loading
Proszę czekać...
reklama_pozioma
Na to warto zwrócić uwagę, wybierając prezenty dla dzieci
Opublikowano dnia 07.12.2016 08:25
Zbliżają się święta Bożego Narodzenia – czas podarków, zwłaszcza dla najmłodszych. Sprawdźmy, na co warto zwrócić uwagę, wybierając prezenty dla dzieci.

pixabay.com/CC0
Zgodnie z ustawą o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku, która weszła w życie 20 kwietnia tego roku, każdy producent, importer i dystrybutor – w tym sprzedawca – wprowadzając produkty do obrotu, zapewnia, że spełniają one wymagania i nie stanowią zagrożenia dla konsumentów lub środowiska. Nowe przepisy dotyczą także zabawek.

W 2015 roku Inspekcja Handlowa na terenie całego kraju w sklepach i hurtowniach oraz u importerów i producentów skontrolowała ponad 3,8 tysiąca wyrobów przeznaczonych dla najmłodszych. Podmioty do kontroli wskazały Wojewódzkie Inspektoraty Inspekcji Handlowej, kierując się lokalnymi uwarunkowaniami rynkowymi, wynikami wcześniejszych kontroli oraz napływającymi skargami.

Zakwestionowano 1421 partii towaru, co stanowi 37,4 procent zabawek. To niewielki spadek w porównaniu z 2014 rokiem, kiedy to nieprawidłowości wyniosły 37,8 procent. Jak wykazały kontrole, na opakowaniach najczęściej brakowało wymaganych przez przepisy informacji. Przykładowo, inspektorzy w 445 przypadkach stwierdzili brak danych producenta, w 282 przypadkach nie podano żadnych informacji o importerze, zaś w 46 przypadkach nie było stosownych ostrzeżeń w języku polskim.

Niektóre zabawki zostały ponadto przebadane w laboratoriach UOKiK. Kontrolerzy sprawdzili ich jakość, a także obecność niedozwolonych substancji chemicznych. Na 473 przebadane próbki zastrzeżenia wzbudziły 155: mechanizmy posiadały wady konstrukcyjne, były za głośne, miały też zbyt małe elementy, mogące spowodować zadławienie dziecka.

W 30 na 103 przebadanych zabawkach wykryto również zbyt dużą zawartość ftalanów – substancji używanych do produkcji takich miękkich przedmiotów, jak piłki, lalki czy zabawki do chwytania i ściskania dla niemowląt. Dopuszczalne stężenie ftalanów w zabawkach to 0,1 procent masy z ich dodatkiem. Występowanie tych związków w wyższych stężeniach jest niebezpieczne dla dzieci z uwagi na ich negatywny wpływ na system hormonalny, mogący powodować zaburzenia płodności.

Na jakie zabawki warto zwrócić szczególną uwagę w ferworze świątecznych zakupów? Okazuje się, że najwięcej zastrzeżeń wzbudziły te najbardziej popularne wśród maluchów. Na 200 skontrolowanych lalek zakwestionowano bowiem aż 185, na 200 pluszaków – 179, na 200 zabawek dla niemowląt – 104, na 200 tych rozwijających umiejętności, układanek i konstrukcyjnych – 103, a na 197 pojazdów napędzanych mechanicznie lub elektrycznie – 83.

W wyniku działań Inspekcji Handlowej większość przedsiębiorców wyeliminowała nieprawidłowości, uzupełniając brakujące informacje i usuwając wady lub dobrowolnie wycofując z obrotu zabawki niezgodne z wymaganiami. W pozostałych przypadkach prezes UOKiK wydał 19 decyzji nakazujących wycofanie z rynku produktów oraz powiadomienie konsumentów o stwierdzonych nieprawidłowościach.

Kupując prezenty dla najmłodszych, warto pamiętać o kilku zasadach. Zawsze wybierajmy zabawkę dostosowaną do wieku i umiejętności dziecka. Sprawdźmy, czy nie zawiera drobnych elementów, które maluch mógłby połknąć. Gdy zdecydujemy się na zestaw kosmetyczny, grę czy książeczkę zapachową, trzeba zwróć uwagę, czy na opakowaniu widnieje ostrzeżenie, że „Zawiera substancje zapachowe mogące powodować alergie”. Z kolei zabawki, które można złożyć, jak choćby wózki dla lalek, muszą posiadać blokadę zabezpieczającą.
W wyborze właściwego prezentu pomocny będzie znak CE, który musi znaleźć się na każdej zabawce. Oznacza on deklarację producenta, że produkt spełnia zasadnicze wymagania bezpieczeństwa. Jeżeli jednak mamy jakiekolwiek wątpliwości co do jakości czy bezpieczeństwa zabawki, skontaktujmy się z Inspekcją Handlową lub Departamentem Nadzoru Rynku w UOKiK.

Pamiętajmy także, że zwrot zabawki, która nie ma wad, a jedynie nie spodobała się dziecku, zależy od dobrej woli sprzedawcy. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy kupujemy w sklepie internetowym: tam w ciągu 14 dni możemy oddać produkt bez podawania przyczyny.

Na każdej zabawce musi znaleźć się znak CE, który oznacza deklarację producenta, że produkt spełnia zasadnicze wymagania bezpieczeństwa.

Anna Nowak


Artykuł pochodzi z najnowszego numeru "TS" (50/2016) dostępnego też w wersji cyfrowej tutaj


 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Marcin
Kacprzak

O wyjątkowo magicznych Świętach.
Coroczne narzekania na komercjalizację i laicyzację Świąt Bożego Narodzenia są tak samo zaskakujące jak karp na wigilijnym stole. Wydaje się, że wszyscyśmy się już z tym faktem pogodzili i nikt nie chce już słuchać ponownie narzekań na "świąteczne" promocje pokazujące się już na rynku nim spadną liście z drzew. No, skoro nikt nie chce słuchać, to wrodzona złośliwość każe mi jednak o tym trochę popisać. Tym bardziej, że widać pewien nowy "świąteczny" trend. Trend magiczny.
avatar
Andrzej
Fajda

[Kliknij aby zobaczyć całość] Nowy rysunek Andrzeja Fajdy: "...każdy demonstrować może..."
...trochę lepiej lub trochę gorzej...
avatar
Przemysław
Jarasz

Jarasz: senator Misiołek opuścił PO, bo po skrytykowaniu Budki stracił na Śląsku partyjne wpływy?
Znacznie szerszy kontekst – niż mogłoby się to wydawać – ma wczorajsza decyzja śląskiego senatora Andrzeja Misiołka o wystąpieniu ze struktur Platformy Obywatelskiej. Mógł to być raczej ruch wyprzedzający ze strony parlamentarzysty po tym, jak zaczął być w ostatnich tygodniach marginalizowany w strukturach śląskiej PO. Jak ustaliliśmy, najpierw pod koniec listopada Misiołek pożegnał się z piastowanym przez lata fotelem szefa zabrzańskiego koła partii. Zaś w miniony poniedziałek nie tylko nie mógł ubiegać się o stanowisko szefa władz regionalnych PO, do którego aspirował, ale nawet nie wszedł do zarządu regionalnego, w którym dotąd zasiadał. Zresztą czując pismo nosem, w ogóle nie pojawił się w Katowicach na wyborach. Tajemnicą poliszynela jest, iż taka utrata wpływów to „zapłata” za publiczne i wręcz pisemne skrytykowanie pochodzącego z Zabrza wiceszeprzewodniczącego władz krajowych PO – Borysa Budki za jego nieszczęsny wywiad dla niemieckiej prasy.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.