loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Mateusz Borek zarzucił Onetowi przeinaczenie jego słów i groził zerwaniem współpracy
Opublikowano dnia 22.05.2018 19:12
W poniedziałek czytelnicy Onet.pl mieli okazję przeczytać na rzeczonym portalu news zatytyłowany: "Borek: znaczna część elektoratu PiS pochodzi ze środowisk kibicowskich”. Jak się szybko okazało, znany komentator sportowy nic takiego nie powiedział i zagroził portalowi zerwanie współpracy, jeśli ten nie zdecyduje się na zdjęcie materiału.

screen YT
Po publikacji newsa „Borek: znaczna część elektoratu PiS pochodzi ze środowisk kibicowskich”, sam zainteresowany szybko zareagował na Twitterze.
 

oświadczam @onetpl, że ja się w takie zabawy nie bawię. Nieprawdziwe zdanie. Nadinterpretacja komuś pasująca. Mówiłem o tym, że każda władza jest delikatna w postępowaniu w takich wypadkach, bo tam jest elektorat i nie spodziewam się szybkich i skutecznych reakcji rządu


- czytamy w Tweecie komentatora sportowego.
 

Albo to @onet zaraz zdejmie, albo kończę udział w tym programie


- dodał Mateusz Borek.

Bartosz Węglarczyk, dyrektor programowy Onetu, przeprosił komentatora i ekipę programu „Misja futbol”, a tytuł został zmieniony. 
 
raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Kukliński patrzy na defiladę
Marzę, aby w roku 100-lecia odzyskania przez naszą Ojczyznę niepodległości śp. generał Ryszard Kukliński został wreszcie zaliczony w poczet kawalerów jej najwyższego odznaczenia - Orderu Orła Białego.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukoski: Chwilowa zgoda narodowa
Związek Harcerstwa Polskiego nie będzie narażony na wplątanie go w żenującą rozgrywkę prowadzoną przez reprezentantów dwóch zwaśnionych obozów politycznych.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Konwencja w sprawie Morza Kaspijskiego, czyli jak Rosja rozgrywa Iran.
12 sierpnia na szczycie w kazachskim porcie Aktau podpisano konwencję regulującą status Morza Kaspijskiego oraz zasady współpracy 5 państw mających doń dostęp. Negocjacje trwały 22 lata, odbyło się 5 szczytów liderów państw, setki spotkań na niższych szczeblach i negocjacji eksperckich, a do ostatniej chwili nie było wiadomo czy umowa zostanie podpisana. Irańskie media oceniały, przed szczytem, że szansa jej zawarcia wynosi 50 na 50. Już to, że rozmowy trwały tak długo i ostatecznie doszło do zawarcia jakiejś formy porozumienia każe przyjrzeć się temu, co się stało, z większą uwagą. Przede wszystkim z tego powodu, że kształt kompromisu odbija jak w zwierciadle zmieniający się układ sił w regionie oraz zamierzenia i interesy głównych graczy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.