loading
Proszę czekać...
Pełna lista ofiar stanu wojennego wciąż nie jest znana
Opublikowano dnia 16.12.2016 09:33
Fala internowań działaczy Solidarności było dopiero początkiem represji wymierzonych w Polaków po wprowadzeniu stanu wojennego. Wciąż nie wiadomo, ile osób padło ofiarą morderstwa, zostało pobitych przez „nieznanych sprawców” lub odniosło obrażenia podczas ulicznych demonstracji.

Janusz Bałanda Rydzewski - archiwum "Solidarności"
Aresztowania członków związku, Niezależnego Zrzeszenia Studentów czy Konfederacji Polski Niepodległej rozpoczęły się w nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku. Lista mieszkańców ówczesnego woj. katowickiego, którzy mieli trafić do ośrodków odosobnienia, początkowo liczyła blisko 650 nazwisk. W miarę jak narastał opór społeczeństwa przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego, lista się wydłużała. – Do 23 grudnia 1982 roku tą formą represji dotkniętych zostało blisko 2 tys. osób z województwa katowickiego. Niektóre więcej niż jeden raz – mówi
dr Jarosław Neja z katowickiego oddziału IPN.
 
Procesy polityczne
Organizatorom i najbardziej aktywnym uczestnikom grudniowych strajków wytaczano procesy polityczne. Za udział w protestach zatrzymano 1000 osób. Skazanych przez sądy zostało ponad 120. – W ciągu 19-stu miesięcy stanu wojennego w województwie katowickim toczyło się ponad 200 procesów politycznych – dodaje historyk. Procesom niejednokrotnie towarzyszyła oprawa propagandowa. Informacje o ich przebiegu publikowane były w Trybunie Robotniczej, organie prasowym katowickiego Komitetu Wojewódzkiego PZPR, jedynej regionalnej gazecie codziennej wydawanej po 13 grudnia 1981 roku na terenie województwa. Organizatorów strajków przedstawiano w tych materiałach w jak najgorszym świetle, przygotowując opinię publiczną
na wysokie wyroki. Nierzadko były to kary kilkuletniego więzienia. – Wiesław Różyk z kopalni Jankowice dostał najdłuższy wyrok, 8 lat pozbawienia wolności. Niewiele niższe wyroki zasądzono najbardziej aktywnym uczestnikom strajku w Hucie Katowice – dodaje dr Neja. 
 
Chociaż nie wszystkich uczestników grudniowych protestów posadzono na ławach oskarżonych, represje i szykany i tak dotknęły większość z nich. Bardzo często po zakończeniu strajków uczestników protestów zwalniano z pracy i poddawano weryfikacji. O pracę musieli starać się od nowa. Jeżeli zostali ponownie zatrudnieni w dotychczasowym zakładzie pracy, to zazwyczaj na znacznie gorszych warunkach finansowych. 
 
Kolegia, zatrzymania, rewizje
Równolegle wytaczano procesy osobom, które mimo zakazu prowadziły podziemną działalność związkową. Powszechną formą represji były też kary orzekane przez kolegia ds. wykroczeń, rozmowy profilaktyczno-ostrzegawcze czy zatrzymania na 48 godzin. – W 1982 roku do kolegiów ds. wykroczeń skierowano ponad 500 wniosków przeciwko uczestnikom demonstracji ulicznych, za co groziła kara do 3 miesięcy aresztu lub wysoka grzywna. Tylko na terenie województwa katowickiego do momentu zawieszenia stanu wojennego SB przeprowadziła
25 tys. rozmów profilatyczno-ostrzegawczych i 1600 rewizji. Na 48 godzin zatrzymanych zostało ponad 1300 osób – mówi dr Neja.

Agnieszka Konieczny

cały artykuł na:
www.solidarnosckatowice.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów
Blogi
avatar
Marcin
Brixen

Marcin Brixen: Akcja ratunkowa akwarystów pod M-3
Kiedy zaczęła się panika, mało kto przypominał sobie buńczuczne zapowiedzi. Do tych osób należał oczywiście tata Łukaszka. Lutowego popołudnia siedział spokojnie w kuchni i spokojnie popijając herbatę obserwował miotające się po mieszkaniu mamę i babcię Łukaszka.
avatar
Grzegorz Gołębiewski
(grzechg)

Grzegorz Gołębiewski: Porażka inicjatorów "antysemickiej fali" w Polsce
Jest oczywiście czuły punkt w polskiej tożsamości dotyczący II wojny światowej. To jest nasza powszechna jeszcze świadomość, że walczyliśmy od samego początku z Niemcami, że mieliśmy Armię Krajową, że pomagaliśmy Żydom pod groźbą kary śmierci. Tej świadomości nie mają ani Zachód, ani USA, ani światowa opinia publiczna.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Sendlerowa na cenzurowanym
Po kończących się właśnie feriach zimowych, sprawa patrona dla Zespołu Szkół w Izdebniku z pewnością powróci.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.