loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Janusz Szewczak: UE dopiero będzie mieć kłopoty, czyli o jednego Donalda za dużo
Opublikowano dnia 21.05.2018 08:38
Tam gdzie jest Donald Tusk tam zawsze są problemy i szkody. Powinniśmy jednak być wdzięczni Donaldowi Tuskowi i Fransowi Timmermansowi, bo to właśnie dzięki nim pozbywamy się ostatecznie złudzeń, co do samej Unii i wątpliwości, że tacy ludzie mogą zrobić cokolwiek dobrego i sensownego dla Polski.

screen YT
Ludzie w Europie mają już dość klepania i całowania się po czole, totalnego zakłamania, stąpania po skorupkach jajek, dość przywódców mięczaków. Przewodniczący RE Donald Tusk najlepszy orędownik niemieckich interesów w Europie i UE ostrzega prezydenta USA Donalda Trumpa zarzucając mu „kapryśną asertywność”, a jednocześnie wzywa całą wspólnotę do jedności, nie tyko w sprawie ceł na stal i aluminium, ale UE, a zwłaszcza firmy niemieckie, francuskie, włoskie czy holenderskie, nie tylko straciły już na sankcjach i handlu z Rosją, ale wkrótce takie giganty jak Total, Renault, Mercedes, Volkswagen, Siemens, Airbus oraz wiele innych mogą ponieść za przyczyną decyzji administracji amerykańskiej setki miliardów euro strat w związku z wycofaniem się USA z porozumienia nuklearnego z Iranem.

I właśnie w tej coraz bardziej skomplikowanej sytuacji międzynarodowej i geopolitycznej Polska może ugrać swoje będąc wreszcie stanowcza, zamiast wzywać do kolejnych kompromisów, winna zażądać wycofania się Komisji Europejskiej z tzw. art. 7 i zapowiedzieć veto wobec budżetu powiązanego z bliżej nieokreśloną zasadą praworządności. To właśnie dzięki takim politykom jak Donald Tusk, Angela Merkel, Emmanuel Macron, ale i również z Jean-Claudem Junckerem czy Fransem Timmermansem Unia jest coraz mniej zjednoczona i coraz bardziej zagrożona rozpadem, wkrótce będzie w jeszcze gorszych tarapatach gdyż będzie mieć gigantyczny problem z nowym włoskim rządem, nie tylko skrajnie sceptycznym, ale wręcz wrogim wobec UE i wspólnej waluty, rządem, który chce na początek darowania setek miliardów euro długów włoskiego państwa przez EBC i wielkich wydatków socjalnych. Dopiero wtedy rynki finansowe, nie tylko w Europie mogą zachwiać się w posadach, tym bardziej, że sprawa Brexitu nie tylko stoi w miejscu, ale napotyka na nowe, poważne rafy.

Nad wszystkim krąży widmo nowego, poważnego kryzysu walutowego, Argentyna stoi znów na krawędzi bankructwa, waluty krajów rozwijających się takich jak Brazylia czy Turcja tracą znacząco na wartości, frank i dolar rosną w siłę. Inwestorów i spekulantów kuszą amerykańskie stopy procentowe i obniżki podatków, 14 bln dol. w tzw. derywatach i instrumentach finansowych wiszą nad światem jak ciemna, burzowa chmura. Już wkrótce ropa naftowa może znów kosztować 100 dol. za baryłkę, a Polacy nie pojadą już zbierać szparagów do Niemiec.

Mając więc takich przyjaciół w UE jak Donald Tusk i Frans Timmermans Polska nie potrzebuje wrogów, ale też nie musi nadal na siłę głaskać głodnego krokodyla, bo to wcześniej czy później kończy się odgryzieniem ręki.

Janusz Szewczak

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Przemysław
Jarasz

Czy gryzący dym płonącej w śródmieściu hałdy śmieci faktycznie nie miał wpływu na zdrowie mieszkańców?
Prokuratura Okręgowa w Gliwicach przejęła z Zabrza śledztwo mające wyjaśnić faktyczne przyczyny pożaru hałdy śmieci w stacji przetwarzania odpadów przy ul. Cmentarnej na peryferiach śródmieścia Zabrza. Prowadzenie wszelkich działań w tym zakresie zlecono jednak zabrzańskiej policji, a także powołano biegłego z zakresu pożarnictwa. Śledczy chcą sprawdzić czy ktoś celowo nie wywołał zagrożenia, gdyż w ostatnim czasie w całej Polsce odnotowano całą serię podobnych zdarzeń. Tymczasem właściciel obiektu, firma FCC wydała oświadczenie zapewniające, iż było to zdarzenie losowe powstałe na skutek samozapłonu maszyny do rozdrabniania odpadów. Z kolei mieszkańcy uskarżają się, że od czasu całej akcji, fetor roznoszący się po śródmieściu stał się już po prostu nie do wytrzymania.
avatar
Portal
Stoczniowy

Portal Stoczniowy: MON szykuje dokumenty do programu Miecznik
Ministerstwo obrony narodowej przekazało redakcji Portalu Stoczniowego informację, że trwa przygotowanie niezbędnych dokumentów umożliwiających wszczęcie postępowania na pozyskanie okrętów obrony wybrzeża o kryptonimie Miecznik. Czy MON wróci do koncepcji wzmocnienia floty okrętów nawodnych?
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Warszawska wersja "Bajek z mchu i paproci"
Ciekawy jestem, co zaproponują kolejni kandydaci, którzy na pewno też będą pytani o przyszłość stalinowskiego reliktu.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.