach Rady Dialogu Społecznego. RDS jest jednak ciałem, w ramach którego ścierają się argumenty rządu, pracodawców i strony społecznej. Nie jest zatem tak, że związek jednostronnie może o czymś decydować. 

– Mówi się, że projekt kodeksu pracy zakłada wprowadzenie  powszechnego obowiązku zatrudnienia na podstawie umowy o pracę.
– Założenie było takie, że praca zarobkowa ma być świadczona w ramach stosunku pracy, a relacja między pracodawcą a pracownikiem ma opierać się na domniemaniu istnienia stosunku pracy. 

– Co to znaczy?
– Jeśli jakaś osoba będzie wykonywała pracę zarobkową w danej firmie, to trzeba będzie udowodnić, że nie jest to stosunek pracy. 

– Co w takim razie z tzw. umowami śmieciowymi?
– Zatrudnienie na umowy cywilnoprawne ma zostać wyeliminowane poza uzasadnionymi przypadkami. 

– Mają zniknąć umowy o dzieło i na zlecenie?
– Umowy o dzieło czy umowy nie nazwane są regulowane przepisami Kodeksu cywilnego. Komisja nie pracowała nad zmianą tego aktu prawnego...



Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl Wywiad Cezarego Krysztopy z Tomaszem Szatkowskim
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Były prominentny polityk śląskiej lewicy jest zbyt chory na więzienie, ale miał siły na rozrywkę
Być może to już jutro Sąd Rejonowy w Zabrzu zdecyduje ostatecznie o losach byłego wiceprezydenta Zabrza Jerzego W., prawomocnie skazanego na karę więzienia za udział w aferze korupcyjnej. Ten były samorządowiec i wpływowy onegdaj działacz lewicy na Śląsku w zasadzie powinien był już trafić za kraty, lecz próbuje od pewnego czasu udowodnić przed zabrzańskim sądem, iż po orzeczeniu wyroku tak poważnie podupadł na zdrowiu, że nie może trafić do więzienia. Tymczasem jak ustalił lokalny Głos Zabrza i Rudy Śl., Jerzy W. jeszcze do późnej jesieni ub.r., a nawet wiosną br. pojawiał się na meczach Górnika Zabrze i to pomimo tęgiego chłodu i zimowych wręcz warunków atmosferycznych. Zaś po nastaniu nowego roku brał udział nie tylko w opłatku środowisk biznesowych Zabrza, ale wręcz uczestniczył w zabawie karnawałowej. Jest też i inna kluczowa wątpliwość – czy Jerzy W. powinien być opiniowany przez miejscowych biegłych lekarzy sądowych m.in. pod kątem zaburzeń sercowych, skoro zarówno on, jak i jego małżonka – Anna powszechnie znani są ze ścisłych kontaktów ze światem śląskiej kardiologii medycznej?
avatar
Elżbieta
Połomska

Elżbieta Połomska: Marność nad marnościami
Przedkładanie jednego życia ludzkiego nad drugie jest okrutnym precedensem, a usprawiedliwianie tego „realiami polityki społecznej” brzmi jak molochowy żart. Można mieć tylko nadzieję, że postawa p. poseł nie jest reprezentatywna dla całego ugrupowania PiS, które wyniosło panią na szczyty władzy. Chociaż opór tego obozu w procedowaniu tej i podobnych obywatelskich propozycji jest zaskakujący i głęboko niepokojący nas, wyborców.
avatar
Przemysław
Jarasz

64 mln zł strat i 641 pokrzywdzonych. Surowe wyroki dla twórców piramidy finansowej
Wyrządzona szkoda w wielkich rozmiarach o łącznej wysokości prawie 64 milionów złotych oraz 641 osób pokrzywdzonych – to efekt działania piramidy finansowej stworzonej przez dwóch mężczyzn z Kalisza i okolic. Sąd Okręgowy w Kaliszu skazał 47-latka na karę 12 lat pozbawienia wolności, 700 tysięcy złotych grzywny, a także orzekł obowiązek częściowego naprawienia szkody i pokrycia kosztów postępowania w wysokości 250 tysięcy złotych. Drugi z mężczyzn usłyszał wyrok 3 lat pozbawienia wolności, obowiązek zapłaty 250 tys. złotych grzywny oraz zobowiązano go do uiszczenia 160 tysięcy złotych kosztów sądowych.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.