loading
Proszę czekać...
Marian Panic: Jeśli ktoś zastanawia się nad upadkiem niemieckiego dziennikarstwa, spieszę z odpowiedzią
Opublikowano dnia 16.08.2018 15:09
Jeśli ktoś się zastanawia - tak jak ja - nad nieprawdopodobnym wręcz upadkiem dziennikarstwa - i w ogóle mediów - u naszych zachodnich sąsiadów. Jeśli szuka tego przyczyny i próbuje się dowiedzieć, czy tak było zawsze, ewentualnie kiedy się to zaczęło, to odpowiedź jest właściwie tylko jedna: tak było zawsze.

screen Facebook
A świadczą o tym różne wprost niewyobrażalne przypadki, jakie miały miejsce w przeszłości, jak choćby ten bardzo głośny sprzed dokładnie 30 laty. Właściwie zdjęcie do artykułu wszystko wyjaśnia i pewnie wielu to zdarzenie pamięta, bo było o tym dość głośno nawet w Polsce. Na wszelki wypadek przypomnę.

Otóż w sierpniu 1988 roku dwóch bandytów, niejaki Hans-Jürgen Rösner i niejaki Dieter Degowski, po napadzie na bank w miejscowości Gladbeck (w Nadrenii Północnej-Westfalii) uprowadziło między innymi autobus z zakładnikami i przez dwa dni "podróżowali" nim uciekając przed totalnie nieudolną policją. A co istotniejsze: przez cały czas towarzyszyli im przy tym dziennikarze - jeśli ta zdemoralizowana i bezduszna hołota w ogóle zasługiwałaby na takie miano. Po drodze z zimną krwią strzałem w głowę porywacze zabili 14 letniego chłopca (Emanuele De Giorgi), a potem - w czasie akcji policyjnej - jeszcze 18 letnią dziewczynę (Silke Bischoff) oraz policjanta na służbie.
 

Przed 30 laty cały naród śledził na żywo w mediach ucieczkę dwóch porywaczy. Tamten skandal dziennikarski stawia pytania, które do dziś są aktualne


Pod zdjęciem:
 

"18 sierpnia 1988 [w podpisie jest oczywiście pomyłka], w centrum Kolonii: Siedzący za kierownicą samochodu, którym uciekali, bandyta Hans-Jürgen Rösner z bronią w ręku domaga się od stojących w koło dziennikarzy i przypadkowych gapiów zrobienie im miejsca do ucieczki. Za nim stoi dziennikarz Udo Röbel, z "Kölner Express", który następnie wsiada z nimi do samochodu i prowadzi ich podczas ucieczki na autostradzie."




źródło: zeit.de

Marian Panic

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe drogą do społecznej gospodarki rynkowej" - Piotr Duda
Blogi
avatar
ks. Marek
Radomski

O wartości czystości przedmałżeńskiej
Kiedy mam okazję porozmawiać z młodymi ludźmi, pytam ich o muzykę jakiej słuchają i czy oglądają teledyski swoich ulubionych wykonawców. Zachęcam przy tym swoich młodych rozmówców, by z rodzicami siedli przed telewizorem z funkcją smart, i za pomocą np YouTube pooglądali muzykę młodości ich rodziców, i zwrócili uwagę na proporcje golizny dawniej i dziś. A potem, by wspólnie zastanowili się, co komu z nich te proporcje dały/dają. To tak tytułem zagajenia. Natomiast poniższy tekst niech będzie dla wszystkich Czytelników okazją do chwili refleksji nad tak ważną w etosie chrześcijańskim, czystością przedmałżeńska. Myślę, że nie będzie przesadą, iż jest ona bardzo solidną gwarancją czystości już we wspólnocie małżeńskiej i rodzinnej.
avatar
Pitu Pitu
Rafał Otoka-Frąckiewicz

[Pitu Pitu na środę] Rafał Otoka-Frąckiewicz: Państwo z dykty, odsłona 2018
Dogasają ruiny Warszawy po ostatnim Marszu Niepodległości. Ćwierć miliona nazistów przeszło przez centrum naszej stolicy niszcząc wszystko dookoła, przy absolutnej obojętności policji i wojska. Prezydent Polski, bez grama zażenowania założył swastykę na ramię i osobiści stanął na czele tłumu palącego żydowskie sklepiki i muzułmańskie jadłodajnie. Tak było.
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Grillowanie Rosji – start.
Wczoraj, na giełdzie w Londynie cena baryłki ropy marki Brent w kontraktach na styczeń spadła do poziomu poniżej 65 dolarów, a dokładnie do 64,87. Patrząc na to z punktu widzenia maksymalnej ceny, którą ropa notowała w październiku mamy do czynienia z korektą przekraczającą już 20 dolarów. Zdaniem specjalistów niewiele wskazuje na to, aby trend ten był krótkotrwały. Decyduje o tym przynajmniej kilka czynników. Po pierwsze ostatni raport OPEC wskazuje, że światowy popyt w roku przyszłym może być mniejszy niźli jeszcze niedawno sądzono, po drugie w Stanach Zjednoczonych wydobycie, szczególnie w basenie Permian rośnie znacznie szybciej a na dodatek problemy logistyczne (brak rurociągów i konieczność przewożenia ropy cysternami) mają się ku końcowi. I wreszcie, po trzecie, spadek dostaw z Iranu został dość łatwo uzupełniony wzrostem wydobycia w Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratach i w Rosji. Zresztą amerykańskie Ministerstwo Finansów wprowadziło szereg wyjątków (m.in. dla Indii i Chin) w reżimie sankcyjnym, wobec czego ich skutki dla rynku ropy są mniej dolegliwe niźli się spodziewano.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.