loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Wszyscy wszystko o Wałęsie wiedzieli, tylko zapomnieli powiedzieć
Opublikowano dnia 29.01.2017 19:32
Wolałbym się w sprawie Lecha Wałęsy nie wypowiadać. Niedawno zmarł mu syn i to doprawdy nie jest najlepszy moment. Sam Wałęsa jednak zdecydował nie uszanować tego momentu, wciągając sprawę jego śmierci w dyskusję z prof. Cenckiewiczem, którego oskarżył o współsprawstwo jego rzekomego samobójstwa. Zresztą, chcę nie tyle napisać o samym Wałęsie, co o ludziach, którzy pod wpływem niepotwierdzonej jeszcze informacji o potwierdzeniu autentyczności teczki Bolka, dokonują spektakularnych coming outów, obwieszczając miastu i światu, że "oni w zasadzie wszystko i tak już na temat Wałęsy wiedzieli" tylko jakoś zapomnieli nas wszystkich o tym poinformować

screen YouTube

Wiem od dawna, że Lech Wałęsa był parę lat TW. I dziękuję mu za końcówkę lat 70, za lata 80-te i rok 89.Nikt mu wielkości nie odbierze


- pisze Waldemar Kuczyński, znany na Twitterze jako Dziadek Waldemar, prywatnie zatwardziały obrońca demokracji i wszystkiego co niekaczyńskie. 

Fajnie Panie Waldemarze, ale gdzie Pan był kiedy lżono tych, którzy tę trudna prawdę podnosili?


Bo wielu z nich zasługiwało na to, że względu na swe parszywe, podłe intencje.


- Aha, OK

O, znowu rzucili się na Wałęsę. Jaka satysfakcja. Wszystko od dawna jest jasne, ale inkwizytorzy nigdy nie mają dość


- pisze Dominika Wielowieyska. Również OK

Wszyscy, którzy teraz na wyprzódki informują i będą jeszcze informowali o tym, że "w zasadzie wszystko przecież było jasne" a robienie z tata i Narodu wariata latami nie miało wcale, a przynajmniej nie z ich strony, miejsca, mają do tego prawo. Mają prawo opowiadać wszelkie androny licząc na nasza krótka pamięć i w sumie nie powinno nas to jakoś szczególnie poruszać, był czas przywyknąć.

Warto sobie jednak zadać inne pytanie: Ile jest jeszcze takich spraw, o których nam nie mówią choć wiedzą, do czego przyznają się dopiero kiedy sprawa będzie oczywista? Fałszowane wybory? Tajemnicze "samobójstwa"? Smoleńsk? Cezary Krysztopa
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer

Chcemy pracowniczej konstytucji!
Na Zachodzie układy zbiorowe pracy to chleb powszedni. U nas wciąż uważane są za archaizm, rozwiązanie niepotrzebne i niepraktyczne. Niesłusznie – i dlatego Solidarność będzie o nie walczyć. O tym w Temacie Tygodnia 43. numeru „TS”, poświęconym właśnie układom zbiorowym.
Nauczyciele potrzebni od zaraz
Od początku wprowadzania zmian w oświacie straszono, że wielu nauczycieli
straci pracę. Tymczasem w niektórych szkołach nawet kilka tygodni
po rozpoczęciu roku szkolnego brakowało dydaktyków. Jak to w końcu jest ze zwolnieniami nauczycieli po reformie? Barbara Michałowska.
Grupa Wyszehradzka – więcej pragmatyzmu, mniej romantyzmu
Chociaż pozornie zgadzamy się we wszystkim, nie można zapominać, że w politycznych sojuszach każdy z partnerów ma swoje interesy. Nie inaczej jest w przypadku Grupy Wyszehradzkiej. O tym, czy rzeczywiście tak bardzo po drodze Węgrom i Polakom – dla „TS” pisze Dominik Héjj.
Najnowsze wydanie Tygodnika Solidarność nr 43/2017 już dostępne

Pobierz darmową aplikację do cyfrowego wydania Tygodnika Solidarność
Związek
więcej
Wideo Tysol.pl odwiedza miasteczko namiotowe pod SN im. Miernika
Blogi
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Oryginalna walka ze stresem
A może reakcja przełożonych była zbyt pochopna?
avatar
prof. Romuald
Szeremietiew

Romuald Szeremietiew: Kto dowodzi Siłami Zbrojnymi RP?
Konstytucja: „Prezydent Rzeczypospolitej jest najwyższym zwierzchnikiem Sił Zbrojnych”. Najwyższy Zwierzchnik „mianuje Naczelnego Dowódcę Sił Zbrojnych” i odwołuje go , a każdym razem na wniosek premiera rządu. Mianowanie odbywa się wyłącznie „na czas wojny”. Uchwałę o wprowadzeniu stanu wojny podejmuje Sejm RP, a jeśli nie może zebrać się na posiedzenie, o stanie wojny postanawia Prezydent RP. Uchwała taka może być podjęta jedynie w przypadku zbrojnej agresji na terytorium Rzeczypospolitej lub gdy z umów międzynarodowych wynika zobowiązanie do wspólnej obrony przed agresją. 
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Powrót opozycyjnego samca alfa
Schetyna chciał jednoznacznie udowodnić, że nadal jest niekwestionowanym liderem nie tylko PO, ale całej opozycji.
ciastkoWykorzystujemy pliki "cookies" aby nasz serwis lepiej spełniał Państwa oczekiwania. Możesz zablokować możliwość wykorzystywania tych plików poprzez zmianę ustawień w swojej przeglądarce internetowej.